tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 GP San Marino - niebo i piekło Ducati

GP San Marino - niebo i piekło Ducati

Autor: Konrad Bartnik 2018.09.09, 15:30 Drukuj

Kolejny profesorski wyścig Andrei Dovizioso, który spokojnie dowiózł do mety zwycięstwo na torze Misano. Fabryczna ekipa Ducati zaczynała świętować kolejne podwójne zwycięstwo, kiedy na dwa okrążenia przed końcem wyścigu Jorge Lorenzo wypadł z toru i pogrzebał drugą pozycję.

Wyścig na torze Misano to tradycyjnie jeden z najważniejszych punktów w kalendarzu MotoGP. Fanatyczni włoscy kibice nie zawiedli - w niedzielę na obiekcie pojawiło się ponad 96 tysięcy widzów. Dopisała także pogoda, która ostatnio na Silverstone pokazała, że jest jednym z głównych rozgrywających.

Wracając do nieudanego weekendu w Wielkiej Brytanii - większośc zespołów postawiła Dornie ultumatum dotyczące toru Silverstone. Kategorycznie zażądano zmiany nawierzchni, a władze toru mają sporo czasu na realizację tego postulatu. Brytyjski obiekt ponownie znalazł się w kalendarzu na rok 2019. Nie potwierdziła się jednak opcja dodatkowej rundy w Meksyku - ponownie zobaczymy "tylko" 19 wyścigów.

Tor Misano to tradycyjnie świątynia Valentino Rossiego. Jego kibice liczyli oczywiście na prezent na sam koniec kariery zawodniczej, jednak się nie doczekali. VR46 wyraźnie nie szło w ten weekend - choć miał szansę na dobre miejsce w kwalifikacjach, ostatecznie startował z 7 pozycji. Lepiej poszło jego koledze z teamu Yamaha. Vinales zdobył trzecie miejsce na starcie, na tym jednak skończył się jego błysk.

W kwalifikacjach nie szło również zawodnikom Hondy: Marquezowi i Crutchlowowi, którzy zaliczyli bliskie kontakty z asfaltem. W rezultacie MM93 startował z 5, a Crutchlow z 6 miejsca. Pewnym zaskoczeniem była druga pozycja Jacka Millera z Ducati Pramac, którą zdołał utrzymać w postartowym zamieszaniu.

Początek wyścigu to tradycyjnie popis Jorge Lorenzo, który wygrał także kwalifikacje. Hiszpan pewnie objął prowadzenie, które dopiero kilka okrążeń później oddał mającemu znakomity dzień koledze z ekipy - Andrei Dovizioso. Marquez, świadomy prędkości motocykli Ducati, energicznie zajął się odrabianiem strat. W swoim dawnym stylu, bardzo agresywnie zaatakował Jacka Millera i po krótkim kontakcie obu maszyn zdołał go wyprzedzić. Australijczyk został wyraźnie wyprowadzony z równowagi i chwilę później popełnił fatalny błąd, zakończony w żwirze.

Dosłownie na sekundy przed Millerem z toru wypadł również Xavier Simeon. Wielka szkoda - Belg otrzymał tegoroczną maszynę po kontuzjowanym koledze Tito Rabacie i niestety nie dał rady wykorzystać jej możliwości. Dosyć kuriozalnie skończył się również eksperyment z zastępcą Rabata - Christophem Ponssonem. Kompletnie niedoświadczony Francuz zaprezentował tempo wolniejsze od zawodników klasy Moto2.

Kolejność zawodników, która ustaliła się po kilku okrążeniach pozostała niezmieniona niemal do końca. Dovizioso po objęciu prowadzenia tylko zwiększał tempo, finalnie uciekając o ponad 2 sekundy. Bardzo ciekawa walka toczyła się za jego plecami pomiędzy Lorenzo i Marquezem. Przyszli koledzy z ekipy Repsol Honda efektownie podgryzali się na zakrętach. Jeden z ataków MM93 okazał się skuteczny i Marc wyszedł na prowadzenie.

Skończyły się jednak czasy, kiedy w wyścigach MotoGP Marquez był jak armia radziecka - gdzie wszedł, stamtąd już nie wyszedł. Lorenzo przypomniał o swojej klasie i na efektowne prostej przed zakrętem, na której obaj zawodnicy rozpędzili się do prawie 290 km/h zdołał odzyskać drugą lokatę. Na dwa okrążenia przed końcem stracił niestety koncentrację i wypadł z toru, a widok ekipy ducati łapiącej się za głowy był bardzo wymowny. kto wie, czy ten koszmarny błąd nie oznacza końca marzeń o odebraniu Marquezowi tytułu mistrzowskiego w tym roku.

Wyścig zakończył się fantastycznym zwycięstwem Dovizioso, drugim miejscem Marqueza i niespodziewanym trzecim dla Cala Crutchlowa, który pojechał bardzo ładny i równy wyścig, efektownie walcząc z również spisującym się dziś świetnie Alexem Rinsem z Suzuki, który ostatecznie był czwarty.

Wyścig w San Marino ponownie pokazał ogromny potencjał maszyn Ducati, choć przyszłoroczny członek fabrycznej ekipy Danilo Petrucci dziś nie zachwycił. Władze teamu muszą bardzo mocno pluć sobie w brodę, że przedwcześnie odpuścili Lorenzo, który jest po prostu zawodnikiem najwyższej klasy. Co więcej, pojawiły się informacje o odejściu z roli kierowcy testowego Caseya Stonera, który ma pretensje, że jego uwagi są ignorowane.

Zupełnie bezbarwna okazała się również Yamaha. Testy w Mugello i Aragonii nic konkretnego nie przyniosły i dziś ani Rossi, ani Vinales nie byli w stanie nawiązać walki z czołówką. Na 8 okrążeń przed końcem z wyścigu wycofał się powracający po kontuzji Pol Espargaro z KTM. Był zbyt osłabiony, by dokończyć morderczą rywalizację.

Do końca sezonu już tylko sześć wyścigów. Znakomita pierwsza część roku i równa jazda w drugiej zwiastują Marquezowi kolejny tytuł. Następny wyścig 23 września na hiszpańskim torze Aragon - Lorenzo będzie miał tam bardzo dużo do udowodnienia.

GP San Marino - wyniki:

1. Andrea Dovizioso ITA Ducati Team (GP18) 42m 5.426s
2. Marc Marquez ESP Repsol Honda (RC213V) 42m 8.248s
3. Cal Crutchlow GBR LCR Honda (RC213V) 42m 12.695s
4. Alex Rins ESP Suzuki Ecstar (GSX-RR) 42m 20.113s
5. Maverick Viñales ESP Movistar Yamaha (YZR-M1) 42m 21.442s
6. Dani Pedrosa ESP Repsol Honda (RC213V) 42m 22.834s
7. Valentino Rossi ITA Movistar Yamaha (YZR-M1) 42m 24.512s
8. Andrea Iannone ITA Suzuki Ecstar (GSX-RR) 42m 27.230s
9. Alvaro Bautista ESP Angel Nieto Team (GP17) 42m 29.345s
10. Johann Zarco FRA Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1) 42m 32.985s
11. Danilo Petrucci ITA Pramac Ducati (GP18) 42m 36.124s
12. Franco Morbidelli ITA EG 0,0 Marc VDS (RC213V)* 42m 38.367s
13. Takaaki Nakagami JPN LCR Honda (RC213V)* 42m 38.887s
14. Aleix Espargaro ESP Factory Aprilia Gresini (RS-GP) 42m 41.112s
15. Michele Pirro ITA Ducati Team (GP18) 42m 41.238s
16. Bradley Smith GBR Red Bull KTM Factory (RC16) 42m 51.926s
17. Jorge Lorenzo ESP Ducati Team (GP18) 42m 52.040s
18. Jack Miller AUS Pramac Ducati (GP17) 42m 56.019s
19. Hafizh Syahrin MAL Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1)* 43m 0.594s
20. Karel Abraham CZE Angel Nieto Team (GP16) 43m 7.681s
21. Scott Redding GBR Factory Aprilia Gresini (RS-GP) 43m 14.901s
22. Thomas Luthi SWI EG 0,0 Marc VDS (RC213V)* 43m 18.034s
23. Christophe Ponsson FRA Reale Avintia (GP16)* +1 lap

Źródło: crash.net

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę