Harley-Davidson Street 750 bez makijażu

Autor: Lovtza 2014.11.25, 09:55 8 Drukuj

Ostatnio wpadł mi w ręce bardzo ciekawy motocykl. Harley Davidson Street 750, bo o nim mowa, wzbudził w ostatnim czasie bardzo ożywioną dyskusję przeplataną wątkami światowego kryzysu, polityki cenowej producentów motocykli, motocyklowej demografii, downsizeingu i temu podobnych.

Na temat nowego, długo wyczekiwanego, małego Harley-Davidsona powiedziano bardzo dużo. Jeśli macie na tyle samozaparcia, aby przejrzeć komentarze forumowych i internetowych znawców z pewnością wyczytacie w nich o cygańskich genach, o indyjskich korzeniach, o wyglądzie niegodnym prestiżu marki, o niezgodności z polityką firmy (takie komentarze podobają mi się szczególnie, bo zakładają, że ludzie w centrali H-D nie wiedzą jaka jest ich polityka!) oraz milion innych mniej lub bardziej trzymają się kupy stwierdzeń wyprodukowanych przez ludzi, którzy nie stali nawet blisko tej maszyny.

Nie będę wchodził w detal tego, jak jeździ się tym sprzętem. Byliśmy na prezentacji modelu Harley Davidson Street 750 wczesną wiosną tego roku i Michał Mikulski wyczerpał ten temat. Na ten sprzęt chciałbym spojrzeć nieco inaczej. Jakiś czas temu KTM udowodnił, że da się odnieść sukces produkując tanie pojazdy o małych pojemnościach przy wsparciu kooperantów z Azji. Modele Duke 125, 200 i 390, a teraz ich opakowane plastikiem wersje RC sprzedają się jak świeże bułeczki. Honda od jakiegoś czasu produkuje w Tajlandii, dzięki czemu mogła zaproponować atrakcyjne ceny na wiele swoich pojazdów o małej pojemności. Do produkowania w Azji tanich i prostych maszyn przymierzają się BMW i Triumph. Tutaj w kontekście Streeta 750 rodzi się pytanie, czy ta recepta działa w przypadku motocykli typu chopper, cruiser, custom, które z definicji powinny kojarzyć się luksusem, prestiżem, wypasem i tego typu klimatami?

Jeśli chodzi o luksus, wypas, prestiż i lans, to w tym motocyklu wiele rzeczy można poprawić, przy czym zacząć należy jednak od tak podstawowych spraw jak ergonomia i estetyka. Takie dla przykładu lusterka. Nie nadają się kompletnie do niczego. Są za krótkie i przy ich pomocy możesz ustalić jedynie czy masz dobrze zapiętą kurtkę. Podnóżki przypominają te stosowane niegdyś w CZ 350, podobnie zresztą jak totalnie obciachowa „owiewka” nad przednią lampą, którą natychmiast posłałbym do kosza. W paru miejscach w oczy kłują brzydkie śruby, które w świecie zachodnim stosuje się głównie w budowlance, a nie przy wykańczaniu pojazdów. Przedni hamulec jest tępy i działa trochę zbyt słabo. Przyczepność opon Michelin Scorcher, szczególnie w chłodne jesienne poranki też nie doprowadzi Was do erekcji. Skoro jesteśmy już przy chłodnych porankach, to warto odnotować, że w temperaturach poniżej zera dwucylindrowiec odpala opornie, tak samo zresztą pracuje wtedy skrzynia biegów. Nie sposób też nie wspomnieć o groteskowej ergonomii pasażera, inspirowanej pozycją przyjmowaną na fotelu ginekologicznym. Wysoko umieszczone podnóżki, małe i zjeżdżające w dół oraz do tyłu siodło pasażera/pasażerki sprawia, że przy każdym odkręceniu gazu musi się on/ona trzymać kierowcy niczym młody gibon swojej matki.

Pytanie tylko czy ludziom z H-D chodziło o luksus, wypas, prestiż i lans? Moim zdaniem – nie. Wskazują na to dwie bardzo symptomatyczne kwestie dotyczące tej maszyny. Pierwsza jest taka, że Harley Davidson Street 750 to moim zdaniem jeden z najlepiej jeżdżących motocykli, jaki kiedykolwiek wyjechał z fabryki w Milwaukee. Nie piłem i niczego nie brałem, mówię to absolutnie poważnie. Bardzo dobre podwozie, świetna zwrotność i poręczność. Do tego fenomenalny silnik, który aż rwie się do jazdy. W ogóle cały ten motocykl przy każdym zapłonie, w każdej wygenerowanej przez siebie wibracji deklaruje, że uwielbia jeździć! Że lubi wyższe obroty, że nie ma nic przeciwko, aby kręcić go do ogranicznika, że świetnie czuje się w zakrętach, że bawią go szybkie zmiany kierunku, że lubi przycisnąć! Moim zdaniem to właśnie dlatego cała seria CVO patrzy w salonie na Streeta spode łba.

Druga z nich, to że w budżecie maksymalnie 500 złotych byłbym w stanie poprawić wszystkie irytujące mnie detale. Mówię tutaj o utylizacji „owiewki”, wymianie lusterek, podnóżków, budowlanych śrub i modyfikacji układu hamulcowego. Przewody w stalowym oplocie, a może nawet kupiona na portalu aukcyjnym używana, porządna pompa hamulcowa z pewnością zrobiłyby właściwą robotę. I na tym zakończyłbym mój kastomajzing i skupiłbym się na tym co w tej maszynie najlepsze – na jeżdżeniu.

Tanie motocykle renomowanych marek produkowane w Indiach, Chinach, Bangladeszu? Harley Davidson Street 750 dowodzi, że jak najbardziej. Ja osobiście czekam na nowe BMW i Triumhy produkowane, a przynajmniej częściowo wytarzane poza macierzystymi fabrykami w Europie. Szczególnie że te maszyny, dokładnie tak jak 750-tka, znakomicie łączą to co najlepsze w motocyklach sprzed lat (autentyczność, prostota eksploatacji, orientacja na jazdę, a nie szpan) z tym, co najlepsze we współczesnych motocyklach (niezawodność, dopracowane komponenty, świetne właściwości jezdne). Ja jestem za.

Czy uważam zatem że takie motocykle zawojują naszą motocyklową przyszłość? Tak i nie. Z jednej strony siła ich zalet szybko przeważy nadmuchane przez malkontentów mniej lub bardziej realne wady i niedociągnięcia. To się z czasem stanie oczywiste dla coraz większej grupy motocyklistów i to widać doskonale na przykładzie Duków KTMa. Z drugiej strony mam wrażenie, że w motocyklach coraz mniej chodzi o jeżdżenie nimi. Statystyczny niemiecki motocyklista ma 50 lat i pokonuje średnio zaledwie 3000 km rocznie. Tymczasem w tym roku niemiecki rynek zanotował blisko 20% wzrost sprzedaży nowych motocykli. Wnioski nasuwają się same.

Co gorsza prezentowany sprzęt, mimo swoich zalet, nie ma wielkich szans na sukces na rynku europejskim, a przynajmniej na polskim. Powody są dwa. Pierwszy to cena. Street 750 bez ABSu kosztuje blisko 30 tysięcy złotych. To trochę za dużo, szczególnie jeśli za docelowego klienta przyjmujemy młode pokolenie na dorobku. Po drugie nikt (a z pewnością bardzo niewiele osób) nie wie o tym jak fajny jest to motocykl. Brak atakowania młodej klienteli tą maszyną, to zaniedbanie, które w długookresowej perspektywie może zaważyć na przyszłości tego bardzo dobrego produktu.

Dobra, kończę to mądrzenie się. Nalegam, abyście podjechali do któregoś z lokalnych dealerów H-D i przejechali się tym sprzętem. Zapewniam, że nie będziecie żałowali!

Dane techniczne

Rocznik 2014
Producent Harley-Davidson
Model Street 750
Silnik dwa cylindry, V-twin
Pojemność 749 ccm
Moment obrotowy 60 Nm
Moc maksymalna 57 KM przy 8000 obr/min
Średnica x skok tłoka 85 mm x 66 mm
Stopień sprężania 10.5:1
Chłodzenia chłodzony cieczą
Zasilanie wtrysk paliwa, Mikuni
Rozrusznik elektryczny
Przekładnia 6-ciostopniowa
Napęd końcowy pas
Długość 2,225 mm
Rozstaw osi 1,534 mm
Prześwit 145 mm
Wysokość siedzenia 709 mm
Przednia opona 100/80 R17
Tylna opona 140/75 R15
Zbiornik paliwa 13,1 L
Spalanie 5,74 L / 100 km
Waga 206 kg
Waga, gotowy do jazdy 220 kg
Zdjęcia
Harley Davidson 750 2014 jazdaNowy Harley Davidson 750 2014
Harley Davidson 750 2014 zakretHarley Davidson 750 2014
Harley Davidson 750 2014 miastoHarley Davidson 750 2014 jazda zima
Harley Davidson 750 2014 statycznieHarley Davidson 750 MY 2014
Harley Davidson 750 MY 2014 statycznieHarley Davidson 750 MY 2014 z prawej
Chlodnica Harley Davidson 750Dzwignia sprzegla Harley Davidson 750
Filtr powietrza Harley Davidson 750Harley Davidson 750 amortyzator
Harley Davidson 750 dzwignia hamulcaHarley Davidson 750 lusterko
Harley Davidson 750 podnozki pasazeraHarley Davidson 750 tarcza hamulcowa
Harley Davidson 750 tlumikHarley Davidson 750 tyl
Kanapa Harley Davidson 750Lampa Harley Davidson 750
Lampa i owiewka Harley Davidson 750Lewa kierownica Harley Davidson 750
Oslony widelca Harley Davidson 750Pompa hamulcowa Harley Davidson 750
Prawa kierownica Harley Davidson 750Przednie kolo Harley Davidson 750
Przedni hamulec Harley Davidson 750Silnik Harley Davidson 750
Sruba Harley Davidson 750Tylne zawieszenie Harley Davidson 750
Uklad zaplonowy Harley Davidson 750Wahacz Harley Davidson 750
Wlew paliwa Harley Davidson 750Zegar Harley Davidson 750
 Zmiana biegow Harley Davidson 750


Konkurenci:
Nad morzem Honda NC700X YM 2012
Yamaha XV950 Bolt 2014 statycznie
Honda VT750S lewy bok
Honda Shadow Black Spirit prawy tyl
Komentarze 3
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę