tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 K1600GTL/GT 2011 - BMW na sześć gwiazdek luksusu NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

K1600GTL/GT 2011 - BMW na sześć gwiazdek luksusu

Autor: Łukasz „Boczo” Tomanek 2010.10.12, 13:39 21 Drukuj

Dlaczego BMW zaprojektowało i wypuściło taki motocykl i to w dodatku w dwóch wersjach? Bo mogą.

Czym tak naprawdę jest luksus? Sposób postrzegania przez ludzi tego pojęcia i jego interpretacja są tak rozlegle różnorodne, że trudno o ujednoliconą definicję. Dla jednych luksusem może być bieżąca woda, inni na dźwięk tego słowa mają przed oczami swoją willę w Konstancinie-Jeziornej i kolekcję futer. Aby jeszcze bardziej skomplikować kwestię luksusu, zadajmy sobie pytanie czym objawia się on w motocyklach? BMW od lat stara się odpowiadać na to pytanie, a teraz zrobiło to wyjątkowo dobitnie. Jakiś czas temu pisaliśmy o BMW Concept 6, imponującej ale dziwacznej wydumce Bawarczyków na temat sześciocylidrowych silników motocyklowych. Wtedy ten temat traktowany był jako stosunkowo interesująca ciekawostka. Gdzieś w głębi krył się jednak sygnał, że to mały zwiastun czegoś monumentalnego. I stało się. Po zapowiedziach i filmach na których nie było żadnego motocykla, w końcu nowe uber-turystyki pokazano na targach Intermot w Kolonii. To kolejny widowiskowy pokaz możliwości inżynieryjnych, czy początek nowej ery motocykli turystycznych?

Podać szampana?

Patrzysz na Bogusława Lindę w filmie z lat swojej świetności i wiesz, że zaraz powie „ku**a”. Patrzysz na zdjęcia nowych Beemek i wiesz, że to turystyczna stratosfera, drabina wbita w Mt. Everest motocyklowego komfortu, luksusu i wygody. K1600 jest dużym sprzętem, to nie ulega wątpliwości. Masa wersji GTL sięga 350 kilogramów. Czy można go nazwać ociężałą kolumbryną? Nie, zdecydowanie nie. BMW K1600 przypomina wnętrze fabryki karabinów Heckler&Koch i jest wykonane w sposób tak nienaganny i schludny, że człowiek zastanawia się, co w innych motocyklach poszło nie tak. Nie ważne, czy mowa o GT czy GTL, obydwa motocykle pomimo swojego litrażu i masy wyglądają dziwnie lekko. Patrząc na Hondę Goldwing ma się wrażenie, że trzeba opłacać z niej podatek za nieruchomość. Beemki są zdecydowanie bardziej finezyjne wizualnie.

Luksusowe nie może być wyłącznie ładne. Musi dawać poczucie swoistej wyjątkowości. Na pokładzie BMW (tak, można teraz skojarzyć sobie jacht) jest ilość bajerów zdolna zawstydzić Rosyjskich oligarchów i ich 6-metrowe Maybachy. K1600GT to hiper narzędzie turystyczne ze sportowymi aspiracjami. K1600GTL wchodzi w teren okupywany do tej pory przez Hondę Goldwing. W co Beemki są wyposażone? Nie podamy wszystkich elementów, bo rolki w myszkach nie wytrzymają takiej ilości przewiniętego tekstu. ABS, trzy mapy zapłonu, kontrola trakcji (opcja), elektronicznie regulowane zawieszenie (opcja), nawigacja, stereo, „dostosowujący” się przedni reflektor, centralny zamek i wiele innych.

Moje E36 też taki ma!

Sześciocylindrowy silnik rzędowy. Kojarzyło mi się to kiedyś z kręceniem bączków na szutrze przed sklepem w miejscowości z populacją 500 mieszkańców. W przypadku silnika w K1600 trzeba jednak o dresiarskiej analogii zapomnieć. Sześciocylindrowa rzędówka to najwęższy i najlżejszy silnik tego typu w historii motocykli produkowanych seryjnie. Udało się to osiągnąć dzięki małej średnicy tłoków (72 mm) i dużemu ich skokowi (67,5 mm). Skoro już mowa o osiągnięciach, to należy wspomnieć o kontroli trakcji i trybach pracy silnika, mamy trzy: deszcz, sport i trasa. Jak nie trudno zgadnąć, dbają one o odpowiednią charakterystykę jednostki napędowej w poszczególnych warunkach. Kontrola trakcji jest niestety dostępna jako wyposażenie dodatkowe. Warto o niej wspomnieć głównie dlatego, że działa inaczej z każdym z trybów pracy silnika i jest z każdym z nich jest odpowiednio zharmonizowana, aby zapewnić jak największe bezpieczeństwo. Dobrze, można się ekscytować wyborną inżynierią i technicznymi cackami z najwyższej półki, ale w każdym motocykliście jest mały szczeniak, któremu zapalają się źrenice, kiedy czyta dane techniczne sprzętów. Otóż BMW K1600 ma 160 KM i 175 Nm. Takie wartości przywołuje się, kiedy ktoś chce przemieścić swój dom na drugi koniec miasta. Ale to nie koniec, ponieważ 70% momentu obrotowego dostępne jest od 1500 obr/min. Co to oznacza? Mniej więcej to, że każdy ruch rollgazu, który sygnał do przepustnicy wysyła drogą elektroniczną, zwieńczy się uczuciem, którego zazwyczaj doświadcza się w startującym samolocie.

Wymagany patent żeglarski – sternik jachtowy

Wbrew literacko-dziennikarskiej poprawności, znów powtarzał będę słowa „komfort” i „luksus”. Aby jazda była maksymalnie… komfortowa, zastosowano zawieszenia Duolever i Paralever. Sprawdziły się w innych, ciężkich, także turystycznych motocyklach BMW i tu też się sprawdzą. K1600 będzie można wyposażyć w elektroniczne regulowane podwozie, którego każdy jego parametr ustawić będzie można wprost z kierownicy. Wartym odnotowania faktem jest rama typu bridge. To ten sam patent, który zastosowany został w S1000RR, dzięki któremu udało się scentralizować masę i obniżyć środek ciężkości, co przy leżącym silniku 6-cylindrowym wcale nie jest takie łatwe. Fabrycznie K1600 zostaje wyposażony w ABS. Bardzo dobrze, ale moją uwagę przykuła tylna tarcza hamulcowa. Otóż ma ona 320 mm średnicy i jest to prawdopodobnie rekord w tej dziedzinie. Mamy też oczywiście słynne już „dostosowujący” się przedni reflektor. Aby nie zanudzać Was wykładami na temat zwierciadeł wewnątrz klosza, należy tylko powiedzieć, że to aspirujące do tytułu przełomowego rozwiązanie dba, aby droga przed jeźdźcem była oświetlona cały czas, bez względu w którą stronę on akurat skręca. Oprócz tego K1600 ma podgrzewane wszystko, co tylko da się podgrzać, tempomat, komputer pokładowy i opcje wysokości kanapy dla osobnika o każdym wzroście na tej planecie.

Sześciostrzałowiec

BMW K1600 sprawia wrażenie bardzo spójnego i bardzo logicznie zaprojektowanego motocykla. Wszystko, co składa się na niego to elementy sensowne, mądre i coraz częściej wymagane od turystyka wysokiej klasy. Np. Silnik - co daje sześciocylindrowy rzędowiec w tej Beemce? Przede wszystkim ogromną moc i moment obrotowy, których aż nadto jest dostępne przy niskich obrotach. Oprócz tego ultra płynną charakterystykę pracy, wprost wymarzoną do pokonywania gigantycznych odległości. Można by zagłębić się w najmroczniejsze zakątki dywagacji na temat istoty wprowadzenia na rynek sprzętu z taką jednostką. Przecież boksery, rzędowe czwórki, dwójki, a nawet v-ki dobrze sprawdzają się w podróżach. Dlaczego zatem Niemcy wypuścili taki motocykl i to w dodatku w dwóch wersjach? Moja teza jest następująca – bo mogą. BMW lubi podbijać terytoria, którymi rządzą inni, lubi miażdżyć rywali w testach grupowych i porównawczych. BMW K1600 to po prostu kolejny pojedynkowy rewolwer, ale tym razem wyciągnięty z nieco wyższej szuflady.

Filmy:
Szesciocylindrowka BMW - jak brzmi i jezdzi K1600GT
K1600GTL 2011 - duzy turystyk
Adaptujace sie swiatla w BMW K1600
BMW K1600 - adaptacyjny reflektor w akcji
Hendrik Von Kuenheim Intermot 2010

Dane techniczne BMW K1600GT / K1600 GTL:

Silnik – chłodzony cieczą, 6-cylindrowy, rzędowy, 4 zawory na cylinder
Pojemność – 1649 cm3
Średnica i skok tłoka – 72 x 67,5 mm
Stopień sprężania – 12,2:1
Paliwo – minimum 95 oktanów
Sprzęgło – mokre, wielotarczowe
Moc – 160 KM przy 7750 obr/min
Moment obrotowy – 175 Nm przy 5250 obr/min (70% od 1500 obr/min)
Przeniesienie napędu – wał
Skrzynia biegów – 6-biegowa
Zawieszenie przód – Duolever, pełna regulacja
Zawieszenie tył – Paralever, pełna regulacja
Opona przód – 120/70/17
Opona tył – 190/55/17
Wysokość siedzenia – 750,780, 800,810,830 mm
Masa z płynami – GTL 348 kg, GT 319 kg
  NAS Analytics TAG

Zdjęcia
czerwony BMW K1600GT 2011
BMW K1600GTL 2011 przod
BMW K1600GTL 2011 kufry
srebrne malowanie BMW K1600 GTL
BMW K1600 GTL
BMW K1600 GT czerwony lewy profil
czarne BMW K1600 GTL
K1600 GTL BMW 2011
K1600 GT czerwony bmw
BMW K1600GTL 2011 logo
BMW K1600GT 2011 logo
BMW K1600GT 2011 silnik
kokpit BMW K1600 GTL
Komentarze 10
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: hobbit 13/10/2010 23:31

euro?

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę