tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Ducati Indiana. Pod wzglêdem prêdko¶ci, hamowania i prowadzenia bi³ wszystkich
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Ducati Indiana. Pod wzglêdem prêdko¶ci, hamowania i prowadzenia bi³ wszystkich

Autor: Lech Wangin 2026.02.15, 19:09 Drukuj

Motocykl, który pod względem prędkości, przyspieszenia i hamowania bije wszystkich konkurentów w swojej klasie pojemnościowej, a nawet większość z wyższych klas, który do tego jeszcze wyróżnia się pod względem prowadzenia musi stać się rynkowym hitem, prawda? Otóż niekoniecznie, czego najlepszym przykładem jest Ducati Indiana.

Mimo licznych zalet okazał się kompletną klapą. Do tego stopnia, że producent chciał o nim jak najszybciej zapomnieć i dziś nie tylko trudno jest znaleźć Ducati Indianę na rynku maszyn zabytkowych, ale również trudno jest znaleźć bardziej precyzyjne informacje o nim. Już z samą nazwą jest pewien problem, bo choć ten charakterystyczny motocykl ma na baku logo Ducati, to tak naprawdę zrodził się na deskach kreślarskich Cagivy. Konsorcjum braci Castiglionich wchłonęło podupadającą wówczas markę Ducati w 1985 roku. Równocześnie rozpoczęto produkcję nowych modeli napędzanych najmłodszą konstrukcją inżyniera Fabio Taglioniego, czyli silnikiem L Twin, który debiutował w sportowym modelu Ducati Pantah L 500 w 1980 roku. Kiedy projektowano nowe modele Cagiva silnik Pantah zdążył już urosnąć do 650 ccm i taki właśnie trafił do sportowo-turystycznego modelu Cagiva Alazzurra 650 i dualowego Cagiva Elefant.


Reklama


 
NAS Analytics TAG

W tym czasie w lata 1984-85 za oceanem Harley-Davidson dzięki nowemu silnikowi Evolution i nowej platformie podwoziowej Softail mógł już zapomnieć o tarapatach w jakie wpadł pod koniec lat 70. Klasyczne motocykle amerykańskie stały się tak pożądanym towarem, że fabryka w Milwaukee nie nadążała z produkcją. Nie mogło to oczywiście ujść uwadze producentów japońskich, a także europejskich. Każdy chciał wprowadzić na rynek modele w "amerykańskim klimacie". Już w drugiej połowie lat 70. japońscy producenci oferowali soft choppery, które były lekko przestylizowanymi wersjami typowych UJM (Universal Japanese Motorcycle). Następnym krokiem było wprowadzenie do oferty modeli z silnikami V2 (Yamaha Virago, Honda Shadow, Kawasaki Vulcan, Suzuki Intruder). Modele te sprzedawały się jak ciepłe bułeczki nie tylko za oceanem, ale również w Europie. Wracając na włoską ziemię, warto odnotować, że tutejsza tradycyjna marka Moto Guzzi także miała w swej ofercie kilka modeli w zamerykanizowanej stylistyce (Custom, Nevada, California). Bracia Castiglioni również chcieli uszczknąć dla siebie kawałek tego tortu i stworzyli Ducati Indianę. Model ten produkowano w trzech wersjach pojemnościowych 350, 650 i 750 ccm. Silnik to oczywiście Ducati Pantah, rama i przedni widelec pochodziły z szosowo-terenowego Elefanta (w soft chopperze dłuższy widelc był jak znalazł) natomiast w tylnym zawieszeniu zastosowano klasyczne dwa amortyzatory. Motocykle postawiono na odlewanych kołach obutych w opony 110/90 V 18 z przodu i 140 V 15 z tyłu, a całość stylistycznie przyprawiono zgodnie z kanonem soft choppera, czyli schodkowa kanapa, kierownica typu bawole rogi, podnóżki kierowcy przesunięte nieco do przodu, kuse, zadarte błotniki, dużo chromu i polerki, a elementy lakierowane przyozdobione szparunkami. Wydawać by się mogło, że przepis na sukces był gotowy, jednak soft choppery z silnikem Ducati sprzedawały się słabo.

Trudno tak naprawdę dociec dlaczego. Z pewnością jednym z powodów była wysoka cena. Dla amerykańskich konserwatywnych motocyklistów włoska maszyna była zbyt wysokoobrotowa i zbyt ekstrawagancka. Z kolei mniej konserwatywni Amerykanie jeśli już kupowali Ducati woleli takie "prawdziwe", czyli sportowe. W Europie Ducati Indiana również okazał się projektem "zbyt dziwnym" dla zwolenników Ducati i zbyt drogim dla pozostałych. W efekcie modele Ducati Indiana były obecne na rynku w latach 1986-90, po czym szybko o nich zapomniano.

W sumie szkoda, bo to była fajna maszyna. Ducati tak sparzyło się na customowym projekcie, że na następny motocykl z Bolonii zahaczający o cruiserowe klimaty musieliśmy czekać aż do 2011 roku kiedy na drogi wyjechał pierwszy Ducati Diavel. Na szczęście jemu się udało.

NAS Analytics TAG


Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjêcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami u¿ytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ opinii. Je¿eli którykolwiek z komentarzy ³amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usuniêty. Uwagi przesy³ane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artyku³u. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usuniêty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górê