AEMotion wprowadza do gry elektryczną maszynę
Francuski startup AEMotion od ponad dekady próbuje znaleźć punkt styku pomiędzy światem motocykli i samochodów, a dziś jest najbliżej realizacji tego pomysłu.
Firma powstała w 2014 roku z jasno postawionym celem połączenia zwinności jednośladu z poziomem ochrony kojarzonym z czterema kołami. Po latach testów i kolejnych prototypów projekt dojrzał na tyle, że dwuosobowy pojazd elektryczny trafił do przedsprzedaży, a właściwa produkcja została zaplanowana na przyszły rok.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Choć konstrukcja wciąż nie doczekała się oficjalnej nazwy handlowej, trudno pomylić ją z czymkolwiek innym. To wąski pojazd na czterech kołach wyposażony w mechanizm przechyłu, dzięki któremu w zakrętach zachowuje się jak motocykl. Cały układ pozwala na złożenie do trzydziestu pięciu stopni, a prowadzenie odbywa się przy użyciu kierownicy w stylu motocyklowym, a nie klasycznego koła znanego z aut. Producent zdecydował się wyłącznie na napęd elektryczny bez wspomagania pedałami, co przekłada się na maksymalną prędkość 115 km/h.
Sercem pojazdu jest stały akumulator o zasięgu do 200 kilometrów na jednym ładowaniu. Uzupełnieniem są wymienne moduły bateryjne zapewniające po 70 km każdy, co pozwala elastycznie dopasować zasięg do codziennych potrzeb. Układ siedzeń przypomina motocykl, ponieważ kierowca zajmuje miejsce przed pasażerem. We Francji do poruszania się tym pojazdem wymagane jest prawo jazdy kategorii B, a producent przewiduje także krótkie szkolenie trwające kilka godzin.
Duży nacisk położono na bezpieczeństwo. Oba fotele wyposażono w czteropunktowe pasy, a prototypy były projektowane z użyciem symulacji zderzeń stosowanych w przemyśle samochodowym. Konstrukcja korzysta z absorberów energii wykonanych z EPP oraz ze stref kontrolowanego zgniotu w postaci tak zwanych crash boxów. Wnętrze z tego samego materiału ma łączyć niską masę z wysoką zdolnością pochłaniania energii i według producenta działa jak pasywny system poduszki powietrznej. Za hamowanie odpowiadają hydrauliczne hamulce tarczowe.
Szerokość nadwozia wynosi zaledwie siedemdziesiąt dziewięć centymetrów, co w miejskim ruchu ma kluczowe znaczenie. Taki gabaryt pozwala sprawnie przeciskać się przez zakorkowane ulice i znacznie ułatwia parkowanie. Pojazd po zatrzymaniu pozostaje w pozycji pionowej i nie wymaga podpórki. Kabina została zabudowana drzwiami z szybami, dzięki czemu obaj pasażerowie są chronieni przed deszczem i wiatrem, choć dolna część drzwi pozostawia nogi kierowcy częściowo odsłonięte. Z tyłu przewidziano niewielki schowek, który można powiększyć przez przesunięcie siedzenia pasażera do przodu.
Po globalnej premierze pod koniec ubiegłego roku AEMotion intensywnie prezentuje swój projekt na targach branżowych. Ostatnim przystankiem była paryska impreza Viva Technology, gdzie pojazd przyciągał uwagę jako alternatywa dla klasycznych skuterów i mikroaut. Zainteresowani mogą zgłaszać się poprzez stronę rejestracyjną producenta, przy czym firma celuje przede wszystkim w długoterminowy wynajem w cenie około dwustu euro miesięcznie, a nie w sprzedaż detaliczną. Na razie nie potwierdzono planów dystrybucji poza Francją. Krótka seria przedprodukcyjna określana jako pionierska ma być gotowa jeszcze w tym roku, regularne dostawy zaplanowano na przełom lat 2026 i 2027, a produkcja na większą skalę ma ruszyć po 2028 roku.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeTaaa kolejne dziwadło, którego nikt nie potrzebuje więc się nie przyjmie, będzie drogie, sprzedadzą pewnie ze 100 szt a za parę lat będzie jedynie ciekawostką w historii motoryzacji
Odpowiedz