Honda WN7 na s³u¿bie. Tokio patroluje na pr±dzie
Elektryfikacja jednośladów dostała kolejne mocne wsparcie, bo Honda WN7, pierwszy w pełni elektryczny motocykl japońskiego producenta, trafił do służby w Tokio. Poważna sprawa.
Maszyna, która oficjalnie zadebiutowała w wersji produkcyjnej podczas EICMA, została włączona do floty Tokyo Metropolitan Police Department i od teraz będzie regularnie patrolować ulice jednej z największych metropolii świata. Mówiąc inaczej, Japończycy również uznali, że elektryczny motocykl może być narzędziem pracy w codziennych warunkach, a taki wybór mówi wiele o oczekiwaniach względem dojrzałości tej konstrukcji.
Co ciekawe, WN7 w odmianie policyjnej różni się od wersji prezentowanej na targach masą i wyposażeniem. Motocykl waży 235 kg, czyli o 18 kg więcej niż egzemplarz pokazowy, co jest efektem montażu kufra, sygnałów świetlnych i dźwiękowych oraz całego pakietu sprzętu niezbędnego w służbie. Wizualnie trudno go pomylić z czymkolwiek innym, bo białe malowanie z oficjalnymi oznaczeniami jednoznacznie wpisuje go w estetykę motocykli interwencyjnych. Reszta konstrukcji pozostaje bez zmian, a to oznacza, że policjanci dostają do dyspozycji dokładnie tę samą technologię, którą Honda kieruje do klientów cywilnych.
Sercem WN7 jest chłodzony cieczą silnik elektryczny umieszczony nisko pod punktem obrotu wahacza, co obniża środek ciężkości i poprawia prowadzenie. Jednostka oferuje 50 kW mocy szczytowej, 18 kW mocy ciągłej certyfikowanej według UNECE, 100 Nm momentu obrotowego i maksymalną prędkość obrotową 4500 obr./min. Całość zintegrowano z Power Drive Unit, co pozwoliło ograniczyć straty energii i masę. Akumulator wysokonapięciowy o napięciu 349.44 V skupia elektronikę w jednym centralnie zamontowanym pakiecie, poprawiając rozkład mas i upraszczając konstrukcję. Chłodzenie wspierane jest przez powietrze kierowane do chłodnicy przez podwójne wloty w osłonach.
Osiągi wyglądają jeszcze ciekawiej w kontekście miejskiej służby. Honda deklaruje przyspieszenie od 0 do 100 km h w 4.6 s, co oznacza, że WN7 jest szybszy w tym sprincie niż CB500 Hornet. Wersja o mocy 18 kW rozpędza się do 129 km/h, przy czym 127 km/h dostępne jest jako prędkość maksymalna ciągła To wydaje się nieco mało, ale widać japońskiej policji wystarczy. Zasięg określono na 140 km przy średniej prędkości około 55 km/h, co w warunkach miejskich i patrolowych jest wartością w pełni użyteczną, chociaż trudno powiedzieć, żeby zrobiło na nas wielkie wrażenie.
Dużym atutem WN7 jest sposób ładowania. Motocykl korzysta z portu CCS2, czyli standardu szybkiego ładowania znanego z samochodów elektrycznych. Podłączenie do takiej ładowarki pozwala uzupełnić energię od 20 proc. do 80 proc. w 30 minut, co przekłada się na około 89 km dodatkowego zasięgu. W praktyce oznacza to możliwość szybkiego doładowania w trakcie służby. W warunkach domowych lub bazowych można skorzystać z gniazdka 230 V, co daje pełne ładowanie od 0 proc. do 100 proc. w około 5.5 h. Dla tych, którzy potrzebują krótszego postoju, przewidziano stację naścienną 6 kVA, skracającą ten czas do około 2,4 godziny.
Wyposażenie WN7 nie odbiega od współczesnych standardów klasy średniej i wyższej. Motocykl ma jednostronny wahacz Pro Arm, pełne oświetlenie LED, cztery tryby jazdy, zawieszenie Showa USD, kontrolę trakcji, ABS z funkcją działania w zakręcie, hamowanie rekuperacyjne, 5 calowy wyświetlacz TFT z łącznością ze smartfonem, system bezkluczykowy oraz tryb powolnego manewrowania do przodu i do tyłu. W policyjnym zastosowaniu te rozwiązania zapewne będą realnym wsparciem w codziennej pracy.
Czy taki motocykl rzeczywiście nadaje się dla policji? W środowisku zurbanizowanym, z krótkimi dystansami, dużą liczbą postojów i rosnącą presją na ograniczanie emisji, Honda WN7 powinna się sprawdzić. A teraz ciekawsze dla nas pytanie: Kiedy zobaczymy elektryczne motocykle policji również na naszych ulicach? Jak myślicie?


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze