Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 63
Pokaż wszystkie komentarzeNo witam :) ja jako pierwy motocykl miałem simosna :) potem był skuter vespa cosa i teraz własnie sparwiłem sobei nową zabaweczke bandyte 600 i jestem bardzo zadowolony :D
Odpowiedz...ja kupiłem na pierwsze moto GSR-R600 ;) Aż mi ulżyło bo na całe szczęście na tej liście go nie ma ;)
Odpowiedzto tak jak ja :) w wieku do 15 lat śmigałem na "jawce"50cm później w wieku 23lat przyśpieszony kurs prawa jazdy (3 godziny placu i egzamin) na 250cm no i pierwszy motor GSX-R 600 K1 w pierwszy dzień max 151km/h (grudzień-pierwsza odwilż) strach na maxa, ale 2 jazda i po 4 godzinach spędzonych na tym moto i "wyczuciu" rekord 219km/h- w zabudowanym :) (w ostatni weekend) dziś nie latałem bo brak oktanów :(
OdpowiedzGSX-R600 oczywiście
Odpowiedzchyba nie czytacie ze zrozumieniem - taka 6ta jest na liście razem z R6 czy ZX6R. CHoć nie są to NAJgłupsze pomysły na 1st moto to nadal nie jest to sprzęt by nauczyć się sztuki jazdy motocyklem. Myślicie, że Ci kolesie co trzaskają długie i kontrolowane gumy to zaczynali od nowych 600et? Nigdy. Po prostu to jakby zaczynać wędkowanie od rzucania się na merlina - bez sensu bo pochwalić się można "łapię grubą rybę" ale g.... i tak z tego będzie i żadnej sztuki się nie wyciągnie. Sukcesywne przesiadanie się na inne moto kiedy na aktualnym działasz szybciej i sprawniej niż on sam był do tego stworzony (nie chodzi tutaj o odkręcanie na prostej). Wtedy kiedy skrzynia biegów staje się za wolna, za mało precyzyjna, kiedy waląc z klamy 2ke na gume robisz to ziewając...wtedy może czas na coś ogólnie "mocniejszego". Chociaż sam latam w ekipie co latają 600ty, 750tki, litry i endura. ŻADEN, ale TO ŻADEN nie odstaje - wszystko kwestia zawodnika i jego techniki. A tej nie zdobędziemy ogarniając redukcje na 120konnym sporcie...
OdpowiedzDobry artykuł. Zasadnicza kwestia to także ogólne doświadczenie na drodze za sterami samochodu. Jako 32 latek samochodem miałem najechane ponad 1 500 000 km. Także w wieku 32 lat kupiłem 1 moto suzuki 1000 k5. Po 1 jeździe wyśmiałem wszystkich twierdzących iż nie kupują motocykla bo się zabiją. Na początku moc przeraża. Owszem wcześniej jeździłem gsxr600 ,600f3 ale 1000 wzbudzał we mnie lęk. Początkowo chciałem sprzedać bo w porównaniu z 600 źle mi się wchodziło w winkle. Po 2 miesiącach i wielu przejechanych km nie żałowałem zakupu tego motocykla. Obecnie mam 2 motocykl też sportowego 1000 i z perspektywy czasu mogę powiedzieć że wszystko powinno mieć swój czas i miejsce choć wyjątki od reguły są i zawsze będą dopóki ustawa nie zabroni kupna 1000 na 1 motocykl.
OdpowiedzW moim przypadku kolejność była taka: motorynka, wsk, a później... CBR 1000f :D Póki co żyję i mam się dobrze, jednak już zauważyłem, że kilka razy kwestię przeżycia pozostawiłem swojemu szczęściu. Czasem trudno o rozsądek mimo starań... Już pierwsze metry po wyjechaniu na asfalt przejechałem bokiem... Duża moc, słaba przyczepność no i moja nadgorliwość. W moim liczącym około 400km "doświadczeniu" zdążyłem już: -poznać życzliwość niektórych kierowców samochodów - spryskiwacze (mam już gotowy plan na zemstę w następnych takich sytuacjach, jeżeli kierowca będzie robił to celowo) -poznać z innej perspektywy stan Polskich dróg - niemiłe zaskoczenie oderwanym brzegiem asfaltu przy wyprzedzaniu, poza tym w Polsce motocyklista ma do wyboru 3 tory jazdy: koleina 1, koleina 2, przestrzeń między koleinami - często z wieloma nierównościami, których nie rozprostowały jeszcze koła samochodów -pouczyć się awaryjnego hamowania - na szczęście najpierw dobrowolnie w odludnym miejscu, a później w sytuacji kiedy zdziwiony i wystraszony kierowca zajeżdżał mi drogę - jechałem 50 km/h, jednak mimo wszystko byłem dla niego wielkim zaskoczeniem, pojawiając się przed nim z ledwie już trzymającym się ziemi tylnym kołem -nauczyć się, aby nie pochylać za bardzo motocykla przy próbie zawrócenia w miejscu (na nawierzchni o słabej przyczepności) -poćwiczyć świadome używanie przeciwskrętu -zaskoczyć policjantów swoją przepisową jazdą w terenie zabudowanym xD -nauczyć się czerpania satysfakcji z ostrożniejszej, wolniejszej i rozsądniejszej jazdy, oraz stopniowego zdobywania doświadczenia. Zauważyłem, że tak jak i w przypadku samochodu najpierw musiałem się trochę wyszaleć i znaleźć w kilku nieciekawych sytuacjach, a dopiero później przychodził rozsądek. Możliwe, że wielu motocyklistów nie ma szczęścia dożyć do tego etapu (czyli do prawidłowej oceny swoich "umiejętności" i jazdy w sposób odpowiedni do nich). Pierwszy motocykl o niższej mocy w jakiś sposób chroni przed zbyt ryzykownymi szaleństwami już na samym początku, ale jak widać da się też zacząć od mocniejszych motocykli. Niestety jednak nauka (często na własnych błędach) może skończyć się drastyczniej. ps. Przed rozpoczęciem jazdy na motocyklu przeczytałem chyba wszystkie mądrości zawarte na tej stronie w zakładce "porady", oraz wiele tematów na temat bezpieczeństwa jazdy na forum. Jak widać wiedza teoretyczna i tzw. "rozsądek" nie jest zbyt dobrym argumentem, dla kupna motocykla o większej mocy - chociaż ja akurat mimo wszystko nie żałuję :)
OdpowiedzHayabusa K9 idealne moto do nauki jazdy-polecam wszystkim
Odpowiedzzdecydowanie polecam duze wygodne hehe
OdpowiedzHehe Ja zacząłem od MZ 251e nauczyłem się jeździć i nauczyłem się grzebać "to był etap druciarstwa" ;) teraz mam Bandziora 600 i grzebie tylko dlatego że lubię a wiem już jak nie zrobić sobie krzywdy za pomocą motocykla.
Odpowiedzmój pierwszy motor to był cr 125 2004 przeżuciło mnie przy drugiej jeździe
OdpowiedzWitam, ja zaczynałem od skutera suzuki AP50, potem XJ600s ( świetny sprzęcik-polecam!), potem kawa ZX9R-niestety dość szybko się rozstaliśmy wydawało mi się ze jestem lepszy niz Rossi:) teraz planuje coś z BMW :) ale bardziej w strone turystyka. Pozdrawiam
OdpowiedzŚwietny, błyskotliwy i genialnie dowcipny artykuł. Proszę o więcej takich :) PS. Jako pierwsze moto kupiłem kilka lat temu Fazera FZS600. Nie zamierzam zmieniać :) Serdeczne pozdro z Wrocławia!
Odpowiedz"Jak bedziesz głupi zabijesz sie i na skuterku" tak mi powiedział koleszka jak pytałem co kupić gdy zdałem "A" Kupiłem rf 900 138 koni. mega szybka jak na początek. Po 2 miesiącach prawie amputacja nogi,2 złamania otwarte operacje i pół roku bez wychodzenia z domu. dotarło do mnie ze przesadziłem jak na pierwszy raz. teraz jeżdze o jedno doswiadczenie wiecej....szkoda ze tak boląca tak nauka była... "motocykle i kobiety to nie wszystko ale wszystko bez nich jest niczym"
OdpowiedzWitam, sam zaczynałem od XJ 600n. Początkowo bałem się tego motoru. Ponieważ wcześniej jeździłem raptem raz na motorynce. Ale po zrobieniu kilku tyś. km opanowałem maszynę. Niestety sprzedałem ją z przyczyn finansowych, ale teraz chcę ponownie kupić XJ. Bardzo dobra maszyna. Dosyć ekonomiczna - łaskawa dla portfela a wystarczająca do normalnej jazdy wiejsko miejskiej.
OdpowiedzUważam że edukacja powinna zaczynać się od małych pojemności ponieważ mam przykład kiedy to mój kolego dosiał 750cc jako pierwszy motocykl i skończyło to się poważną kontuzją.
OdpowiedzHe a ja zaczynałem od Yamahy FZR 1000 i nadal ją mam :):):) I polecam tysiąca jak najbardziej bo się wtedy nie wkręcasz że masz mało mocy i chcesz więcej jak już łapniesz to nie puscisz a wręcz dłużej po żyjesz :):):):):))))))))) Na moto tylko z głową :):))))
Odpowiedza ja zaczynalem do yamahy FZ6 S2 ABS swietny motor na poczatek a jak sie wprawisz do mozna nim ladnie poszalec po przekroczeniu 7000 obrotow i wtedy zabawa sie zaczyna motor jest lekki poreczny i wybacza sporo bledow - na poczatku kazdemu sie przytrafia wiem co mowiem pozdro i szerokosci
Odpowiedztak patrzę na te foty i muszę powiedzieć że nie wiedziałem aby Dniepr posiadał w swojej stajni moto z silnikiem Wankla ;)
OdpowiedzPosiadał. Widziałem w muzeum wojska w Moskwie kilka typów.
Odpowiedzto nie tak ! zastanawiamy się jaki pierwszy motocykl a! wiadomo że motocykle same się nie zabijają i nie zabijają swoich driverów tylko ludzie zabijają się na maszynach ,zmieńcie tok myslenia !!! ludki ja jestem starym dziadem mam zapalenie stawów i jestem dokładnie calutki połamany ręce nogi kręgosłup obojczyk prawy i nie dlatego że dosiadałem hayabusy czy r1 czy coś w podobie latam xs 850 , albo xz550, albo yamaszką cygnuskiem 125 no jeszcze stoi sobie suzka tvka 50 z silnikiem 125 ot tak , i co zauważyłem to nie ja! tylko walą we mnie kierowcy aut nigdy ciebie nie widzą ! podobnie jest z pierwszym motocyklem ! na zawsze zostanie w pamięci on i miejsca i ludzie co na nim poznaliśmy ale? czy przeżyjemy? to zależy tylko od nas!! z ciekawostek? bezpieczniej złapać paciaka ? na cięższym sprzęcie niż na popierdułce po prosu łatwiej się odpiąć od ciężkiego motocykla , a i tak wiadomo że lepiej zginąc na motorze! niż w łóżku :) 3mta się dziady jedne motorowe
OdpowiedzKolego również jestem staruchem,może tylko straty mam mniejsze.W pełni podzielam zdanie że motocykle nie zabijają tylko ludzkie błędy.Jak młodzi nie słyszą to mówię że im motocykl mocniejszy tym bezpieczniejszy bo można na nim zawsze zwolnić bez obawy że znowu trzeba go będzie pół godz rozpędzać a wyprzedzanie trwa moment.Poza tym zawsze ma na tyle mocy by można było nie tylko hamować ale i szybko odskoczyć w razie zagrożenia.Ale pytany o to jakie moto boję się doradzić coś mocniejszego człowiekowi po którym nie wiadomo czego się spodziewać i czy wystarczy mu wyobraźni. Pozdrawiam
Odpowiedzja na pierwszy motocykiel kupiłem sobie xjr 1300. teraz śmigam xr650r. najważniejszy jest ZDROWY ROZSĄDEK i WYOBRAŹNIA. pzdr Maciej
OdpowiedzTak, jasne, zdrowy rozsądek i wyobraźnia u 18 letniego kierowcy. Chyba nie wiesz o czym piszesz. A niby gdzie i jak miał nabrać tej wyobraźni? Grając na konsoli?
OdpowiedzCo ma wiek do tego.. wszystko zależy od człowieka nie od jego wieku. Nie raz spotkałem "starego" kierowcę, który chciał pokazać czego to nie potrafi a "młodego" jeżdżącego spokojnie i z rozwagą i na odwrót, więc nie mówcie że młody to tylko zabronić mu najlepiej jazdy i koniec. Każdy człowiek jest inny i jeździ tak jak się mu podoba z różnymi skutkami niestety często z tymi najgorszymi. Wiek ci nie pomoże kiedy masz nierówno pod sufitem ! ! !
OdpowiedzNiestety, ale nie masz racji. Pewnych nawyków i rozsądku nabiera się z wiekiem i doświadczeniem (choć niektórzy byli i są odporni na tą wiedzę). A jakie doświadczenie drogowe może mieć nowy kierowca w wieku 18 lat któremu hormony buzują pod sufitem? Wiara w swoją nieśmiertelność zabiła niejednego, a ty jako kierowca motocykla masz myśleć również za innych kierowców, bo od tego zależy twoje życie. Jak sobie przypominam co robiłem na ulicach w tym wieku to nie jestem ze wszystkiego zadowolony, teraz jeżdżę na moto i samochodem zupełnie inaczej. Kupno sporta przez małoletniego kierowcę motocykla można porównać do kupna przez młodego kierowcę auta rajdowego lub wyścigowego na pierwszy pojazd.
OdpowiedzSłyszałem ostatnio w jednym z komisów motocyklowych taki zwrot: -Jak sie dostaniesz na studia to tata kupi ci taki motor. Nadmienie że chłopak przygladał się CBR 600RR zycze szerokiej drogi i miękkich poboczy, tacie gratuluje wturnego debilizmu.
Odpowiedzja mam xj600 i r6 i wam powiem ze jak pipa za sterami siadzie to nawet rometem sie rozp....,poprostu fakty sa takie ze jak masz motor to musisz byc skupiony na 150%bo to nie auto!w koncu po co sie kupuje motor jak nie w poszukiwaniu wrazen?!!!
OdpowiedzJa na 1 szaka miałem Honde CHBR 400 RR i szczerze polecam super maszynka i nie wiele gorsza od 600 setek Polecam!!!!!
OdpowiedzJeszcze kilka lat tamu ta scieżka rozwoju motoryzacyjnego była nieco wolniejsza i to było raczej poprawne. Wiekszośc z nas dostawala ukochana motorynke czy simsona na którym okonywała pierwszych eskapad z zazdroscia ogladając sie z ETZ-ką. Dzie jest niestety inaczej ludzie zaraz po 50-ce która zazwyczaj jest skuter i świeżo zdanym prawie jazdy 'świeży' kupuje szybki motocykl.. często za szynki dzieki czemu zasila póżniej statystyki drogówki.
OdpowiedzTo już nie kilka lat temu, a wręcz kilkanaście jak nie dziesiat lat temu, bo swoją pierwszą motorynkę (Kadet) miałem jak byłem w3 klasie podstawówki, a od tamtej pory upłynęło już 25 lat. Ale masz rację, zaczynało się od małych bzyków, człowiek oswajał się ze sprzętem, potem były wski, mz, jawy i człowiek juz wiedział jak sie prowadzi sprzęta. Wprawdzie po kilkunastoleniej przerwie miałem trochę strasza, ale tego się nie zapomina. A teraz, niestety, ludziom jakoś brakuje rozumu lub instynktu samozachowawczego, zwykle do pierwszej poważnej gleby. A i to czasem nie pomaga i kończy się drewnianą jesionką jak w przypadku mojego kolegi z pierwszym moto Ninja bez prawka, a teraz niech mu ziemia lekką będzie.
OdpowiedzA co myślicie na pierwszy motocykl dla kobiety Suzuki Bandit s600? Zastanawiam sie nad jej kupnem.. Hmm?
OdpowiedzWspaniały temat.Ja jak jeszcze biegałem w majtkach z klapką zaczynałem od motorynki,po niemal dwudziestu latach dosiadłem litrowego nakeda o mocy 125KM.Kochani motocykliści-miejmy wyobrażnie.Zaden uczestnik drogi nie musi tak przewidywać sytuacji jak motocyklista.Tylko szaleńcy nie mają wyobrażni i oni smutno konczą.
Odpowiedzdobry tekst, chciałbym zeby powstał na forum temat: kto miał jakie moto na pierwszy sprzet a jaki ma teraz. pozdro
OdpowiedzJak miałem 9 lat to zaczęłem śmigać na czymś takim jak "Babetta" mojej mamy ;) To był mój pierwszy "Włoch" co z tego że na licencji i produkowany w Czechach ;)) Następnie gdy zastrzyk adrenaliny powodowany jazdą "Babettą" z prędkością 30 km/h już nie wystarczał, przesiadłem się na Jawkę "Mustang" mojego Taty........ Następnie 20 lat przerwy i w kolejności : Peugeot Zenith, Piaggio NRG, Yamaha FZ6 Fazer, Suzuki GSX-R 750 K6....
OdpowiedzGeneralnie zgadzam się z autorem artykułu.Każdy motocykl to kupa żelastwa zdolna zrobić krzywdę jeźdźcowi i umiejąca zrobić tylko tyle ile dosiadający ją człowiek.Niemniej zasadą jest nie słuchać dobrych rad.Jeśli świeżo upieczony motocyklista zastosuje się do tej zasady to powinien pamiętać że najpierw musi dobrze poznać zachowanie swojego nabytku(najlepiej tam gdzie nic nie jeździ i nie daleko od ludzi aby miał go kto pozbierać) tzn.powoli a następnie szybciej pokręcić gazem,potem poćwiczyć jazdę między pachołkami i awaryjne hamowanie.Szkoły jazdy nie uczą jazdy na motocyklach,oprócz tego niema dwóch takich samych maszyn więc nie zaszkodzi.I przypominam że motocykl nie wybacza i umie nauczyć pokory.
Odpowiedz..dodam jeszcze, że jeżdziłam cbr600 f2, na prostej jakoś mi idzie, gorzej z zakrętami..
OdpowiedzAnita najlepsza mysle motorynka bedzie.
Odpowiedzhahaha motorynka nie starcza uwierz....
OdpowiedzWitam! Zamierzam kupic swój pierwszy motor, czy Honda CBR 600 f3 lub f4 to dobry motor jak na początek dla kobiety? Bardzo mi się podobają te motory, jednak zastanawiam sie, czy sobie poradzę, pozdrawiam
OdpowiedzAnita daj sobie spokuj F3-F4 na pierwsze moto? oszalałas, jak nie jezdziłas na niczym to kup sobie WSK i potrenuj w polach ;) JA zaczynałem motorynka,komar,jawka,wsk125,wsk175, jawa250,jawa350,cz350,mz250,FZR600przy czym bałem sie jezdzić na początku i jezdziłem tylko do 4 tyś bo przy 7 miała strzał...
OdpowiedzJak po przeczytaniu tego artykułu można zadać takie pytanie??
OdpowiedzJak po przeczytaniu tego artykułu można zadać takie pytani??
OdpowiedzUff, dobrze że żem kupił rłana bo nie wiedziałem ze te r6stki takie ostre.
Odpowiedzszerokości i miękkich poboczy..
OdpowiedzArtykuł super, wielka szkoda że trochę go przekosiło i 2, 4, 6 strona nie chce się wyświetlić bo chętnie przeczytałbym całość
Odpowiedzmało o 600-tkach
OdpowiedzPewnie dlatego, że 600 to rozsądniejszy wybór niż litr. : )
Odpowiedzr6, zx6r, cbr600, hornet600, fazer600, gsx r600, gsr 600, triumph daytona 675-takie sprzęty na pierwsze moto??????????????
OdpowiedzKoza to ja pytam a Ty nie dajesz mi odpowiedzi tylko szydzisz? to jak?mam sie rzucać na 600 czy od razu na tysiac?
Odpowiedzja tu z nikogo nie szydzę tylko niektóre motocykle klasy 600ccm w połączeniu z małą masą mają przyspieszenie niewiele gorsze od litra a i vmax nie najgorsze
OdpowiedzŚwietny artykuł, zresztą jak zawsze:)
Odpowiedz