Jak negocjować cenę nowego motocykla? 7 zasad

Autor: Michał Brzozowski 2017.03.21, 16:40 9 Drukuj

Powstało wiele poradników o tym jak kupować motocykl używany. Oczywiście wiadomym jest, że teksty takie traktują głównie o stanie technicznym pojazdów i o wykrywaniu ukrytych wad takich sprzętów. Tego typu porady w stosunku do zakupu motocykla nowego są kompletnie bez sensu, bo wiadomo, że nowy motocykl jest w stanie fabrycznie idealnym i do tego ma jeszcze gwarancję. Ale diabeł tkwi w cenie. Jak kupić tanio nowy motocykl? Jak negocjować cenę ze sprzedawcą? Poznaj 7 zasad udanych negocjacji.

1. Daj się polubić

Motocykl będzie sprzedawał ci człowiek, więc dużo będzie zależało właśnie od niego. Pokaż się od fajnej strony, bądź miłym gościem, daj się po prostu polubić. Nie bądź pretensjonalny, nie wymagaj nie wiadomo czego, nie zanudzaj swoimi motocyklowymi historiami - sprzedawca słyszy je kilkanaście razy dziennie. Nie chełp się, nie udawaj kozaka. Słuchaj, daj się wypowiedzieć specjaliście, nie zakładaj, że ten chce cię od razu na coś naciągnąć. Nie spiesz się, nie popędzaj. Po chwili miłej rozmowy może okazać się, że dowiesz się iż dany egzemplarz opłaca się kupić za tydzień, bo wtedy właśnie importer przygotowuje na niego promocję.

2. Konkrety, konkrety

Nie lubisz lania wody, nawijania makaronu na uszy? Sam też tego nie rób. Jesteś zainteresowany zakupem danego modelu, masz pieniądze i jesteś zdecydowany? Powiedz to. Okaż gotowość zapłacenia zaliczki teraz, natychmiast, jeżeli zaproponowana przez sprzedawcę cena cię usatysfakcjonuje. Krótka piłka, łatwa robota dla sprzedawcy, który nie musi się gimnastykować i namawiać klienta tygodniami. Jesteś konkretny, jest duże prawdopodobieństwo, że sprzedawca odwdzięczy się również konkretnym rabatem.

3. W poszukiwaniu starych, ale nowych egzemplarzy

Jeżeli nie szukasz modelu, który jest nowością w danym roku, zorientuj się, czy w jakimś dealerstwie w Polsce nie stoi jakiś "kasztan", czyli motocykl nowy, ale wyprodukowany w poprzednim roku, albo dwa lata temu. Na takie sprzęty nie dość, że dealer da rabat, to jeszcze importer obniża cenę. Może okazać się, że nówkę sztukę z gwarancją kupisz kilka lub nawet kilkanaście tysięcy taniej niż egzemplarz wyprodukowany w bieżącym roku. Dealerzy często mają podglądy na stany magazynowe innych punktów i może wystarczy, że pogadasz ze sprzedawcą w swoim mieście, a on znajdzie taką tanią sztukę, ściągnie ją do siebie i załatwi resztę formalności.

4. Nie organizuj castingu na dealera

"Witam, jestem zainteresowany zakupem motocykla Jamasaki GS 1300, płacę gotówką - proszę o przygotowanie najniższej możliwej ceny." - wysłanie maila o takiej treści do całej sieci dealerskiej marki Jamasaki zdenerwuje tylko jej pracowników, a tobie wystawi opinię cwaniakowatego klienta. Jawne organizowanie castingu na dealera nie jest niczym dobrym. Coś takiego usztywnia sprzedawców, którzy nie spuszczą ci nawet złotówki - dla zasady. Jest wiele innych sposobów, aby zorientować się w cenach i możliwościach negocjacyjnych różnych punktów dealerskich, nie zniechęcając jednocześnie do siebie wszystkich w Polsce sprzedawców danej marki.

5. Bądź dyskretny

Chcesz odwiedzić kilku dealerów i zorientować się gdzie możesz więcej urwać z podstawowej ceny? Jest to jak najbardziej normalne i zrozumiałe, o ile nie chwalisz się odbytymi i planowanymi wizytami w innych punktach w dealerstwie, w którym właśnie jesteś. Pojedź (ewentualnie zadzwoń) w kilka miejsc, wybierz to, które ci najbardziej pasuje (lokalizacja, profesjonalizm, miła obsługa etc.) i tam poproś o wyrównanie do najniższej zaproponowanej ci ceny. Skoro dealer X ją przygotował, to także dealer Y da radę. Sprzedawca nie poczuje się dotknięty, jeżeli zaproponujesz mu konkretną, realną, potwierdzoną w innym miejscu cenę, jaką jesteś w stanie zapłacić za dany motocykl. Jeśli sprzedawca się nie zgodzi, kupisz tam gdzie było najtaniej, albo…

6. Taniej na początku, nie znaczy taniej w ogóle

Czasem warto zastanowić się, czy nie opłaca się na początku zapłacić troszkę więcej, aby w najbliższym czasie zaoszczędzić. Kupno nowego motocykla to jakby transakcja długofalowa. Do swojego dealerstwa jeździsz na przegląd po 1000 km i na kolejne. W swoim dealerstwie kupujesz części, akcesoria do motocykla, ubiór czy materiały eksploatacyjne. Oczywiście, nikt cię nie zmusi do tego, żebyś jeździł do innego miasta na przeglądy, tylko dlatego, że tam kupiłeś motocykl, ale… jako klient, który kupił motocykl w danym dealerstwie, jesteś przez jego pracowników traktowany inaczej. Jesteś jakby u siebie, a pracownicy doceniają to, że się z nimi związałeś kupując i serwisując motocykl właśnie u nich. Jednym słowem na wszystko masz rabat. Wybierając miejsce zakupu motocykla, wybierasz również ludzi z którymi będziesz się widywał przynajmniej przez najbliższy sezon lub dwa.

7. We dwóch raźniej

Warto dogadać się ze znajomym, albo nawet złapać się z kimś na forum tematycznym danej marki, czy danego modelu. Ty i kolega chcecie kupić motocykl tej samej marki? Świetnie, na pewno kupując dwa egzemplarze będziecie mogli wynegocjować lepszą dla was cenę.

O ile kupno dobrego motocykla używanego to sztuka przede wszystkim inżynierska, o tyle zakup motocykla nowego w dobrej cenie to wyczyn marketingowo-psychologiczny. Stosując się do tych 7 zasad powinniście zaoszczędzić trochę pieniędzy, jednocześnie nawiązując nowe znajomości. Fajnie jest mieć kumpla motocyklistę, pracującego w salonie czy serwisie marki, którą akurat pomykasz. Czyż nie?

Zdjęcia
Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę