
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 1
dzisiaj 11:39 Wiadomości
World Superbike przenosi się do USA
dzisiaj 11:05 WSBK
|
Czy turystyczne enduro za 4 tysiące potrafi tyle samo, co turystyczne enduro za 40 tysięcy złotych?
BMW F800GS to przedstawiciel bardzo ustabilizowanej gamy bawarskich turystycznych enduro. Jest dynamiczny, oszczędny, wygodny i potrafi niemal wszystko. Problem w tym, że kosztuje ponad 40 tysięcy. To skłoniło nas do rozmyśleń. Czy można mieć podobny zestaw użytecznych zalet płacąc o wiele mniej? Dokładnie dziesięć razy mniej? Wojna pokoleń Nowiutki GS i Yamaha XTZ750 Super Tenere z 1992 roku. Czy jest w ogóle sens je porównywać? Mimo różnicy wieku, innych kontynentów i zupełnie odmiennych epok technicznych, te dwa motocykle są do siebie bardzo podobne. F800GS należy do szlacheckiego rodu podróżnych enduraków z wieloletnią tradycją. Super Tenere zrodziła się z rajdu Paryż-Dakar, a to tak, jakby powiedzieć dziewczynom na studniówce, że służyło się w siłach specjalnych. Obydwa sprzęty mają mocne, dwucylindrowe rzędówki, wielkie 21-calowe koła, spore skoki zawieszeń i obydwa dają kierowcy to specyficzne uczucie „nic się nie bój, damy radę”. Tak to wygląda w teorii. A co z praktyką? Czary mary na dwa gary, czyli dynamika Spodziewałem się, że BMW ze swoim energicznym silnikiem katapultuje się w przód i Super Tenere nie będzie miała szans na utrzymanie tempa. Okazuje się, że 19-letnia rzędówka Yamahy nadal ma w sobie zapas werwy. Silnik Beemki uwielbia obroty i wkręca się na nie jak szalony, może nawet zbyt szybko. Bardzo często będziesz tutaj jeździł do odcięcia, wachlując przełożeniami aby uzyskać najlepszą dynamikę. To wbrew pozorom nie oznacza, że jest mało elastyczny. XTZ to stara szkoła. Jest bardziej harda, konkretna, z wąsami. Silnik sprawia wrażenie trochę leniwego, ale jednocześnie zdaje się oddawać więcej mocy na każdych obrotach. BMW to czysty performance i nie da się ukryć, że jest szybsze. Super Tenere jednak cały czas potrafiła nadążyć i wcale nie było to okupione pracą do wystrzału zaworów. Co więcej, w czasie jazdy na szosie Yamaha jakby mniej się męczyła, wymagając mniejszych obrotów do efektywnej jazdy. Czy można przejechać po jeleniu i nawet tego nie poczuć? Jednym z głównych powodów kupowania turystycznych enduro jest fakt, że można nimi zjechać z dróg utwardzonych i resztę trasy pokonać lasem, polami czy jakkolwiek się zapragnie. Zawieszenie F800GS jest spektakularne. Nie, naprawdę. Ono nie absorbuje nierówności, ale po prostu sprawia, że kierowcy wydaje się, że jedzie po stole. Drogi, których nie można już nazwać utwardzonymi pokonujemy z prędkością 160-170 km/h. GSa nie wyprowadzą z równowagi nawet koleiny czy wielkie dziurska w środku zakrętu pokonywanego z niemądrą prędkością. Całe to wrażenie „o kurcze, ale to jeździ” psują trochę opony. Pirelli Scorpion Trail są beznadziejne poza drogą i niezbyt pewne na niej, jakby miały stracić przyczepność w momencie, kiedy najlepiej się bawisz. Podwozie w Tenerze jest takie, jak sam motocykl, proste i solidne. Jasne, z nierównościami radzi sobie gorzej niż F800GS, ale niemal każdy inny motocykl dostępny na rynku radzi sobie gorzej z nierównościami niż F800GS. Co oczywiście nie znaczy, że Dakarowo przystosowana Super Tenere będzie zawodziła sobie w miejscach, gdzie równy asfalt jest czymś deficytowym. Jeśli wyposażymy ten sprzęt w dobre kostki, to poza szosą można się całkiem nieźle wyszaleć. Wygrażającym palcem-nianią będzie tutaj spora masa, ale skoro ludzie ładują się w wydmy Hondą Varadero, to XTZ tym bardziej sobie poradzi. Życie codzienne W podróżnych endurakach chodzi głównie o ich kolosalną wszechstronność. W którą rzecz jasna wpisuje się codzienne użytkowanie w codziennych warunkach. Testowana przez nas Super Tenere miała bardzo dziwne, chałupnicze siedzenie, które zamontował poprzedni, najwyraźniej niski właściciel. Mimo to, była wygodniejsza od BMW, które cierpi z powodu fatalnie wyprofilowanej kanapy wrzynającej się w uda kierowcy, zupełnie jak w F650GS. To ostatnia rzecz, której chcemy w dalekiej trasie. No właśnie, zużycie paliwa i zasięg. Tutaj sprawy robią się interesujące. BMW ma mały zbiornik paliwa (16 litrów), ale zdarzało się, że komputer pokładowy przy stałej prędkości 100-110 km/h pokazywał spalanie na poziomie 3,8 litra, a ja mu wierzę. To w teorii powinno dać zasięg ponad 400 km. Yamaha z kolei zużywa benzyny więcej, bo około 5,5-6 litrów na setkę, ale ma potężny, 26-litrowy zbiornik. Co daje niemal identyczny zasięg jak w BMW. Yamaha musi sobie poradzić bez ABSu i komputera wyświetlającego spalanie czy temperaturę, ale dodatki typu handguardy czy podgrzewane manetki bezproblemowo można dokupić. |
|
| Yamaha XTZ750 Super Tenere | BMW F800GS | |
| Moc | 69 KM przy 7500 obr/min | 85 KM przy 7500 obr/min |
| Moment obrotowy | 66 Nm przy 7650 obr/min | 83 Nm przy 5750 obr/min |
| Masa z płynami | 232 kg | 207 kg |
| Podwozie | 235 mm / 215 mm | 230mm / 215 mm |
| Hamulce | 2x245mm / 1x236mm | 2x300mm / 1x265mm |
| Zbiornik paliwa | 26 litrów | 16 litrów |
Raz, dwa, trzy, bez awarii dojedziesz ty
Kupiony w salonie nowy motocykl zapewnia spokojny sen i zminimalizowaną szansę na przykre niespodzianki w trasie. Można się zapakować i wyjechać gdziekolwiek bez obaw typu „gdzie u licha znajdę w Uzbekistanie cewkę zapłonową albo tarcze sprzęgła?”. Kiedy jednak mamy do czynienia z prawie 20-letnim sprzętem, nie ma tak kolorowo. Czy aby na pewno? Yamaha jest do bólu prosta w swojej konstrukcji. Na desce rozdzielczej nie wyskoczy raczej żaden dziwny błąd, do którego zdiagnozowania potrzebny będzie Bill Gates. Dla silnika przebieg 50 tys. km jest namiastką tego, co można nań nakręcić. A nawet jeśli coś się zepsuje, to można to znaleźć na aukcjach internetowych w ciągu trzech minut. Być może zabrzmi to myląco, ale Super Tenere bardzo chętnie przyjmuje rozwiązania surwiwalowe, wręcz prowizoryczne. Widziałem już powiązane linki sprzęgła i zbiorniki paliwa poklejone powertapem. Odchodzi też koszt serwisowania motocykla w ASO, co potrafi być i koszmarnie drogie i nie zawsze skuteczne. Krąży po świecie bardzo mądre przysłowie: „Bad luck does not exist”. Jeśli zadbasz o motocykl, co w przypadku XTZ750 będzie tanie i łatwe, zwyczajnie cię on nie zawiedzie.
Plan oszczędnościowy
Należy wyraźnie zaznaczyć, że F800GS to kawał dobrego sprzętu. Jest dynamiczny, oszczędny, zdolny. Ma genialne zawieszenie i kupiłbym ten motocykl tylko dlatego, aby je mieć. Problem w tym, że ktoś może bezgranicznie pragnąć wszystkich zalet turystycznego enduraka klasy średniej, jego wszechstronności i uczucia „dawania rady” w każdej sytuacji, ale być może właśnie zaczyna pracę po studiach i nie dysponuje katalogową kwotą BMW. Opisywana XTZ750 Super Tenere jest obecnie do kupienia za nieco ponad cztery tysiące złotych. Biorąc pod uwagę fakt, że w gruncie rzeczy potrafi to samo, co GS, jest harda, pancerna i niezawodna, nie da się dostać takiego pakietu zalet w mniejszych pieniądzach. Chyba, że ktoś kupi scyzoryk albo krajalnicę do warzyw w Mango.
KOMENTARZE (31) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
eh, trochę naciągane porównanie - ciekawe kto się odważy jeździć 20 letnim motocyklem za 4K bez wykonania niezbędnych napraw, remontów itp. jak dla mnie dokłada min. następne 4K.... z drugiej strony strony dowolne ... » czytaj dalej
odpowiedzWitam, tez kupilem swego czasu nowego F800GS... i nigdy wiecej Bardzo Miernych Wynalazkow. Japanese bikes rule. Be eM Troubleyou - uszczelka pod klawiatura (2x!), zerwany lancuch, uzwojenie ABS, spierdalajacy plyn ... » czytaj dalej
odpowiedzMoja ST z 91 r.na dziś kosztowała mnie 10500,00 ale przez 10 tyś/km w tym sezonie nie zawiodła.Kupując używkę trzeba sie liczyć z dodatkowymi inwestycjami i to czasem dużymi.Zakupiłem mója z 6,5 tyś pln. dołozyłem te 4 ... » czytaj dalej
odpowiedzMoja ST z 91 r.na dziś kosztowała mnie 10500,00 ale przez 10 tyś/km w tym sezonie nie zawiodła.Kupując używkę trzeba sie liczyć z dodatkowymi inwestycjami i to czasem dużymi.Zakupiłem mója z 6,5 tyś pln. dołozyłem te 4 ... » czytaj dalej
odpowiedzMoja ST z 91 r.na dziś kosztowała mnie 10500,00 ale przez 10 tyś/km w tym sezonie nie zawiodła.Kupując używkę trzeba sie liczyć z dodatkowymi inwestycjami i to czasem dużymi.Zakupiłem mója z 6,5 tyś pln. dołozyłem te 4 ... » czytaj dalej
odpowiedzBMW f800gs - Yamaha xtz 750 świetne porównania a może kopiowanie, według mnie BMW zazdrościła sukcesu Yamasze i stworzyła pojazd w dzisiejszych czasach, zresztą nie tylko to z kopiowali, bo BMW F 800 ST to kopia Yamahy TRX... » czytaj dalej
odpowiedzCena i nie zawodność to zalety dla polskiego ubogiego społeczeństwa a takie cechy ma Yamaha. Uważam że warto pokusić się o XTZ 750 a na Bawarczyka poczekać jak by się sytuacja finansowa miała mienić.
odpowiedzPierdzielić dziadka XTZ i drogie GS 800.Ja na wiosne kupuje w miare tanie ,niezawodne i NOWE xt660z.Może piecyk słaby ale na jazdę bez plecaka starczy.Jest prosty w budowie i na pewno bardziej bezawaryjny niż gs800.Brakuje... » czytaj dalej
odpowiedzCzy to ta Tenere od chlopakow z Motodomu w Brynku?
odpowiedzJeśli nikt nie kupi nowego motocykla to jak chcecie kupić używane? Niektórzy po prostu wolą "dziewice" a skoro ich stać to niech kupują i się nimi cieszą. Mnie na nowe moto nie stać :(
odpowiedzDuża Tenera to kult sprzęt, moja przy sprzedaży miała 130 tysi przebiegu i ganiała bez problemu. Jest jedno ale, nie jest prosta w budowie i łatwa w obsłudze.
odpowiedzZa 4000 to można było kupić kiepski stan 2 lata temu, obecnie zadbany egz kosztuje 8000, co i tak jest o połowę mniej niż Afryka Twin. XTZ 750 Super Tenere jest legendą Dakaru (7x wygrała) - co ciekawe bez większych ... » czytaj dalej
odpowiedzMam F800GS, kupiłem 3 lata temu nówkę w salonie, dziś nie powtórzyłbym tego błędu. Kupiłbym Tigera XC. Czemu nie kupiłem XTZ, AT, TA? Bo nie mam zaufania do używek a F800 zwyczajnie mi się podobał i dalej podoba. Też kiedyś... » czytaj dalej
odpowiedzheh, też miałem rok temu taki dylemat, który z z podróżnych enduro jest najlepszy dla moich potrezb. Stać mnie było na zakup nowego pojazdu i przeczesałem rynek i skończyło się na Hondzie Transalp. Cena niższa o ok. 14 tyś.... » czytaj dalej
odpowiedzTYLKO Triumph TIGER...cudowny motocykl !!!!!!!!!!!
odpowiedzPopsuje sie szybciej niż ta XTZta. Już chyba wolałbym jeździć Oplem niż Triumphem...
odpowiedzRealisto, widział ty kiedy Triumpha? A ja mam 16 letniego tigera,i moim zdaniem jest to BARDZO trwały sprzęt, z nowymi triumph-ami nie miałem za bliskiego kontaktu, ale stare to świetne maszyny, mimo tego co polaczki które... » czytaj dalej
odpowiedzZgadzam się z Tobą. Ja kupiłem w salonie BMW K 1200 R Sporta i też nie powtórzyłbym zakupu motocykla od BMW. Moim zdaniem w BMW Motorrad wszystko jest dęte: cena, niezawodność, serwis. Ciekawe, że podobno jak raz kupisz BMW, to... » czytaj dalej
odpowiedzProponuję, żeby autor uczciwie dopisał, ile w taka Tenerke za 4 tyś trzeba włożyć, żeby nadawała się do spokojnej jazdy (łożyska, napęd, regulacja silnika, poprawki w stylu coś dokręcić, zawieszenie, filtry... - uczciwie ... » czytaj dalej
odpowiedzwolisz toporne stare moto bo na nowe Cie po prostu nie stac :):)
odpowiedzKonradzie... żałosny jesteś. Twój komentarz ma się jak pięść do Twojego oka...
odpowiedzGs 800 to znakomity motocykl, ale nówki z salonu bym nie kupił. Za tą kasę mam w świetnym stanie africe tvin , tenere, i gs 1150. Choć gdybym zarabiał 10 tysięcy miesięcznie to kupiłbym nową.
odpowiedz10 tysięcy brutto czy netto? :P Ja mam nówkę z salonu Suzuki (GSX 650F) i bardzo żałuję, bo szkoda tych pieniędzy. Gwarancja na motocykle jest niepotrzebna a do ASO strach jechać po prostu - i nie chodzi tylko o pieniądze.... » czytaj dalej
odpowiedzWidziałem tą Tenere w Brynku przy głównej drodze.
odpowiedzKupowanie motocykli w salonie w ogóle jest bez sensu. Nawet bardziej niż samochodów. W momencie opuszczenia budynku takie BMW jest warte 5tys zło mniej. Po roku - kolejne 2-3tys. I tak co roku. To czysta fanaberia i koszt ... » czytaj dalej
odpowiedzFanaberia...a próbowałeś znaleźć sztukę w naprawdę dobrym stanie? Ja się raz naciąłem (pierwszy sprzęt), potem szukałem czegoś w kategorii mnie interesującej i...same zdrady. Niby kilka tysi taniej można kupić roczną... » czytaj dalej
odpowiedzWidzisz, niektórzy lubią taką fanaberię, a dzieki temu Ty możesz kupić używkę. I wszyscy są zadowoleni :)
odpowiedzTrzeba podpowiedzieć producentom żeby od razu produkowali używane :)
odpowiedzCo do salonowych. Jak się dobrze poszuka to można wyszukać różne ciekawe oferty - szczególnie pod koniec sezonu. A jak ktoś finansuje leasingiem to dla niego kupowanie używki to fanaberia
odpowiedzsuper napisane, ciekawy temat (jak zwykle)
odpowiedzŚwietnie napisane i święte słowa za nowego GS wybulimy tyle co za 10 szt XTZ pytanie czy warto?.Latam z gościem który ma taką Super Tenere szacunek za zachowanie na drodze asfalt i szutr i ta dynamika miodzio.
odpowiedz