Yamaha Super Tenere Worldcrosser - terenowy czołg

Autor: Łukasz "Boczo" Tomanek 2013.08.21, 11:23 25 Drukuj

Dakar. Mówi się, że to jeden z tych rajdów, którego metę przekraczasz albo na motocyklu albo na noszach. Teraz rajd mocno ewoluował, znacznie zwiększył się poziom bezpieczeństwa i technologii. Ale w latach 90-tych wszystko było o wiele bardziej bezlitosne, szalone, niebezpieczne, hardkorowe. W tych trudnych warunkach zrodziła się legendarna XTZ750, która wygrywała ten rajd siedem razy z rzędu. Nieodzownym było pokazanie następcy kuloodpornej SuperTen. Pod koniec 2012 roku do produkcji jednak trafiła wersja Worldcrosser. To XT1200Z w pełnym, turystyczno-offroadowym rynsztunku, terenowy czołg, który wg. zapewnień ma sobie poradzić w każdych warunkach. Nie mogliśmy tego nie sprawdzić.

Wygląd poważnego gracza

Worldcrosser różni się stylistycznie od podstawowej wersji dość mocno. Przede wszystkim, przy zbiorniku paliwa znalazły się carbonowe osłony, które znacznie go poszerzają optycznie (pojemność bez zmian). Mało tego, mają one wbudowane coś w rodzaju gmoli z utwardzonego plastiku. Bardzo poważnie wygląda osłona pod silnikiem i sądzę, że spokojnie poradziłaby sobie z nawet mocniejszym strzałem. Oprócz tego mamy osłony na lagi, kostkowe opony oraz wydech Akrapovic (dwa ostatnie to opcja). Sam motocykl jest potężny i wielki, ale nie przytłacza swoją formą jak np. okuty w kufry GS. Co nie mniej ważne, w wyglądzie Tenery udało się zakląć starą XTZ750, co mi osobiście bardzo się podoba i sprawia, że sprzęt ma jeszcze więcej duszy i klimatu.

Pacyfikator

Silnik ma dwa cylindry w rzędzie i przestawione czopy wału korbowego, co zmienia kolejność zapłonu i sprawia, że Tenere brzmi jak V2. Na dolnych i średnich obrotach naprawdę trudno się zorientować, że to rzędówka. Dopiero na wysokich obrotach - do których silnik dochodzi nad wyraz chętnie - słyszymy, że mamy do czynienia z R2. Czy to wada? Absolutnie nie! Piec brzmi tak rasowo, jak się da. Jeśli jednak chcesz płynnej, cichej, łagodnej pracy, poszukaj gdzie indziej. Ta jednostka napędowa jest szorstka, harda, chropowata i nie ma nic wspólnego z tym, co znasz z Crosstourera, Explorera czy GSa. Wystarczy jednak pierwsze odwinięcie gazu, aby stwierdzić jednoznacznie, że tym sprzętem przejedziesz przez wszystko, a jeśli nie przejedziesz, to stratujesz to. Dane techniczne nie powalają. W dzisiejszych czasach 110 KM i 114 Nm jest jak przyjście do męskiej szatni i powiedzenie na głos: "panowie, mam naprawdę małego penisa". Ani razu podczas testu nie pomyślałem sobie "cholera, ale to jest powolne". Silnik łączy w sobie dwie bardzo fajne rzeczy: silny ciąg od samego dołu oraz radosne wchodzenie na obroty. Ta kombinacja naprawdę nie pozwala się nudzić. Indeks opon kostkowych pozwala rozpędzać się do 160 km/h, ale możliwości silnika są znacznie większe. W czasie jazdy po prostu nie będziesz mógł się uchronić od ton charakteru, jakie ma w sobie ta jednostka napędowa. Co więcej, jest ona pobłogosławiona kontrolą trakcji, która ma trzy stopnie działania - wyłączona, 1 oraz 2, co odpowiada stopniowi ingerencji w to, co robi kierowca. Do tego wszystkiego są też zmienne tryby pracy silnika Touring oraz Sport. Pierwsza to pełna moc, ale relatywnie łagodna i płynna reakcja na dodanie gazu, będziesz na tym jeździł najczęściej, bo sprawdza się to w większości codziennych warunków. Ale mamy też tryb Sport. Tutaj trzeba uważać, bo za jednym muśnięciem suwaka Tenere zmienia się w chamski, diabelnie szybki motocykl, na którym trzeba już ogarniać. Sprzęt ma także elektronicznie sterowany rollgaz (YCC-T). Można to lubić lub nie, dla mnie istotne jest, że nie utrudnia to jazdy i nie psuje z niej radochy. Sam rollgaz ma dość krótki skok i działa bardzo precyzyjnie. Coś zdecydowanie na plus.

W trasie i na co dzień

Pozycja za sterami jest natychmiastowo komfortowa, a dzieje się to za sprawą idealnie wyprofilowanej i umiejscowionej na wysokiej półce kierownicy oraz wygodnego siedzenia. Kanapa jest zrobiona z antypoślizgowego materiału, co naprawdę sprawdza się na zakrętach. Podnóżki są mocno z tyłu, ale także są ulokowane dość nisko, co świetnie wpływa na komfort. Jest po prostu wygodnie i ma się uczucie pełnej, skutecznej kontroli nad motocyklem. Powiedziałbym nawet, że pod tym względem Tenere jest lepsza od Beemki. Sprzęgło chodzi płynnie, ale hydrauliczny sposób jego obsługi wymaga nieco siły. Zresztą nie jest ono tak precyzyjne, jakbym sobie tego życzył, ale działa poprawnie. Podobnie jak skrzynia biegów, która dobrze radzi sobie w sytuacji, kiedy chcemy szybko przyspieszać zmieniając przełożenia bez klamki. Kanapa jest na rozsądnej wysokości, co drastycznie wpływa na zwiększenie pewności siebie przy podpieraniu się stopami, co w klasie dużych turystycznych enduro jest wielkim plusem. Trzeba też powiedzieć o hamulcach. Są rewelacyjne. Z przodu zatrzymują tego kolosa dwie tarcze 310mm + zaciski czterotłoczkowe, z tyłu jedna tarcza 282mm + zacisk dwutłoczkowy. Oczywiście, że hamulce są bardzo skuteczne, ale co ważniejsze, bardzo podoba mi się ich sposób działania i precyzja, wystarczy nacisnąć klamkę jednym palcem, aby wyczuć pracę pompy i z aptekarską dokładnością dozować siłę hamowania.

Trasa? Nie ma tutaj żadnych nieprzyjemnych zaskoczeń. Zresztą jak ma być z tak wygodną pozycją i elastycznym silnikiem? Problemem jest miniaturowa szybka. Owszem, odpiera wiatr, ale generuje gigantyczny szum wokół kasku. Rzecz zdecydowanie do zmiany na produkt akcesoryjny. Zawieszenie wprawdzie nie ma elektronicznej regulacji, ale mimo to po prostu połyka wszelkie nierówności, dziury i inne polskie niespodzianki. Przejeżdżając przez studzienki nawet tego nie zauważysz. Zarówno przód i tył posiada regulację, ale manualną, a czasami nic nie zastąpi solidnego, ciężko pracującego pokrętła. Z kolei kokpit jest po prostu biedny i mało porywający i zgoda, można zaliczyć to do czepiania się, ale nie widzę wytłumaczenia do poprowadzenia przewodów z manetki gazu górą, w taki sposób, że zasłaniają prędkościomierz.

Kiedy poniesie cię dobry humor...

No dobrze, nasz Worldcrosser miał kostkowe opony, co skutecznie hamowało zapędy szybkiej jazdy na zakrętach po asfalcie. Sprzęt jest świetnie wyważony oraz bardzo - to nowy zwrot, który właśnie wymyśliłem - lean happy. To oznacza, że niezwykle chętnie wprowadza się w złożenie, aby za chwilę równie chętnie wychylić się w drugą stronę. Wszystko odbywa się pewnie i sprawnie. Na szosowych oponach naprawdę można poszaleć i zrobić przykrość kierowcom supersportów. My jednak jeździliśmy na oponach kostkowych, które na asfalcie czują się jak Szymon Hołownia w Teheranie. Codzienna jazda nie sprawia żadnych problemów, ale trzeba pamiętać, że jedziemy na gumach przeznaczonych w teren. No właśnie, teren. Worldcrosser został zaprezentowany jako sprzęt, który poradzi sobie na każdej nawierzchni i spieszę donieść, iż tak właśnie jest. Wiadomo, że opony kostkowe w terenie pozwolą przenieść więcej mocy silnika na glebę, ale ważniejsze jest to, że w takich warunkach doskonale radę daje sobie podwozie. Można bez końca jechać po bezdrożach na stojąco i ani przez moment nie poczuć dyskomfortu. Jeśli chcesz się po prostu na luzie pobawić, nie ruszaj kontroli trakcji i jedź w trybie Touring. Motocykl będzie szybki, stabilny, wjedziesz wszędzie i nie zrobisz sobie krzywdy. Z płynami, SuperTen waży 261 kg, ale doskonałe wyważenie i stabilność zawieszenia pozwala o tej masie zapomnieć. Ale co jeśli wyłączymy kontrolę trakcji całkowicie, a silnik przerzucimy w tryb Sport? Taka konfiguracja jest dla ludzi, którzy naprawdę wiedzą co robią i potrafią ogarniać. Jest bardzo niewiele sytuacji i miejsc, z których motocykl by nie wyjechał i przeszkód, na które by wjechał.

Turystyczne enduro w oldschoolowym stylu

W klasie turystycznych enduro jest trudno, bo nikt nie robi kiepskich motocykli. Teraz są one tak zaawansowane technicznie, tak mocne, tak wygodne i tak wszechstronne, że w zasadzie nie da się utopić kasy. Co otrzymujemy w przypadku Yamahy? Kuloodporny motocykl, który (jeśli wyposażymy go w opony kostkowe) wjedzie wszędzie, który jest wyjątkowo komfortowy i ma niesamowicie charakterny, potężny silnik, solidne zawieszenie i świetne hamulce. To prawda, nie ma tutaj elektronicznych bajerów, które znajdziemy w nowym R1200GS czy KTM 1190 Adventure, ale z drugiej strony na pokładzie jest kontrola trakcji, ABS i zmienne tryby silnika, co naprawdę nie pozwala nazwać Worldcrossera ubogim. Najważniejsze jednak jest to, że udało się w przypadku tego motocykla zakląć chwałę legendarnej XTZ750 ale także, a może przede wszystkim zrobić naprawdę dobry sprzęt, który może konkurować z silnymi rywalami.

Sprawdźcie też, jak Super Tenere w podstawowej wersji poradziła sobie w naszym teście w Alpach.

Dane techniczne

Silnik Chłodzony cieczą, 4-suwowy, DOHC, Parallel twin-cylinder, 4-zaworowy
Pojemność 1 199 cm3
Średnica x skok tłoka 98 mm x 79,5 mm
Stopień sprężania 11,0 : 1
Moc maksymalna 80,9 kW (110KM) @ 7 250 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 114,1 Nm (11,6 kg-m) @ 6 000 obr./min
Układ smarowania Sucha miska olejowa
Gaźnik Układ elektronicznego wtrysku paliwa
Typ sprzęgła Mokre, Wielotarczowy
Układ zapłonu TCI
Układ rozrusznika Elektryczny
Skrzynia biegów Z kołami w stałym zazębieniu, 6-biegowa
Napęd końcowy Wał
Podwozie
Rama Rama z rur stalowych
Układ przedniego zawieszenia Widelec teleskopowy typu upside-down, Ø 43 mm
Skok przedniego zawieszenia 190 mm
Kąt wyprzedzania sworznia zwrotnicy 28º
Wyprzedzenie 126 mm
Układ tylnego zawieszenia Wahacz, Wahaczowe
Skok tylnego zawieszenia 190 mm
Hamulec przedni Podwójny, hydrauliczny tarczowy, Ø 310 mm tarczowy
Hamulec tylny Hydrauliczny jednotarczowy, Ø 282 mm tarczowy
Opona przednia 110/80R19M/C 59V
Opona tylna 150/70R17M/C 69V
Wymiary
Długość całkowita 2 255 mm
Szerokość całkowita 980 mm
Wysokość całkowita 1 410 mm
Wysokość siodełka 845/870 mm
Rozstaw kół 1 540 mm
Minimalny prześwit 205 mm
Masa z obciążeniem (wliczając wypełnione zbiorniki oleju i paliwa) 261 kg
Pojemność zbiornika paliwa 23 litrów
Pojemność zbiornika oleju 4,2 litrów
Zdjęcia
przez polana zwirze
w krzakachprzechadzka po polu
funod przodu
przod XTw terenie
na polnej sciezceprzednia czacha
lewa stronaw polu
prawa stronaprzod
prawy tylprawy przod
kokpitzbiornik paliwa
opona przodowiewki
antyposlizgowe siedzenieoslona silnika
przednie kolologo
szybawydech akrapovic
pokrywazaciski hamulcowe


Konkurenci:
Honda CrossTourer 2012 z kuframi
ducati 2010 multistrada s
tiger
KTM 1190 Adventure lewy bok
nowe BMW R1200GS
statyczne w polu
Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

na górę