tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 2014 Suzuki V-Strom 1000 - Uniwersalny Żołnierz: Powrót
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

2014 Suzuki V-Strom 1000 - Uniwersalny Żołnierz: Powrót

Autor: Łukasz "Boczo" Tomanek 2013.09.25, 12:42 41 Drukuj

V-Strom jest jednym z tych motocykl, w których sukces można uwierzyć bez patrzenia w dane statystyczne i słupki sprzedaży. Wystarczy wyjechać na ulice. Świetna 650-tka z automatu stała się sprzedażowym hitem bijąc kolejne rekordy. Nie ma się w sumie czemu dziwić, bo potrafiła wszystko, była tania i miała na pokładzie jeden z najlepszych silników w historii. Jednak pierwszy sprzęt pod szyldem "V-Strom" pojawił się wcześniej. Był rok 2002, a Suzuki postanowiło udać się do szalonego magazynu, w którym były części z wariackiej bestii zwanej oficjalnie TL1000S. Tak powstał DL1000, który, niestety musiał oddać berło sukcesu młodszemu bratu, ale cały czas był dobrym motocyklem. Czasy się jednak zmieniły i teraz nie wystarczy być dobrym, aby brali cię na poważnie. V-Strom 1000 powraca w zupełnie nowej formie i natychmiast wpada do basenu pełnego piranii.

Piękny inaczej

~~~~~------~~~~~

Umówmy się. W klasie turystycznych enduro nie ma pięknych motocykli. Nawet Multistrada przez wielu uważana za twór samego Boga jest po prostu kuriozalna. Z komentarzy wiemy, że ludzie nowego V-Stroma uważają za motocykl, którego piękna trzeba długo się doszukiwać. Racja, przednia lampa i kaczy dzióbek będący błotnikiem utrudnia nieco zachwycanie się wzornictwem Suzuki, ale poza tym reszta motocykla wygląda naprawdę dobrze. Sekcja centralna prezentuje się szczególnie smacznie, muskularnie, jednak zgrabnie i schludnie. O ile poprzednie V-Stromy, nawet nowa 650-tka nie krzyczały wyglądem i raczej wtapiały się w tłum, o tyle nowy "1000" prezentuje się trochę szokująco. Z drugiej strony, czy ktoś naprawdę chce turystycznego enduraka, aby spędzać z nim namiętne chwile w garażu?

Po pomoc do psychopaty

Suzuki mogło stworzyć dla nowego V-Stroma nowy silnik, jednak a) było by to bardzo kosztowne, b) było by to niezbyt mądre. Przecież jest silnik z TL1000S, który znajdował się też w starym modelu. Sam TL1000S był wrednym, nieprzewidywalnym, chamskim sukinsynem wymagającym ogarniętego kierowcy, który wiedział co robi, ale silnik był po prostu wspaniały. Generował wulkaniczną moc i moment obrotowy przy akompaniamencie grzmotów biblijnej burzy. Oczywiście w przypadku DL1000 stępiono mu kły, poprawiono reakcję na gaz i obniżono moc do 98 KM, ale nadal był to kawał dobrej jednostki napędowej. Więc po co projektować coś od nowa, skoro ma się doskonałą bazę do rzeźbienia? Tak też Suzuki uczyniło. Pierwsze co poszło na stół to cylindry. Rozwiercono je, w rezultacie zwiększając średnicę tłoka o 2mm, jednak Suzuki zapewnia, że same tłoki nie są cięższe. Zresztą w zasadzie wszystko w silniku jest nowe, wliczając w to tłoki, korbowody, wał korbowy i pierścienie. Zwiększyła się też pojemność, dzięki czemu teraz silnik ma 1037 cm3. Zawiedzeni będą pewnie ci, którzy spodziewali się monstrualnej mocy i nowego ucieleśnienia TL'a. Mamy 99 KM i 103 Nm. Z tym, że 100% tej drugiej wartości jest dostępne przy 4000 obr/min. Wirtualni odwijacze powiedzą pewnie "ale słabizna, przecież to w ogóle nie będzie szło". Zapewniam, że Suzuki zrobiło z nowym V-Stromem 1000 to samo, co z nowym V-Stromem 650. Nie zwiększono mocy, ale w sposób zachwycający poprawiono jej oddawanie, reakcję na dodanie gazu, płynność i czucie manetki. V-Strom 1000 będzie szybki ale także łatwy w obcowaniu przy każdym rodzaju jazdy.

Rzeczy naprawdę istotne

Nowy V-Strom 1000 to debiutancki występ pierwszej kontroli trakcji od Suzuki. Zgoda, koncern zaprezentował discmana kiedy wszyscy już od dawna mają iPoda, ale ważne, że TC się pojawiła, a nie zobaczyliśmy oświadczenia, że w system jest nie potrzebny, bo zabiera frajdę z jazdy motocyklem. Kontrola trakcji będzie miała trzy ustawienia, z czego dwa oznaczają stopień ingerencji, a trzecie wyłącza system całkowicie. Niestety zabrakło regulowanego elektronicznie zawieszenia. Ale, uwaga, zastosowano całkowicie nowe przednie zawieszenie USD z pełną regulacją. V-Strom dostał też nową ramę z aluminium, co sprowadza nas do rzeczy naprawdę istotnej - masy. V-Strom 1000 w pełni zatankowany waży 228 kg. To w chwili obecnej wynik bardzo dobry. Lżejsza jest jedynie Multistrada (224 kg z płynami). Jednak V-Strom odstaje znacznie od grona lewiatanów: Triumpha Explorera, BMW R1200GS Adventure, Yamahy Super Tenere 1200 czy Hondy Crosstourer. DL650 był sprzętem naprawdę dobrze wyważonym i doskonale skręcającym, nawet kiedy dostawałeś ataku skurczu prawego nadgarstka, co sprawdziliśmy np. na Torze Poznań. Jeśli tysiąc będzie miał podobne zachowanie, spodziewajmy się ekscytującego sprzętu.

Uniwersalny Żołnierz: Powrót

Na usta samo ciśnie się "Lepiej późno niż wcale". Nic nie zapowiada fajerwerków w nowym V-Stromie, ale wiemy przecież, że Suzuki doskonale zna się na robieniu motocykli, które nie zwiastują wielkich zmian, ale w rzeczywistości są zupełnie nowymi konstrukcjami z szerokim wachlarzem nowych możliwości. Na potwierdzenie tezy, że V-Strom 1000 będzie dobrym motocyklem musimy poczekać, ale zbierając wieloletnie doświadczenie związane z wszystkim, co "V-Strom" ma w nazwie ryzyko wypuszczenia na rynek bubla jest niewielkie.

Szybki przegląd konkurencji:

Najpoważniejszy konkurent, ale nie tylko dla Suzuki. Technika sci-fi, doskonały silnik, świetne podwozie, niesamowita wszechstronność. Jednak dobrze ubrany GS może z ceną wystrzelić w kosmos.
Ciężki połykacz kilometrów. Bardzo komfortowy, diabelnie szybki, zaskakująco przyjazny. Wersja z automatyczną skrzynią biegów i podwójnym sprzęgłem DCT to as w rękawie.
Ciężki kaliber motocykla tenerowo-turystycznego. Perfekcyjne wyważenie, hardkorowy, mocny silnik, najlepszy komfort w klasie turystycznych enduro.
150 KM w lekkim motocyklu, który jest naładowany elektroniką jak kino domowe. Bliżej mu do ucywilizowanego supermoto niż turystycznego enduro. W trybie Sport wściekły.
Genialny, żywiołowy, lubiący obroty silnik. Świetna ochrona przed wiatrem, dobry komfort, dobre podwozie. Wysoka masa i wysoka cena.
Poraz kolejny - 150 KM w lekkim motocyklu. Pretendent do tytułu turystycznego enduro roku. Niesamowite osiągi i prowadzenie, systemy elektroniczne, faktyczna przydatność w terenie.

Suzuki V-Strom 1000 2014 - co ma nowego?

  • Silnik o zwiększonej do 1037cm3 pojemności (większe cylindry)
  • Nieco więcej mocy i momentu obrotowego (99 KM i 103 Nm)
  • Nowe tłoki, wał korbowy, korbowody, pierścienie
  • Nowa rama
  • Nowe przednie zawieszenie
  • Zupełnie nowa kontrola trakcji (pierwsza w Suzuki)
  • ABS w standardzie

Dane techniczne:

Długość 2,285mm
Szerokość 865mm
Wysokość 1,410mm
Rozstaw osi 1,555mm
Prześwit 165mm
Wysokość kanapy N/A
Masa własna 228kg
Silnik 4-suw, chłodzony cieczą, DOHC, 90˚ V-twin
Średnica x skok 100.0mm x 66.0mm
Pojemność 1037cm3
Kompresja 11.3 : 1
Dostarczanie mieszanki Wtrysk paliwa
Rozruch Elektryczny
Smarowanie Mokra miska
Skrzynia biegów 6-biegowa, stałe zazębienie
Przełożenie wstępne 1.838 (57/31)
Przełożenie końcowe 2.411 (41/17)
Zawieszenie Przód Odwrócone teleskopy, sprężynowe, tłumienie olejowe
Tył Dźwigienkowe, sprężynowe, tłumienie olejowe
Kąt główki / ślad 25˚30′ / 109mm
Hamulce Przód Podwójne tarczowe
Tył Tarczowy
Opony Przód 110/80R19M/C 59V
Tył 150/70R17M/C 69V
Zapłon Elektroniczny
Zbiornik paliwa 20.0L
Pojemność oleju 3.5L
  NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
dynamika V Strom 1000wieczorem
Suzuki V Strom 1000 w gorachna autostradzie
dynamicznewe dwoje
na zakretahcw gorach
Vstromdynamiczne Suzuki V Strom 1000
w tereniesrodowisko naturalne
centrum sterowaniachlodnika
hamulcetylne swiatlo
kokpit 2kokpit detale
kufryprzod
przod Suzuki V Strom 1000regulacja przod
regulacja tylne zawieszeniesekcja centralna
siedzenieswiatlo
topcasestatyka V Strom 1000
silnikwskazniki
wskazaniaelektronika
czerwone malowanieSuzuki V Strom 1000
czarne malowaniebiale malowanie
regulacja 2regulacja szyby
zaworyzawieszenie
 wolnosc
Komentarze 12
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę