tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Jorge Lorenzo łamie obojczyk na Assen

Jorge Lorenzo łamie obojczyk na Assen

Autor: Lovtza 2013.06.28, 07:52 5 Drukuj

Jorge Lorenzo już od jakiegoś czasu nie zalicza Assen do swoich najszczęśliwszych torów, ale teraz będzie mógł chyba mówić o prawdziwym fatum. Na czwartkowym mokrym wolnym treningu Hiszpan zaliczył potężnego high sida i upadając na asfalt złamał lewy obojczyk. Do wypadku doszło w najszybszej części toru, na prawym zakręcie o nazwie Hoge Heide w chwili gdy Lorenzo poruszał się z prędkością 238 km/h. Bezpośrednią przyczyną utraty przyczepności miało być najechanie na kałużę. W trakcie sesji cały czas padał deszcz i warunki zmieniały się na coraz gorsze.

Broniący tytułu Mistrza Świata zawodnik zespołu Yamahy zabrany został natychmiast do centrum medycznego, gdzie stwierdzono złamanie obojczyka z lekkim przesunięciem. Złamanie na szczęście nie okazało się skomplikowane, ale wymagało interwencji chirurgicznej, aby zespolić kość i umożliwić Lorenzo jak najszybszy powrót na tor. Sam zainteresowany chciał poddać się operacji jak najszybciej, nawet jeszcze tego samego dnia w lokalnym szpitalu. Niestety w Assen wszystkie sale operacyjne zajęte były pod zabiegi ratujące zdrowie i życie, dlatego złamany obojczyk Lorenzo miał siłą rzeczy niższy priorytet. W rezultacie jeszcze wczoraj wieczorem Jorge wrócił samolotem do Hiszpanii. Dziś we wczesnych godzinach porannych (operacja rozpoczęła się w piątek o 2.00 w nocy i zakończyła około 4.00 nad ranem) zawodnik Yamahy został udanie zoperowany w szpitalu w Barcelonie. Rzecz jasna Jorge nie zobaczymy w sobotnim wyścigu w Assen.

Sytuacja w której znalazł sie Hiszpan jest nie do pozazdroszczenia. Choć złamanie obojczyka, czyli "branżowa" kontuzja w sportach motocyklowych, leczy się relatywnie łatwo i szybko, w kalendarzu MotoGP już za dwa tygodnie mamy GP Niemiec na Sachsenring. Tydzień później karuzela MotoGP przenosi się do Stanów Zjednoczonych na Laguna Seca. Oba te tory mają sporo zakrętów w lewą stronę, które obciążały będą bark zawodnika.

Zaistniała sytuacja otwiera jednocześnie szybszą drogę do tytułu dla Daniego Pedrosy. Rzecz jasna Dani zapewne wolałby zdobyć tytuł przez walkę na torze, a nie dzięki pechowi rywali, ale punkty w generalce liczone są zawsze tak samo - niezależnie od tego jak są zdobywane, czy też tracone. Pedrosa ma w tej chwili 7 punktów przewagi nad Lorenzo, ale po weekendzie, o ile nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, ta różnica zapewne znacząco się powiększy.

Zdjęcia
Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę