Aprilia SR (1992-1999) - Scooter Racing
Pierwsze SRki, zwłaszcza te chłodzone ciecz±, były zdecydowanie najbardziej dynamiczne i bardziej podatne na tuning, niż niektóre gazety codzienne na ogień w piecu.
Pierwsze SRki, zwłaszcza te chłodzone ciecz±, były zdecydowanie najbardziej dynamiczne i bardziej podatne na tuning, niż niektóre gazety codzienne na ogień w piecu. Czy dzi¶ warto zainteresować się używan± Aprili±? Na pewno nie bez znaczenia jest też fakt, że zdrow± SR z połowy lat można nabyć za ¶mieszne pieni±dze.
Jak to się zaczęło?
Jest bardzo prawdopodobnym, że 9/10 osób zapytanych o skuter Aprilii odpowie „SR50". Popularna Eserka (SR to skrót od Scooter Racing) w swoim czasie należała do skuterowej szlachty, która rz±dziła na ulicach i w sercach małolatów zafascynowanych wy¶cigami. Sport jest jednym z synonimów słowa „Aprilia", a mała SR t± prawdę potwierdzała jak tylko mogła. Wszystko zaczęło się w 1992 roku, kiedy na rynek trafiła pierwsza SR chłodzona powietrzem, z silnikiem Minarelli Vertical. Dwa lata póĽniej zastosowano silnik Minarelii Horizontal chłodzony ciecz±. W 1996 roku Aprilia SR otrzymała nowy design. Warto odnotować, że wersja SR50 Racing, która ukazała się w 1997 roku, była jeszcze w tzw. „starej budzie".
Rok 2000 przyniósł swoist± rewolucję w postaci SR50 Ditech, wyposażonej w nowoczesny wtrysk paliwa. Młodzi fani sportowych litrów ze stajni Aprilii w 2004 roku wielce się ucieszyli, bowiem SR50 przeszła kolejn± wizualn± przemianę upodabniaj±c± j± do flagowego przecinaka RSV1000. Oczywi¶cie ukazały się też wypasione wersje Factory w równie wypasionych cenach. Owszem, zgadzam się w 100%, że Ditech zasilana wtryskiem jest niew±tpliwie dobrym produktem, którego pracę i oszczędno¶ć w zużywaniu paliwa chwali się do dzi¶. Niemniej jednak pierwsze SRki, zwłaszcza te chłodzone ciecz±, były zdecydowanie najbardziej dynamiczne i bardziej podatne na tuning, niż niektóre gazety codzienne na ogień w piecu. Nie bez znaczenia jest też fakt, że zdrow± Aprilię SR z tych lat można nabyć za ¶mieszne pieni±dze. Z pewnymi kaprysami małej Włoszki trzeba będzie się niestety pogodzić, ale o tym powiemy sobie więcej za chwilę.
Czy nie będzie obciachu przy kumplach?
W sposób, którego zrozumienie przychodzi mi z trudno¶ci±, Aprilia SR w pierwszej wersji stylistycznej, zwanej potocznie „star± bud±", nadal potrafi się podobać. To chyba ten urok wszystkiego, co włoskie. Oczywi¶cie widać na niej upływ czasu, ale widać go podobnie jak na Ferrari Testarossa. Co jak co, ale go¶cie z Noale po prostu wiedz±, jak zaprojektować dobrze wygl±daj±cy sprzęt. Rzecz jasna zdarzyło im się małe potknięcie w postaci malowania szpitalno-seledynowego pierwszej SR, ale nie można odmówić uroku takim elementom jak ostre, kanciaste reflektory, gładki „czysty" zadupek czy boczne wloty powietrza. Ogólnie rzecz bior±c, nie ma w „starej budzie" nic, nazwijmy to, wstydliwego.
W 1996 roku całkowicie zmienił się wygl±d pojazdu, który moim zdaniem stracił na charakterze, ale o gustach się nie dyskutuje. Główne zmiany to przedni, pojedynczy reflektor, dzielona kanapa, wystaj±ce tylne lampy i bardziej łagodne, obłe owiewki. Je¶li wygl±d seryjnego skutera napawa cię obrzydzeniem, zawsze możesz go zmienić. Nie mówię tutaj tylko o wymianie wentyli czy lusterek, ale o poważniejszych przeróbkach. W sieci bez trudu można znaleĽć mnóstwo w±tków pomagaj±cych samodzielnie wykonać bad look, zaprojektować własne tarcze zegarów czy zainstalować system audio. Nie żeby¶my popierali t± ostatni± formę tuningu.
Czy jest wygodna i praktyczna?
Pierwszy model SR jest wyj±tkowo komfortowy. Osoba o koszykarskim wzro¶cie bez problemowo się na niej zmie¶ci, nie narażaj±c kolan na urazy. Kanapa jest duża i dobrze wyprofilowana, ale nieco zbyt twarda. Znajduj±cy się pod ni± schowek nie poraża pojemno¶ci±. Zmie¶ci się w nim jedynie kask integralny i portfel. Podobnie jest w wizualnie zmodernizowanej wersji po roku 1996. Zmieniła się jedynie kanapa, nadal twarda, trochę inaczej wyprofilowana i ze sportow± nakładk± na miejscu pasażera. Zajęciu miejsca za sterami nie towarzyszy konieczno¶ć przyjęcia gimnastycznej, nienaturalnej pozycji.
O kokpicie nie można napisać nic poza tym, że dostarcza najpotrzebniejszych informacji. WskaĽnik poziomu paliwa, podobnie jak u konkurencyjnych pięćdziesi±tek, nie jest zbyt dokładny, długo nie pokazuj±c nic, aby nagle „spa¶ć" do rezerwy. W obydwu wersjach zaskakuj±co dobrze spisuj± się owiewki, sprawnie odpieraj±c ataki strumieni wody w czasie deszczu. Siedzisko pasażera nie jest co prawda turystyczne, ale siedzi się na nim znacznie wygodniej niż na lotniczym wlewie paliwa w Yamasze Aerox. Oprócz odrobinę zbyt twardej kanapy, naprawdę nie ma się do czego przyczepić w kwestii komfortu i ergonomii.
Czy silnik daje radę?
Stosowany od roku 1994 silnik Minarelli Horizontal, jest jedn± z najpopularniejszych i najbardziej sprawdzonych jednostek napędowych w skuterach dwusuwowych. Nawet seryjny, zablokowany skuter przyspiesza dynamicznie, bez zbędnego muła. Pozbywszy się blokad na gaĽniku, module i wydechu (ten najlepiej wymienić na sportowy) można rozpędzić sprzęta do 90 km/h, a to nie koniec jego możliwo¶ci, ale o tym za chwilę. Silnik Minarelli Horizontal ma t± ogromn± zaletę, że jest do bólu prosty. Wszystkich podstawowych napraw możemy dokonać sami, a nawet je¶li co¶ przysporzy więcej kłopotów niż przewidywali¶my, z pomoc± przyjd± fora internetowe z mnóstwem w±tków dotycz±cych samodzielnego dłubania w silniku. Je¶li chodzi o wady, to fabryczny pasek napędowy trudno nazwać trwałym. Potrafi pękn±ć w najmniej oczekiwanym momencie, kiedy to byli¶my przekonani, że spokojnie jeszcze przejeĽdzimy na nim 3 tysi±ce kilometrów. Akcesoryjne paski nie s± przeraĽliwie drogie i szczerze polecam zaraz po nabyciu używanego sprzętu wyposażyć się w taki. Można w ten sposób unikn±ć naprawdę banalnej awarii. Skoro już mowa o rzeczach ¶rednio trwałych, to zaliczyć do takich można zabierak kickstartera. Jego uszkodzenie zaczyna się objawiać przeskakiwaniem jego „zębów", ¶lizganiem się i w końcu niemożno¶ci± uruchomienia silnika za pomoc± kopki. Sama kopka również nie grzeszy wytrzymało¶ci±. Dawno temu, gdy byłem w posiadaniu Aprilii SR, z pewnych przyczyn nie działał w niej rozrusznik, więc spokojnie odpaliłem j± z kopniaka i owszem, wszystko było ok. Do czasu zaparkowania pod sklepem, kiedy to już po zgaszeniu silnika, zauważyłem, że po kopce ani ¶ladu. Warto wspomnieć, że desperackie metody typu klucz francuski, czy kombinerki nie spełniły zadania.
No dobrze, to jak się lata t± SRk±?
Je¶li jest co¶, w czym Aprilia SR50 jest ¶wietna, to jest to z pewno¶ci± prowadzenie. Pojazd toczy się na dużych, 13 calowych kołach, które obuto w opony w rozmiarze 130/60. Zawieszenie, jak przystało na sportow± maszynę, jest odpowiednio twarde. Ładnie wybiera nierówno¶ci, ale nie skapituluje przy odrobinie szaleństwa na krętej, przyczepnej drodze. Przedni hamulec jest jak żyletka. Użycie go w sposób bardzo brutalny, kończy się stoppie. Jest niezbyt dobrze dozowalny. Po prostu działa od razu i ostro, jednym się to podoba, drugim nie. Tak czy siak, z wytracaniem prędko¶ci radzi sobie doskonale. We wcze¶niejszych modelach SR z tyłu znajdował się hamulec bębnowy i wiem, że nie brzmi to najlepiej, ale dobrze wyregulowany też działa całkiem poprawnie. Ciekawym patentem jest zamocowanie metalowego przedłużenia tylnego amortyzatora. Każdy frezer bezproblemowo sobie poradzi z wykonaniem takiego elementu. Spowoduje on uniesienie tyłu skutera do góry, a co za tym idzie, pochyli kierowcę nieco do przodu i zmieni geometrię podwozia, a w rezultacie prowadzenie. Skuter będzie zwrotniejszy. Sprawdzone, tanie i bezpieczne rozwi±zanie.
Nie chcę jeĽdzić tylko 45 km/h. Mogę co¶ z tym zrobić?
Jak najbardziej. Możliwo¶ci polepszenia osi±gów s± praktycznie nieograniczone. Podobnie jak kasa, jak± można w tym temacie utopić. Za zestaw sportowy cylinder 70cm3 + wzmocniony wał korbowy + sprzęgło + wariator + akcesoryjny wydech, trzeba wydać niecałe trzy tysi±ce, a to tylko wierzchołek góry lodowej. Żeby taka przeróbka miała sens, warto nabyć sportowy filtr powietrza, pompę wody (w wersji LC), dzwon sprzęgła, mocniejszy pasek napędowy i wiele, wiele innych. Je¶li jednak nie dysponujesz ¶redni± krajow±, któr± możesz w cało¶ci po¶więcić na przeróbki swojego skutera, nie załamuj się. Odblokować go możesz samemu. W Internecie znajduje się mnóstwo tutoriali jak to zrobić. Co więcej, szczerze w±tpię, że po Polsce jeĽdzi dużo SRek, które s± jeszcze w pełni zablokowane. GaĽnik, który w pierwszych rocznikach miał ¶rednicę 12mm, możesz rozwiercić, choć można poszukać i znaleĽć 19 milimetrowe Mikuni za np. 150 zł. Do tego zestaw sprężynek do sprzęgła i rolek do wariatora, czyli w sumie jakie¶ 100-130 zł. Różnica będzie kolosalna. W zależno¶ci od ustawienia, SR bez trudu będzie się poruszać z trzycyfrowymi prędko¶ciami i przyspieszać w tempie mocno nie-skuterowym, zawstydzaj±c na skrzyżowaniach kierowców Golfów z wydechami o ¶rednicy kosza na ¶mieci.
Na co zwracać uwagę przy zakupie?
Na pocz±tek ustalmy jeden, bardzo ważny fakt. Zdaje sobie sprawę, że wielu miło¶ników skuterów przyjmuje na wstępie, że jak co¶ jest tanie, to musi być kiepskie. Owszem, trzeba być niepoprawnym optymist±, aby kupić za 500 zł skuter, który jak zapewnia sprzedaj±cy, „jest igiełka lać i jeĽdzić". W przypadku Aprilii SR50 jednak, gdy rozgl±damy się za sprzętem z pierwszych lat produkcji, w starej budzie, nie jest niczym dziwnym wyszperanie sprzęta za np. 1400-1500 zł, który będzie zupełnie zdrowy i zdolny do jazdy. Pisali¶my to już wiele razy, napiszemy raz jeszcze. Aby upewnić się, czy nie kupujemy maszyny z wyrokiem ¶mierci, pierwsz± i absolutnie fundamentaln± spraw± przy oględzinach jest sprawdzenie poziomu oleju w zbiorniku i czy w ogóle znajduje się on w miejscu w którym powinien. Znam kilku Einsteinów, którzy wyrzucali na ¶mietnik zbiorniki oleju wymontowane ze swoich SRek, po czym nie uprzedzaj±c o tym przejawie własnego geniuszu nabywcy, sprzedawali sprzęta i nic ich nie obchodziło to, że będzie żył on jeszcze przez około 40 kilometrów.
Sprawdzenie kompresji w cylindrze to jeden z najskuteczniejszych sposobów na wykrycie ewentualnych problemów, choć nie zawsze jest taka możliwo¶ć. Je¶li jednak jest, zdecydowanie warto to zrobić. Próby odpalenia Aprilii za pomoc± kopki, które kończ± się ¶lizganiem, b±dĽ całkowitym fiaskiem uruchomienia silnika, oznaczaj±, że do wymiany będzie zabierak kickstartera (koszt około 60 zł). SR50 ma delikatnie mówi±c, ¶rednio skuteczne ¶wiatła, co może nie jest rzecz± konieczn± do sprawdzenia przy zakupie, ale raczej typow± wad±, z któr± użytkownicy radz± sobie np. poprzez montowanie mocniejszych żarówek xenonowych. Jazda próbna - tutaj większo¶ć ewentualnych niedomagań wyjdzie na jaw. Zdrowa, sprawna, dobrze wyregulowana, odblokowana SR powinna przyspieszać miękko i żwawo. Jeżeli się tak nie dzieje, gaĽnik może być albo Ľle ustawiony, albo zanieczyszczony, albo rozwiercony z fabrycznych 12mm do niewiadomo ilu, za pomoc± ręcznej wiertarki w piwnicy jakiego¶ krewnego o imieniu Zdzisiek.
Dlaczego miałbym kupić używan± Aprilię SR50?
Po pierwsze dlatego, że wyposażona jest w mocny i prosty w obsłudze silnik Minarelli. Owszem, Ditech jest zdecydowanie bardziej zaawansowana technicznie, a dzięki wtryskowi paliwa spala ¶miesznie niskie ilo¶ci paliwa. Ale stare SR'ki na gaĽnikach były po prostu mocniejsze. Znosiły przeogromne przeróbki, daj±c z siebie wycisn±ć po kilkana¶cie koni. Druga sprawa, że dzięki prostej budowie, wszelkich podstawowych regulacji, ustawień i napraw można dokonać samemu. W kilku elementach można dostrzec mroczn± stronę włoskiej motoryzacji. Niedokładne spasowanie niektórych plastików, łamliwe kickstartery czy kiepska jako¶ć pewnych materiałów, np. gumowego przewodu cieczy chłodz±cej to przykre dolegliwo¶ci. Jednak Aprilie s± dosyć odporne na pałowanie, a pałowane będ± przez 99% użytkowania.
Pamiętaj±c o podstawowych czynno¶ciach serwisowych, ze sprawdzaniem poziomu oleju na czele, można przyj±ć, że SRka dzielnie zniesie kolejne kilometry. Konkurencja? Bez sensacji. Cała skuterowa szlachta sprzed kilku lat, czyli Yamaha Aerox, Peugeot Speedfight i Gilera Runner. Różnice tkwi± w szczegółach, wygl±dzie i cenie (w tej ostatniej SR wypada najlepiej). To wła¶nie pieni±dze obalaj± lansowan± ostatnio tezę, że lepiej kupić nowy chiński skuter z marketu, niż używan±, markow± maszynę.
|
Zalety: - Niebrzydka |
Wady: - kiepska jako¶ć niektórych materiałów |
Dane techniczne:
Typ silnika: Chłodzony ciecz±, 2-suwowy, jednocylindrowy
Pojemno¶ć skokowa: 49 cm3
¦rednica x skok tłoka: 40,0 x 39,2 mm
Moc maksymalna: 4,8 KM przy 6.500 obr/min
Smarowanie: Dozownik oleju
GaĽnik: Mikuni 12mm (od 1996 16mm)
Starter: Elektryczny i nożny
Układ przeniesienia napędu: Automatyczna V-Belt
Pojemno¶ć zbiornika paliwa: 8,0 l
Zawieszenie przód: Widelec teleskopowy
Zawieszenie tył: Wahacz
Hamulec przód: Tarcza 190 mm
Hamulec tył: bęben (od 1996 tarcza 190mm)
Opona przód: 130/60-13
Opona tył: 130/60-13
Masa pojazdu w stanie gotowym do jazdy (kg): 98 kg

































Komentarze 10
Pokaż wszystkie komentarzeSzkoda że nie ma nic o minarelli vertical chłodzonym powietrzem :/
OdpowiedzMoja SRka jest z 96r ma przejechane 42 tys. Zmieniłem tarcze opony pasek rolki łożysko na wale i powiem tak...sprzęt pierwsza klasa. Te całe nowoczesne konstrukcje mozna sobie odpu¶cić...tu ...
OdpowiedzMoja SRka jest z 86r ma przejechane 42 tys. Zmieniłem tarcze opony pasek rolki łożysko na wale i powiem tak...sprzęt pierwsza klasa. Te całe nowoczesne konstrukcje mozna sobie odpu¶cić...tu ...
OdpowiedzFajny artykuł :D. Ale nie zgodzę się z autorem w pewnych sprawach jak np. to, że stara buda na gaĽniku jest szybsza od po¶redniej na wtrysku. Przecież stare budy s± cięższe od po¶redniej, a każdy ...
OdpowiedzŻyczę odrobiny konsekwencji redaktorom artykułów :) Zaraz obok tego artykuły powinien być wy¶wietlony kolejny pt. Tuning na złamanie karku ;]
OdpowiedzSearch no more :) Oto wspomniany przez Ciebie artykuł :): http://www.scigacz.pl/Scooter,tuning,na,zlamanie,karku,10786.html Tak daleko posunięte uogólnianie nie jest do końca fair :) Radosnych ¦wi±t :)
Odpowiedz¦wietny skuter - naprawdę , polecam każdemu. prowadzi sie rewelacyjnie jak pisano w te¶cie. sam swoim ditechem praktycznie zamykałem oponę :) frajda z jazdy niesamowita. teraz mam virago 250 . ale ...
Odpowiedz