REJESTRACJA | LOGOWANIE

SKLEP MOTO

.

POLECAMY

NAJNOWSZE

FOTONEWSY

FOTO BLOGI

WIDEO

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Yamaha XTZ750 Super Tenere kontra BMW F800GS

Łukasz „Boczo” Tomanek

05/10/2011, 11:50 33
DRUKUJ

Czy turystyczne enduro za 4 tysiące potrafi tyle samo, co turystyczne enduro za 40 tysięcy złotych?

BMW F800GS to przedstawiciel bardzo ustabilizowanej gamy bawarskich turystycznych enduro. Jest dynamiczny, oszczędny, wygodny i potrafi niemal wszystko. Problem w tym, że kosztuje ponad 40 tysięcy. To skłoniło nas do rozmyśleń. Czy można mieć podobny zestaw użytecznych zalet płacąc o wiele mniej? Dokładnie dziesięć razy mniej?

Wojna pokoleń

Nowiutki GS i Yamaha XTZ750 Super Tenere z 1992 roku. Czy jest w ogóle sens je porównywać? Mimo różnicy wieku, innych kontynentów i zupełnie odmiennych epok technicznych, te dwa motocykle są do siebie bardzo podobne. F800GS należy do szlacheckiego rodu podróżnych enduraków z wieloletnią tradycją. Super Tenere zrodziła się z rajdu Paryż-Dakar, a to tak, jakby powiedzieć dziewczynom na studniówce, że służyło się w siłach specjalnych. Obydwa sprzęty mają mocne, dwucylindrowe rzędówki, wielkie 21-calowe koła, spore skoki zawieszeń i obydwa dają kierowcy to specyficzne uczucie „nic się nie bój, damy radę”. Tak to wygląda w teorii. A co z praktyką?

Czary mary na dwa gary, czyli dynamika

Spodziewałem się, że BMW ze swoim energicznym silnikiem katapultuje się w przód i Super Tenere nie będzie miała szans na utrzymanie tempa. Okazuje się, że 19-letnia rzędówka Yamahy nadal ma w sobie zapas werwy. Silnik Beemki uwielbia obroty i wkręca się na nie jak szalony, może nawet zbyt szybko. Bardzo często będziesz tutaj jeździł do odcięcia, wachlując przełożeniami aby uzyskać najlepszą dynamikę. To wbrew pozorom nie oznacza, że jest mało elastyczny. XTZ to stara szkoła. Jest bardziej harda, konkretna, z wąsami. Silnik sprawia wrażenie trochę leniwego, ale jednocześnie zdaje się oddawać więcej mocy na każdych obrotach. BMW to czysty performance i nie da się ukryć, że jest szybsze. Super Tenere jednak cały czas potrafiła nadążyć i wcale nie było to okupione pracą do wystrzału zaworów. Co więcej, w czasie jazdy na szosie Yamaha jakby mniej się męczyła, wymagając mniejszych obrotów do efektywnej jazdy.

Czy można przejechać po jeleniu i nawet tego nie poczuć?

Jednym z głównych powodów kupowania turystycznych enduro jest fakt, że można nimi zjechać z dróg utwardzonych i resztę trasy pokonać lasem, polami czy jakkolwiek się zapragnie. Zawieszenie F800GS jest spektakularne. Nie, naprawdę. Ono nie absorbuje nierówności, ale po prostu sprawia, że kierowcy wydaje się, że jedzie po stole. Drogi, których nie można już nazwać utwardzonymi pokonujemy z prędkością 160-170 km/h. GSa nie wyprowadzą z równowagi nawet koleiny czy wielkie dziurska w środku zakrętu pokonywanego z niemądrą prędkością. Całe to wrażenie „o kurcze, ale to jeździ” psują trochę opony. Pirelli Scorpion Trail są beznadziejne poza drogą i niezbyt pewne na niej, jakby miały stracić przyczepność w momencie, kiedy najlepiej się bawisz. Podwozie w Tenerze jest takie, jak sam motocykl, proste i solidne. Jasne, z nierównościami radzi sobie gorzej niż F800GS, ale niemal każdy inny motocykl dostępny na rynku radzi sobie gorzej z nierównościami niż F800GS. Co oczywiście nie znaczy, że Dakarowo przystosowana Super Tenere będzie zawodziła sobie w miejscach, gdzie równy asfalt jest czymś deficytowym. Jeśli wyposażymy ten sprzęt w dobre kostki, to poza szosą można się całkiem nieźle wyszaleć. Wygrażającym palcem-nianią będzie tutaj spora masa, ale skoro ludzie ładują się w wydmy Hondą Varadero, to XTZ tym bardziej sobie poradzi.

Życie codzienne

W podróżnych endurakach chodzi głównie o ich kolosalną wszechstronność. W którą rzecz jasna wpisuje się codzienne użytkowanie w codziennych warunkach. Testowana przez nas Super Tenere miała bardzo dziwne, chałupnicze siedzenie, które zamontował poprzedni, najwyraźniej niski właściciel. Mimo to, była wygodniejsza od BMW, które cierpi z powodu fatalnie wyprofilowanej kanapy wrzynającej się w uda kierowcy, zupełnie jak w F650GS. To ostatnia rzecz, której chcemy w dalekiej trasie. No właśnie, zużycie paliwa i zasięg. Tutaj sprawy robią się interesujące. BMW ma mały zbiornik paliwa (16 litrów), ale zdarzało się, że komputer pokładowy przy stałej prędkości 100-110 km/h pokazywał spalanie na poziomie 3,8 litra, a ja mu wierzę. To w teorii powinno dać zasięg ponad 400 km. Yamaha z kolei zużywa benzyny więcej, bo około 5,5-6 litrów na setkę, ale ma potężny, 26-litrowy zbiornik. Co daje niemal identyczny zasięg jak w BMW. Yamaha musi sobie poradzić bez ABSu i komputera wyświetlającego spalanie czy temperaturę, ale dodatki typu handguardy czy podgrzewane manetki bezproblemowo można dokupić.

porownanie dynamika jazda w terenie
BMW Yamaha w trasie powerslide BMW dynamika
pojde bokiem dynamika obok siebie
dynamika GS lewy bok F800GS dynamika hipsterskie
przod jazda w zakrecie GS prawa strona
BMW flyby jesienny GS
BMW zakret Tenere w lesie
statyczne tyl porownanie porownanie Tenere BMW
Yamaha tylem dwa sprzety na moscie
HDR Tenere BMW las zdjecie statyczne
statyka w lesie detale statyka
przednia czacha XTZ blisko siebie
plyta pod silnikiem opona Yamaha tyl
silnik detale Yamaha Tenere wydech
  Yamaha XTZ750 Super Tenere BMW F800GS
Moc 69 KM przy 7500 obr/min 85 KM przy 7500 obr/min
Moment obrotowy 66 Nm przy 7650 obr/min 83 Nm przy 5750 obr/min
Masa z płynami 232 kg 207 kg
Podwozie 235 mm / 215 mm 230mm / 215 mm
Hamulce 2x245mm / 1x236mm 2x300mm / 1x265mm
Zbiornik paliwa 26 litrów 16 litrów

Raz, dwa, trzy, bez awarii dojedziesz ty

Kupiony w salonie nowy motocykl zapewnia spokojny sen i zminimalizowaną szansę na przykre niespodzianki w trasie. Można się zapakować i wyjechać gdziekolwiek bez obaw typu „gdzie u licha znajdę w Uzbekistanie cewkę zapłonową albo tarcze sprzęgła?”. Kiedy jednak mamy do czynienia z prawie 20-letnim sprzętem, nie ma tak kolorowo. Czy aby na pewno? Yamaha jest do bólu prosta w swojej konstrukcji. Na desce rozdzielczej nie wyskoczy raczej żaden dziwny błąd, do którego zdiagnozowania potrzebny będzie Bill Gates. Dla silnika przebieg 50 tys. km jest namiastką tego, co można nań nakręcić. A nawet jeśli coś się zepsuje, to można to znaleźć na aukcjach internetowych w ciągu trzech minut. Być może zabrzmi to myląco, ale Super Tenere bardzo chętnie przyjmuje rozwiązania surwiwalowe, wręcz prowizoryczne. Widziałem już powiązane linki sprzęgła i zbiorniki paliwa poklejone powertapem. Odchodzi też koszt serwisowania motocykla w ASO, co potrafi być i koszmarnie drogie i nie zawsze skuteczne. Krąży po świecie bardzo mądre przysłowie: „Bad luck does not exist”. Jeśli zadbasz o motocykl, co w przypadku XTZ750 będzie tanie i łatwe, zwyczajnie cię on nie zawiedzie.

Plan oszczędnościowy

Należy wyraźnie zaznaczyć, że F800GS to kawał dobrego sprzętu. Jest dynamiczny, oszczędny, zdolny. Ma genialne zawieszenie i kupiłbym ten motocykl tylko dlatego, aby je mieć. Problem w tym, że ktoś może bezgranicznie pragnąć wszystkich zalet turystycznego enduraka klasy średniej, jego wszechstronności i uczucia „dawania rady” w każdej sytuacji, ale być może właśnie zaczyna pracę po studiach i nie dysponuje katalogową kwotą BMW. Opisywana XTZ750 Super Tenere jest obecnie do kupienia za nieco ponad cztery tysiące złotych. Biorąc pod uwagę fakt, że w gruncie rzeczy potrafi to samo, co GS, jest harda, pancerna i niezawodna, nie da się dostać takiego pakietu zalet w mniejszych pieniądzach. Chyba, że ktoś kupi scyzoryk albo krajalnicę do warzyw w Mango.

TAGI 
06/12/2011 10:39 dred
Yamaha XTZ750 Super Tenere kontra BMW F800GS

eh, trochę naciągane porównanie - ciekawe kto się odważy jeździć 20 letnim motocyklem za 4K bez wykonania niezbędnych napraw, remontów itp. jak dla mnie dokłada min. następne 4K.... z drugiej strony strony dowolne ... » czytaj dalej

odpowiedz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty.