Jaguar pokazuje nowe logo, ale gdzie s± auta?
Czy istnieje coś bardziej ekscytującego niż premiera nowej marki motocyklowej, albo… samochodowej? Oczywiście! Na przykład premiera marki samochodowej... bez samochodów.
Jaguar właśnie wprowadził swój "nowy wspaniały świat" w postaci odświeżonego logo, nowej filozofii i kolorowego wideo. Auta? Może kiedyś.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Brytyjska luksusowa marka, ulubieniec królewskich rodzin i premierów, postanowiła pójść w kierunku "ekstrawaganckiego modernizmu". Co to oznacza? W skrócie: jest odważnie, artystycznie i… trochę dziwnie. W reklamie, która wzbudziła lawinę reakcji w mediach społecznościowych, możemy zobaczyć ludzi w kolorowych strojach futurystycznych wychodzących z windy, malujących ściany, machających młotem i, na koniec siedzących na skale, na różowej pustyni. Auta? Cóż, trzeba użyć wyobraźni.
Copy nothing. #Jaguar pic.twitter.com/BfVhc3l09B
— Jaguar (@Jaguar) November 19, 2024
Pojawiają się hasła takie jak "stwórz ekstrawagancję", "żyj intensywnie" i "usuń zwyczajność". Jeśli czujecie, że to brzmi jak fragment reklamy nowego serialu science fiction - nie jesteście sami. Internet szybko podjął temat, w tym Elon Musk, który subtelnie zasugerował, że w filmie promocyjnym jakby brakowało samochodów. Jaguar odpowiedział mu zaproszeniem na "herbatkę w Miami", co brzmi jak bardzo brytyjski sposób na wyjście z sytuacji.
Nowa strategia to wstęp do całkowicie elektrycznej przyszłości marki. Problem w tym, że pierwsze nowe, elektryczne modele Jaguara mają pojawić się dopiero w 2026 roku. Tymczasem firma przestała sprzedawać nowe samochody w Wielkiej Brytanii - pierwszy raz od czasów II wojny światowej. Jeśli chcecie więc Jaguara, możecie jedynie liczyć na modele "z drugiej ręki", które w salonach stały się nagle "nieużywanymi, ale już nienowymi". Brzmi to jak prawdziwy majstersztyk marketingu.
Jaguar zapowiadał swój skok w elektryczność, odkąd ogłosił w 2021 roku, że porzuca produkcję aut spalinowych. Problem w tym, że ich nowa marka, choć z pewnością zwraca uwagę, wywołała mieszane reakcje. Jedni nazwali to odważnym krokiem, inni - parodią. Kevin Dahlstrom, znany specjalista od marketingu, stwierdził, że kampania przypomina "Zoolandera rebrandingów" i jest bardziej męcząca niż inspirująca.
Nie zabrakło też głosów bardziej kąśliwych. Konserwatywni komentatorzy sugerowali, że Jaguar popadł w "modne ideologie" i włożyli markę do jednego worka z kontrowersyjnymi kampaniami reklamowymi ostatnich lat. Nick Freitas, amerykański polityk, rzucił złośliwy komentarz o tym, że dział marketingu Jaguara wygląda, jakby wcześniej pracował dla Bud Light.
Ale nie wszyscy są tak krytyczne nastawieni. Martin Brundle, były kierowca Formuły 1, pochwalił markę za to, że w momencie, kiedy nie produkuje żadnych nowych samochodów, zdołała sprawić, że wszyscy o niej mówią. Czy to przejaw geniuszu, czy desperacji - czas pokaże.
Jak na razie Jaguar zapowiada, że to dopiero początek ich wielkiej transformacji. Może faktycznie, skoro nie robią samochodów, to przynajmniej robią zamieszanie. A o to przecież w reklamie chodzi, prawda?







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze