Klasyczne motocykle w Toruniu. Wystawa i Inscenizacja Klasycznej Motoryzacji 2023 [RELACJA]
Po raz kolejny, w weekend pod koniec lutego 2023, w Toruniu odbyła się Wystawa i Inscenizacje Klasycznej Motoryzacji. Jest to impreza wyjątkowa pod wieloma względami, a wiem to stąd, że od początku jej istnienia biorę w niej udział. Jej wyjątkowość jest wynikiem kilka czynników.
Pierwsze - miejsce: Centrum Targowe PARK. Gmach przy Szosie Bydgoskiej 3 został wzniesiony w 1928 roku jako największa w ówczesnej Polsce hala wystawowa, na potrzeby Pomorskiej Wystawy Ogrodniczo-Przemysłowej. W jakiś wyjątkowy sposób "klimat" tamtych lat został zaklęty w tych murach. To się czuje.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Drugie - pojazdy. Ekspozycja była podzielona mniej więcej pół na pół pomiędzy samochodu i motocykle. Zawsze wśród motocykli trafiają się perełki, np. w poprzednich latach były to Sokół 500 czy innym razem piękna ekspozycja motocykli wyścigowych z lat 70. i 80. Zastanówcie się, kiedy i gdzie mogliście zobaczyć stojące obok siebie motocykle mistrzów z nie tak odległych czasów. W tym roku perełkami były dwa motocykle Henderson zachowane w oryginalnym stanie i - to mnie zwaliło z nóg - zachowany w oryginalnym stanie 4-cylindrowy FN z 1914 roku. Piękny to mało powiedziane. To był prawdziwy wehikuł czasu, nawet wychlapana oliwa na silniku i skrzyni biegów pachniał historią. Po przeciwnej stronie sali na parterze stał zaś zachowany w oryginalny stanie Harley-Davidson F, nie dość że w pięknej patynie to jeszcze z polską historią (pochodził z Lwowa, a odnaleziony został na Podkarpaciu). Obok - również w oryginalnym stanie - prezentowany był Zundapp KS 750 Sahara.
Na antresoli kolejne motocyklowe akcenty, i znowu duży kaliber - wystawa motocykli pod hasłem "100 lat motocykli BMW". W Toruniu chyba jako nieliczni dostrzegli, że w tym roku przypada okrągła rocznica 100 lat odkąd motocykle BMW zaczęły opuszczać bramy fabryczne. Można było zobaczyć m.in. modele: R-2 (dwie wersje), R-4, R-35, R-61, podramowe R-62 oraz kilka modeli powojennych.
Dalej spotkałem miłośnika motocykli włoskich, który prezentował kilka egzemplarzy: Benelii, Ducati, Moto Guzzi. Po krótkiej rozmowie zgodziliśmy się, że motocykle włoskie są u nas mało znane i niedoceniane. Kilka metrów dalej można było zobaczyć ekspozycję motocykli żużlowych i… (!) wystaw oryginalnych kombinezonów zawodników z Torunia. Słowa uznania za tę kolekcję! To kawał motocyklowej historii.
Wielką ciekawostką był też górnozaworowy Opel 500, motocykl ciekawy konstrukcyjnie i stylistycznie.
Motocykle w PRL - rzecz o motoryzacji i nie tylko...
Przyjęło się powszechnie mianem "motocykle PRL" określać pojazdy produkcji krajowej: WFM, SHL, WSK, Junak. Jest to jednak wielkie uproszczenie, bo obok wspomnianych jednośladów na naszych drogach można było również spotkać kilkanaście marek motocykli importowanych: Jawa, MZ, CZ, IFA, IŻ, M-72, K-750, Panonia, Lambretta, Peugeot, a także: BMW, Triumph, Norton, BSA,AJS, Harley-Davidson i wiele innych.
O TYM WŁAŚNIE JEST TA KSIĄŻKA "MOTOCYKLE W PRL" »To wszystko napisałem jednym tchem, ale to nie wszystko, co z motocykli można było zobaczyć w Toruniu. Równie ciekawe, jak powyżej wspomnienie, były również motocykle: skuter Osa, perełka polskiej motoryzacji Sokół 600, NSU z wózkiem bocznym w malowaniu wojskowych (Wehrmacht), kilka egzemplarzy WSK i klasycznej "japonii", BSA Rocket 3 (trzycylindrowy klasy porównywany swojego czasu do Hondy CB 750), NSU 251 OSL, czterocylindrowy duński Nimbus, brytyjski widlak BSA G14 i wojenna BSA M20. Przy samym wejściu stało też kilka "Iwanów" (M-72, K-750, Ural) i dwa niezbyt stare motocykle Harley-Davidson.
Trzeci składowy aspekt wyjątkowości tej wystawy to ludzie. Obok pojazdów tworzono żywe dioramy, na których miłośnicy historii ubrani byli w stroje z epoki. Można było zobaczyć szeroką gamę "motoryzacyjnej" mody sięgającej od lat 20. do 80. Kolejny aspekt "ludzki" to właściciele prezentowanych pojazdów, którzy chętnie opowiadali o swoich motocyklach.
Czwarty składowy aspekt wyjątkowości to Toruń. Po zwiedzeniu wystawy ruszyłem jeszcze na toruńską starówkę, aby chociaż przez dotkniecie cegieł domu Kopernika oddać hołd temu wielkiemu polskim uczonemu w jego 550. rocznicę urodzin. Okazało się, że nie da się zbyt szybko opuścić toruńskiej starówki, bo wciąga w nostalgiczny spacer, mimo temperatury oscylującej około 0 wspieranej deszczem i wiatrem. A przy okazji nabyłem też dużą torbę pysznych toruńskich pierników, aby przez drogę powrotną nie zapomnieć o tym pięknym mieście.
Tomasz Szczerbicki
Dziennikarz i autor książek: tomasz-szczerbicki.pl























































Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze