Honda pracuje nad power nakedem z turbodoładowanym V-twinem

Autor: Konrad Bartnik 2017.10.13, 13:43 Drukuj

Do sieci wyciekły rysunki patentowe przedstawiające szczegóły budowy nowego, potężnego nakeda Hondy. Najciekawszy jest jego napęd - turbodoładowany, dwucylindrowy silnik w układzie V. Nie wiadomo jeszcze, kiedy nowy model zadebiutuje na rynku.

Honda najwyraźniej zamierza dogonić konkurencję w zaniedbanym przez nią segmencie power naked. Pierwsze, co przychodzi do głowy, to coś w stylu CB1000R, czyli pozbawiona owiewek wariacja na temat Fireblade’a. Prawdopodobnie Honda pójdzie jednak drogą KTM Super Duke 1290 i Ducati Monstera 1200, stawiając na duży, dwucylindrowy silnik w układzie V, osadzony w kratownicowej ramie.

Rysunki patentowe ujawniają jeszcze coś - nowa jednostka napędowa będzie turbodoładowana. Sprężarka znajdzie się pomiędzy cylindrami, a powietrze do niej trafi z ogromnego filtra po lewej stronie silnika. Bezpośrednio do bloku przykręcona będzie lekka tylna rama pomocnicza. Wiemy też, że motocykl będzie posiadał klasyczny, dwustronny wahacz.

Honda póki co trzyma cały projekt w tajemnicy, nie pojawiły się żadne oficjalne materiały na ten temat, próżno też szukać filmowego teasera. Być może jakieś konkretne informacje o nadchodzącym power nakedzie pojawią się na którejś z najbliższych imprez targowych - Tokyo Motor Show lub EICMA w Mediolanie.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę