tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Czeska runda WorldSBK - sukcesy i porażki

Czeska runda WorldSBK - sukcesy i porażki

Autor: Jarek BENITO Czech 2018.06.11, 12:24 Drukuj

Po pięciu latach przerwy, Mistrzostwa Świata Superbike wróciły na Masaryk Okruh. Piątek i sobota były zdominowane przez Kawasaki. Niedziela, to już zupełnie inna historia.

Piątkowe treningi zaczęły się deszczowo i warunki nie sprzyjały zawodnikom, ani ich mechanikom. Najlepszy czas na mokrym torze uzyskał debiutant z juniorskiego zespołu Aruba.it - Rinaldi, przed Bazem i Foresem. Suchy tor odmienił sytuację, by w kwalifikacjach ujrzeć czołowe zespoły na pierwszych miejscach.

Tom Sykes rzutem na taśmę wyprzedził swojego kolegę zespołowego - Jonathana Rea. Trzecie miejsce dla Melandriego, za nim Lowes i Laverty. Dalej Van Der mark i Savadori, widać zespół Milwaukee Aprilia nabiera tempa z wyścigu na wyścig. Baz, Davies i Camier zamykają dziesiątkę w walce o pozycje startowe do wyścigów.

Pierwszy wyścig odbył się pod dyktando panującego Mistrza Świata. Jonathan Rea uciekł reszcie stawki już w początkowej fazie wyścigu, by spokojnie wygrać po raz 60. w karierze w WorldSBK. Tym samym ustanowił kolejny rekord w statystykach, z największą liczbą wygranych w historii. Na podium nie mógł wręcz powstrzymać łez. Szampana pił w towarzystwie Sykesa i Melandriego. Tuż za nimi finiszował duet Pata Yamaha w kolejności Lowes i VD Mark. Chaz Davies dopiero siódmy, przed Lavertym i Savadorim. Loris Baz uzyskał dziewiąty wynik i sobotni wyścig ukończył przed Xavim Foresem z Barni Ducati.

DbeAxe8XcAEzWjN

Wyścig ten nie był jednak tak spokojny, jak o tym świadczą wyniki końcowe. Pierwszym pechowcem okazał się Torres, wypadając z toru na piątym zakręcie, co dosłownie dwie minuty później  powtórzył Rinaldi, za którego sprawą zawodnicy ujrzeli czerwoną flagę, przerywającą wyścig. Powodem było uderzenie w nadmuchiwaną bandę, która pękła i zgodnie z regulaminem, musiała zostać wymieniona. Po wznowieniu wyścigu, Rinaldi startował z alei serwisowej. Gagne po kilku kółkach zrezygnował z rywalizacji i zjechał do boksu, tak samo jak Torres, co w jego przypadku było następstwem wywrotki sprzed "czerwonej flagi".

Niedziela i czekamy na drugi wyścig klasy Superbike. Wyników tego wyścigu nikt nie mógł przewidzieć, a ja czysto teoretycznie miałem na nie wpływ, ale o tym za chwilę.

Wyścig zasłużenie wygrał Alex Lowes i była to jego pierwsza wygrana w karierze zawodnika WorldSBK. Pojechał koncertowo i nawet zwycięzca oby wyścigów z Wielkiej Brytanii i zarazem jego kolega zespołowy - Michale VD Mark, nie był w stanie dotrzymać tempa triumfatorowi. Brawo Alex.

Magic Michael finiszował ponad dwie sekundy za Alexem i duet Pata Yamaha bardzo umocnił pozycję zespołu w klasyfikacji generalnej. Podium uzupełnił Chaz Davies na Ducati.

Wspaniała postawa ekipy Aprilii, która wypracowała sobie czwarte i piąte miejsce, w kolejności Laverty, Savadori. Pechowy w sobotę Rinaldi dojechał do mety jako szósty, za nim Camier i Fores, który nie mógł przez cały weekend znaleźć odpowiednich ustawień motocykla i podczas sobotniej rozmowy, powiedział mi, że wręcz modli się o deszcz, gdyż na mokrym torze łatwiej jest mu walczyć o czołowe pozycje.

Dziesiątkę zamykają dwa motocykle Kawasaki, lecz nie te, które zwykle finiszują na podium. To Razgatlioglu i Ramos ukończyli niedzielny wyścig na dziewiątym i dziesiątym miejscu. Gdzie zatem jest Rea i Sykes? Gdzie jest Melandri? Skład sobotniego podium dopadło wielkie nieszczęście.

Najpierw pech, czy błąd zespołu KRT (Kawasaki Racing Team). Startowali z trzeciej linii i klasycznie przebijali się do przodu. Rea wyprzedził Sykesa w jedenastym zakręcie i wyszedł z niego dość szeroko, co wykorzystał Sykes, starając się odzyskać straconą pozycję. Rea zacieśnił zakręt, by utrzymać się na torze, Sykes znów wyszedł dość szeroko i zobaczyliśmy zderzenie kolegów z Kawasaki. Czyja wina? Który przesadził? Ciężko określić, ale finalnie to Rea wylądował na poboczu.

DfVWHmzXUAAFrQM

Podniósł się, chcąc wrócić na tor, lecz bez sukcesu. Jonathan specjalnie przeczekał całe okrążenie, by sarkastycznie bić brawo Sykesowi.

Panowie ścigają się ze sobą od lat w jednym zespole. Nie ma żadnych ustaleń typu "team order".  Jeździli zwykle "na żyletki", lecz tym razem się nie udało.

Po wyścigu, Sykes tłumaczył mi, że nie widzi swojej winy i jeśli Rea będzie miał do niego jakieś pytania, to wie gdzie go znaleźć. Czyżbyśmy byli świadkami nowej wojny wewnątrz zespołu wyścigowego? Mam nadzieję, iż porozmawiają "po męsku", a czystą rywalizację będziemy podziwiać na torach wyścigowych.

Jaki był mój wpływ na tą sytuację? Mam nadzieję, że żaden, ale jakieś dwie godziny przed wyścigiem rozmawiałem chwilę z Jonathanem Rea i żartobliwie powiedziałem mu: "Przestań w końcu wygrywać, bo jest to bardzo monotonne. Daj wygrać innym…". Jonathan się roześmiał i stwierdził, że nie ma opcji, żeby odpuścił, jest w rewelacyjnej formie i będzie walczył o wygraną w każdym wyścigu. Mam nadzieję, że "nie wykrakałem" mu tego dzwona…

Kolejnym pechowcem był Marco Melandri, który w pięknym stylu wyprzedził prowadzącego od startu Lowesa, by wchodząc w trzeci zakręt, wyjechać w pułapkę żwirową. Zwyczajnie nie wyhamował, co mogło być spowodowane problemem ze skrzynią. Może wskoczył mu "między luz"? Wrócił na tor, lecz walka o wysoką pozycję była już poza zasięgiem.

Tom Sykes również zaliczył wywrotkę. Walcząc o awans z Lavertym, uślizg tylnego koła doprowadził do wypadnięcia z toru. Wywrotka nie była groźna, ale spadł na koniec stawki i finalnie mógł tylko powalczyć z Melandrim. Kawasaki bez punktów w drugim wyścigu w Brnie.

DfL2Bn0WsAAvqHY

Rywalizację w klasie SSP600 wygrał Julez Cluzel, przed Sandro Cortese i Raffaele De Rosą. Cortese był zawiedziony drugim miejscem i nie widziałem na jego twarzy oznak radości przed wejściem na podium.

34877827 675564182776449 4464603922778030080 n

Powrót Daniela Blina do Mistrzostw Świata SSP300 możemy zdecydowanie uznać za udany. Młody torunianin ukończył kwalifikacje na 29. miejscu , lecz w wyścigu wystrzelił ostro do przodu już na pierwszym okrążeniu, by ukończyć walkę w czeskim Brnie na 18. pozycji. Daniel jest zadowolony z postępów i jak sam twierdzi, muszą popracować jeszcze na mocą jego motocykla, której mu brakuje, by walczyć o wyższe pozycje. Wyścig kategorii 300 wygrywa Galang Handra Pratama i jest to jego pierwsza wygrana w tym roku i druga w karierze. Drugie miejsce dla Khana i trzecie dla Sancheza.

W klasie STK1000 podium po deszczowym sprincie odwiedzili Scheib na Aprilii, Delbianco na BMW i Marino na motocyklu Yamaha.

Jesteśmy po bardzo emocjonującym weekendzie wyścigowym w czeskim Brnie, gdzie w towarzystwie MOTULa i Pirelli, mogliśmy podziwiać zawody WorldSBK od środka. Udało się odwiedzić kilka ciekawych miejsc, do których zwykle nie ma dostępu, więc teraz potrzebujemy chwili, by to wszystko poskładać w jedną całość i przedstawić Wam materiał "od kuchni" w kolejnym artykule.

Tutaj zobaczycie krótką zajawkę z pierwszego dnia:

 

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę