Kolejna podwy¿ka op³at na A2. Ministerstwo chce zerwaæ umowê z operatorem
Spółka Autostrada Wielkopolska przyzwyczaiła nas już do tego, że co najmniej dwa razy w roku podnosi ceny opłat. Tym razem jednak czara goryczy się przelała i to do tego stopnia, że Ministerstwo Infrastruktury bada możliwości zerwania umowy ze spółką. Wtedy jedna z najdroższych autostrad na świecie przeszłaby w ręce rządu.
Od środy, 11 marca obowiązują nowe ceny przejazdu odcinkiem autostrady A2 pomiędzy Nowym Tomyślem a Koninem. Za przejazd 150 km kierowcy samochodów osobowych będą musieli zapłacić aż 120 zł. Motocykliści zapłacą o złotówkę więcej - 20 zł zamiast 19 zł za każdy odcinek. Z kolei opłata za przejazd jednego odcinka samochodem osobowym wyniesie 40 zł, a dotychczas było to 37 zł.
Zaraz po wprowadzeniu podwyżek pojawiły się głosy, że Ministerstwo Infrastruktury bada możliwości zerwania umowy ze spółką Autostrada Wielkopolska. Odcinek A2 pomiędzy Koninem a Nowym Tomyślem jest zbudowany w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. To oznacza, że prywatna spółka, która wtedy należała do rodziny Kulczyków, wyłożyła część pieniędzy na budowę i w zamian za to zarządza drogą i pobiera opłaty za przejazd.
Jak podają ogólnopolskie portale informacyjne, Ministerstwo Infrastruktury zwróciło się do GDDKiA, żeby ta przeanalizowała możliwości zerwania umowy. Jednak rzeczniczka spółki Autostrada Wielkopolska powiedziała, że na razie nie było żadnych sygnałów w tym kierunku, a spółka nie komentuje całej sprawy.
- Te podwyżki zdarzają się zbyt często i ja dlatego poprosiłem GDDKiA, aby przeanalizowała możliwość wypowiedzenia tej umowy - powiedział RMF FM minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Każda podwyżka cen za przejazd autostradą A2 jest tłumaczona rosnącymi kosztami utrzymania, a także faktem, że droga jest rozwijana. Trudno się nie zgodzić z tym ostatnim argumentem, ponieważ np. od września 2025 r. poznański odcinek A2 ma 3 pasy ruchu.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze