Kawasaki W800 2020 - całkiem klasyczny, nie całkiem retro
Kawasaki pokazało najnowszą odsłonę swojego uwielbianego klasyka W800. Po kontrowersyjnym zeszłorocznym powrocie w wersjach Street i Cafe Racer, tym razem mamy przed oczami dobrze znane kształty, wśród których pojawiły się jednak bardzo współczesne akcenty.
Kawasaki W800 jest modelem mało popularnym, ale uwielbianym. Motocykl ten w segmencie maszyn klasycznych zbliżył się do brytyjskich pierwowzorów z lat 50 i 60 nawet mocniej, niż modele Triumpha. Dlatego wycofanie go z produkcji spotkało się z powszechnym jękiem zawodu wśród fanów. Na szczęście przerwa okazała się chwilowa, a w zeszłym roku byliśmy świadkami powrotu tej maszyny, tym razem spełniającej wyśrubowane wymagania obowiązujących norm emisji spalin.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Reakcje środowiska motocyklowego były niestety… hmm… stonowane. W800 ciemnych, matowych barwach w wersjach Street i Cafe Racer nie wzbudził powszechnego entuzjazmu. Krytykowano nowe zegary, które straciły dawny charakter, dużą ilość elementów plastikowych czy reflektor LED, pasujący tu jak pięść do nosa. Niemal od razu pojawiły się jednak zapowiedzi kolejnej, dużo bardziej klasycznej odmiany W800.
Wygląda na to, że właśnie możemy ją oglądać i robimy to z dużą przyjemnością. Wróciło klasyczne zielone malowanie (w wersji na USA czerwone), chromowany silnik, przednie koło o średnicy 19 cali, nakładki na zbiornik paliwa i przeszywana kanapa. Towarzyszą im jednak kontrowersyjna lampa LED i tylna tarcza hamulcowa, dużo mniej elegancka od wcześniejszego bębna. Na pocieszenie mamy większy o litr zbiornik paliwa i ABS, którego brakowało w starym W800.
Znów mamy mieszane uczucia, ale zdecydowanie cieplejsze niż w zeszłym roku. Czy społeczność fanów motocyklowej klasyki zaakceptuje ten powrót? Zobaczymy.









Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze