28-latek na hulajnodze wjechał na ekspresówkę. ¦wiadkowie wezwali policję
Zdecydowałbyś się pojechać hulajnogą elektryczną po ekspresówce? Brzmi jak potencjalna Nagroda Darwina, ale taki przypadek rzeczywiście został odnotowany przez policję.
Na trasie S8 w rejonie Niwisk w województwie łódzkim doszło wczoraj do bardzo niebezpiecznej sytuacji z udziałem użytkownika hulajnogi elektrycznej. Mężczyzna poruszał się drogą ekspresową w kierunku Wrocławia. Kierowcy informowali o osobie jadącej hulajnogą po ekspresówce, co natychmiast postawiło na nogi patrol drogówki. Funkcjonariusze szybko namierzyli uczestnika ruchu w okolicach MOP Niwiska.
Reklama
Najczęściej kupowane w Polsce motocykle dostają teraz aż 6 LAT GWARANCJI »
Japońskie motocykle, które polscy motocykliści kupowali w ubiegłym roku najczęściej, są teraz do kupienia z 6-letnią opieką gwarancyjną. Kupujesz nowy i przez 6 lat nie martwisz się już o naprawy.
ZOBACZ MOTOCYKLE I SZCZEGÓŁY »
Za kierownicą hulajnogi znajdował się 28-letni obywatel… Kolumbii. W rozmowie z policjantami tłumaczył, że nie wiedział o zakazie jazdy po drodze ekspresowej. Dodał również, że bardzo się spieszył, ponieważ zmierzał do Wieruszowa na umówiony zabieg kosmetyczny. Tłumaczenie nietypowe i może dość zabawne, chociaż gdyby doszło do wypadku, zapewne nikomu nie byłoby do śmiechu.
Policjanci natychmiast przerwali dalszą jazdę. Na tym jednak nie koniec konsekwencji, ponieważ 28 latek otrzymał mandat karny za popełnione wykroczenie. Swoją drogą, warto chyba przypomnieć podstawowe zasady korzystania z hulajnóg elektrycznych. Użytkownicy powinni przede wszystkim poruszać się po ścieżkach rowerowych. Jeśli takich nie ma, dopuszczalna jest jazda jezdnią, ale wyłącznie tam, gdzie ograniczenie prędkości wynosi do 30 km/h. Chodnik pozostaje rozwiązaniem awaryjnym i można z niego korzystać tylko w określonych przypadkach, zachowując szczególną ostrożność i dostosowując prędkość do pieszych. Przejścia dla pieszych również mają swoje zasady, ponieważ hulajnogę należy przez nie przeprowadzać, a nie przejeżdżać.
Przepisy jasno określają także kwestie wieku. Dzieci do 10 lat nie mogą poruszać się hulajnogą elektryczną po drogach publicznych w żadnej sytuacji. Osoby między 10 a 18 rokiem życia muszą posiadać odpowiednie uprawnienia, takie jak karta rowerowa lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Dorośli po ukończeniu 18 lat są z tego obowiązku zwolnieni. Warto też zwrócić uwagę na zmiany, które zaczną obowiązywać jeszcze w 2026 roku. Nowelizacja przepisów wprowadza zakaz kierowania hulajnogą przez dzieci do 13 lat(obowiązuje od 3 marca 2026 r.) oraz obowiązek jazdy w kasku dla osób poniżej 16 roku życia (od 3 czerwca 2026 r.). Jeśli chodzi o dzieci poniżej 13 roku życia, wyjątek stanowi strefa zamieszkanie, gdzie dzieci mogą korzystać z hulajnóg elektrycznych, ale wyłącznie pod opieką osoby dorosłej.
Choć kask dla dorosłych nadal nie jest wymagany, zdrowy rozsądek podpowiada, że warto go używać. Podobnie jest z ubezpieczeniem OC, które nie jest obowiązkowe, ale może uchronić przed poważnymi kosztami w razie kolizji. Nie można też zapominać o całkowitym zakazie jazdy pod wpływem alkoholu, który wiąże się z karami identycznymi jak w przypadku rowerzystów. Dodajmy, że lista potencjalnych wykroczeń jest znacznie dłuższa. Zabronione jest przewożenie pasażerów, zwierząt czy ładunków, a także korzystanie z telefonu podczas jazdy. Mandaty potrafią być dotkliwe. Jazda po alkoholu to kara od 300 do 500 zł, używanie telefonu kosztuje 200 zł, a nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu 350 zł.
Jak wygląda sytuacja z hulajnogami na prąd w Europie? Otóż Unia Europejska wprowadziła w 2024 roku regulacje dotyczące obowiązkowego ubezpieczenia dla pojazdów przekraczających 25 km h lub ważących ponad 25 kg, ale szczegóły pozostają w gestii poszczególnych państw. W Niemczech obowiązuje limit 20 km/h i konieczne jest ubezpieczenie z widoczną nalepką. Francja dopuszcza jazdę do 25 km/h i wymaga OC, jednocześnie zaostrzając przepisy dotyczące wieku i kar. W Holandii dopiero od 2025 roku dopuszczono wybrane modele do ruchu, wprowadzając obowiązek rejestracji i prawa jazdy. Belgia i Austria mają bardziej liberalne podejście, natomiast Włochy w ostatnim czasie znacząco zaostrzyły wymagania techniczne. Swoją drogą, też zauważyliście, że takich przypadkowych kaskaderów na hulajnogach jest na trasach coraz więcej?







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze