Dakar 2026 zaczyna siê dla Polski mocnym akcentem
Biało czerwona ekipa znów melduje się na starcie najcięższego rajdu świata. Do Arabii Saudyjskiej pojechało aż czterech naszych motocyklistów.
Na liście startowej pojawili się Konrad Dąbrowski z numerem 26, Bartłomiej Tabin 47, Robert Przybyłowski 76 i Filip Grot 123. Każdy z nich ma inny bagaż doświadczeń i inne cele, ale wszyscy chcą nie tylko zobaczyć metę, lecz także zaznaczyć wyraźną obecność w klasie Rally2.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Tegoroczna edycja wystartowała 3 stycznia w Yanbu i potrwa 15 dni. W tym czasie zawodnicy pokonają około 8000 km, z czego blisko 5000 km stanowią odcinki specjalne. To bezlitosny test kondycji, koncentracji i wytrzymałości sprzętu. W stawce 118 motocykli samo znalezienie się na liście startowej jest już wyróżnieniem, ale polscy zawodnicy nie przyjechali tu wyłącznie po pamiątkowe zdjęcia. Ambicje sięgają znacznie wyżej, szczególnie w Rally2, gdzie walka jest niezwykle wyrównana.
Naturalnym liderem tej grupy jest Konrad Dąbrowski. Zawodnik DUUST Rally Team, dosiadający KTM-a, ma za sobą kilka startów w Dakarze i konsekwentnie budowaną pozycję w światowej czołówce. W poprzedniej edycji zakończył rajd na 7. miejscu w Rally2 i 16. w klasyfikacji generalnej, rywalizując jak równy z równym z zawodnikami fabrycznymi. Jego kariera w słynnym pustynnym rajdzie przebiega bardzo obiecująco, poczynając od debiutu jako najmłodszy zawodnik, który ukończył Dakar, po walkę z najlepszymi. W 2026 roku Dąbrowski nie ukrywa, że celem jest podium w Rally2, a to oznacza dwa tygodnie jazdy w granicznych, bardzo trudnych warunkach, bez miejsca na potknięcia.
Bartłomiej Tabin wybrał w tym roku motocykl Kove, dołączając do rosnącej grupy zawodników stawiających na chińską markę, która coraz śmielej zaznacza swoją obecność w rajdach cross country. To jego trzeci Dakar, a zdobyte wcześniej doświadczenie ma pomóc w równym tempie i unikaniu kosztownych problemów na trasie. Tabin celuje przede wszystkim w solidny przejazd całego rajdu, z myślą o stopniowym przesuwaniu się w górę tabeli.
Jedną z najbardziej nietypowych postaci polskiej ekipy jest Robert Przybyłowski. Jadący Hondą zawodnik rozpoczął swoją przygodę z motocyklami dopiero po czterdziestce, a start w Dakarze potraktował jako prezent na 50. urodziny. W jego przypadku priorytetem jest ukończenie rajdu i zebranie doświadczeń. To właśnie tacy zawodnicy idealnie wpisują się w ideę Rally2, czyli kategorii stworzonej jako pomost między amatorami a profesjonalnymi programami fabrycznymi.
Czwartym Polakiem na motocyklu jest Filip Grot, również na KTM-ie. Dla niego Dakar 2026 to kolejny krok w przejściu z mniejszych, regionalnych rajdów na światową scenę. Grot stawia na chłodną głowę i konsekwencję. Bez szaleńczych ataków na pojedynczych odcinkach, za to z naciskiem na bezbłędną nawigację i systematyczne budowanie pozycji dzień po dniu.
Obecność naszych zawodników w edycji 2026 przypomina o bogatej historii biało-czerwonych w Dakarze. To Jacek Czachor był pierwszym Polakiem, który ukończył ten rajd na motocyklu w 2000 roku, jadąc razem z Markiem Dąbrowskim. Obaj zapisywali się później w historii wynikami sięgającymi 10. miejsca w klasyfikacji generalnej. Czachor powtarzał ten rezultat w 2004, 2007 i 2011 roku, a Marek Dąbrowski zanim przeniósł się do samochodów, również meldował się w czołówce. W nowszej historii najwyżej sklasyfikowanym Polakiem pozostaje Konrad Dąbrowski, którego 16. miejsce w generalce z zeszłorocznej jest aktualnie najlepszym wynikiem.
Tegoroczny rajd rozpoczął się od prologu rozegranego na pętli ze startem i metą w Janbu. 22-kilometrowy odcinek prowadził przez kamieniste kaniony, przeplatane szybkimi fragmentami, które potrafiły uśpić czujność. Dla niektórych zawodników ta mieszanka okazała się zdradliwa. Najlepiej poradził sobie 20-letni Edgar Canet, debiutujący w Rally GP, który został najmłodszym w historii zwycięzcą etapu w tej kategorii. W samochodach swoje zwycięstwo na otwarcie powtórzył Mattias Ekström, nawiązując do sukcesu sprzed trzech lat.
Z polskiej perspektywy prolog przyniósł solidne powody do optymizmu. Konrad Dąbrowski był trzeci w Rally2 i jednocześnie najlepszy wśród juniorów, stając się najszybszym z biało czerwonych motocyklistów! Bartłomiej Tabin zakończył krótki etap na 47. miejscu, potwierdzając spokojne i kontrolowane tempo. Debiutanci Filip Grot i Robert Przybyłowski dojechali do mety odpowiednio na 74. i 91. pozycji, zbierając pierwsze dakarowe kilometry bez większych problemów.
Choć prolog to dopiero wstęp do prawdziwego ścigania, Polacy w Dakarze 2026 raczej nie będą tylko tłem dla wielkich nazwisk. Już teraz widać, że jest tempo, konsekwencja, a jeśli dopisze jeszcze odrobina szczęścia, tegoroczna edycja może zapisać się w historii jako jedna z najciekawszych dla polskich kibiców. Trzymamy kciuki za naszych chłopaków!







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze