tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Komentarze do: Motocykl zaczyna się od 100...
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
Komentarze 138
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: pit 24.05.2007 13:21

Moim zdaniem pierwsze moto powinno być zbliżone do kursowego wagą i mocą. To tak jakby po prawie jazdy na maluszku przesiąść się natychmiast do lexusa :) 20 godzin kręcenia ósemek to zdecydowanie za mało. Jazda poza miastem. Tam zaczynaja sie schody i tam polegają nie tylko najmłodsi motocykliści. Wąski przecinki, źle wyprofilowana droga, zero widoczności za zakrętem, piach na asfalcie, babsko z miliardem słoików grzybów albo innych borówek, sołtys wyjeżdżający z bramy do kościoła fiatem 125p, nieuprzątnięte liście, bignące środkiem psisko wielkości konia pociągowego, przedstawiciel handlowy w jakims berlingo czy innym seicento mający wszystko gdzieś bo auto nie jego, stada ciągników i kombajnów i szczuplutki nastolatek z jeszcze ciepłym prawkiem na motorze o wadze goldwinga i prędkości mysliwca. Moim skromnym zdaniem 125-350 pojemności to optymalne rozwiązanie. Tyle tylko, że jestem pewnie dwukrotnie starszy od większości czytelników i cenie sobię dostojne pyrtanie silnika 1.6 90 na godzine z podziwianiem widoków z przerwami na siku bo prostata juz nie tego ;))). Na początek polecam poczciwe mniejsze Yamaszki virago i żywotne Suzuki 125-250. O plastikach pojęcia nie mam to nie będę sie wymądrzał. O chińskich karłach choperopodobnych krążą różne opinie. Nie znam się zupełnie ale nie mam przekonania. Mało w tym profesjonalizmu a dużo niedbalstwa. Niepodokręcane toto, tu coś odpadnie, tam zejdzie farba czy inne chromopodobne coś. Opony same sie obierają ale cóż - to się nazywa stosunek jakości do ceny. Wiele radochy dają demoludy. Za grosze kupiona MZ lub poczciwa Jawa TSka pozwalają na naukę na "cięższym sprzęcie" wymagającym szeregu umiejętności ( w tym czasem naprawczych) ale pozwalaja wjeździć się młodym i dowiedzieć czegoś więcej niż to, że ma "kopa" albo nie. Artykuł mówi też o różnicach między samochodem a motocyklem. Zgadzam się ale tylko z częścia tej opinii. Doświadczenie w autku pozwala na odjęcie czynnika prawno-przepisowego a skupienie sie na opanowaniu techniki jazdy z wyrobionym i zakodowanym wyczuciem odległości i pełnym zrozumieniem do czego służy sprzęgło. Nabiera się też wyobraźni. To atut nie do przecenienia zwłaszcza w okolicy egzaminu i tuz po nim ;) Podsumowując - Nie sugerujcie się radami rok starszych motocyklistów, którzy przyżyli jeden sezon na pierwsze moto kupując czołg na dwóch kołach. Udało im się i można się z tego tylko cieszyć. Mimo wszystko zwracajcie uwagę na rady starszych "motorniczych" z wielką szlifierą albo kredensem, którzy przejeździli już kilka czy kilkanaście sezonów. Byli już na kilku pogrzebach, dorobili się hemoroidów w siodle i wiedzą o czym mówią. Małe i tanie moto na początek. Nie będzie żal kiedy wyląduje w rowie a dodatkowo nie stanie tam kolejny krzyż. Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie.

Odpowiedz
1...3 4 5
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę