Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 63
Pokaż wszystkie komentarzeto nie tak ! zastanawiamy się jaki pierwszy motocykl a! wiadomo że motocykle same się nie zabijają i nie zabijają swoich driverów tylko ludzie zabijają się na maszynach ,zmieńcie tok myslenia !!! ludki ja jestem starym dziadem mam zapalenie stawów i jestem dokładnie calutki połamany ręce nogi kręgosłup obojczyk prawy i nie dlatego że dosiadałem hayabusy czy r1 czy coś w podobie latam xs 850 , albo xz550, albo yamaszką cygnuskiem 125 no jeszcze stoi sobie suzka tvka 50 z silnikiem 125 ot tak , i co zauważyłem to nie ja! tylko walą we mnie kierowcy aut nigdy ciebie nie widzą ! podobnie jest z pierwszym motocyklem ! na zawsze zostanie w pamięci on i miejsca i ludzie co na nim poznaliśmy ale? czy przeżyjemy? to zależy tylko od nas!! z ciekawostek? bezpieczniej złapać paciaka ? na cięższym sprzęcie niż na popierdułce po prosu łatwiej się odpiąć od ciężkiego motocykla , a i tak wiadomo że lepiej zginąc na motorze! niż w łóżku :) 3mta się dziady jedne motorowe
OdpowiedzKolego również jestem staruchem,może tylko straty mam mniejsze.W pełni podzielam zdanie że motocykle nie zabijają tylko ludzkie błędy.Jak młodzi nie słyszą to mówię że im motocykl mocniejszy tym bezpieczniejszy bo można na nim zawsze zwolnić bez obawy że znowu trzeba go będzie pół godz rozpędzać a wyprzedzanie trwa moment.Poza tym zawsze ma na tyle mocy by można było nie tylko hamować ale i szybko odskoczyć w razie zagrożenia.Ale pytany o to jakie moto boję się doradzić coś mocniejszego człowiekowi po którym nie wiadomo czego się spodziewać i czy wystarczy mu wyobraźni. Pozdrawiam
Odpowiedz