Wypadek motocyklowy - wystarczy lekkie dotknięcie
dzisiaj 11:06 Wiadomości
|
W momencie, gdy F 650 GS to motocykl skierowany do mniej wymagającego użytkownika, można powiedzieć sprzęt idący w stronę podkreślenia cech uniwersalnych, F 800 GS stawia na bezkompromisowe podejście do tematu turystyki. Z małymi GS-ami od całkiem niedawna jest sporo zamieszania. W sumie czym tak naprawdę różni się F 650GS od F 800GS? Od razu rozwiewam naturalnie przychodzące do głowy skojarzenia – nie pojemnością. Wiem, wiem, że to niektórych zaskakujące. Obydwa motocykle są wyposażone w popularną w BMW dwucylindrową jednostkę o pojemności 789 ccm. I jeden i drugi to turystyczne enduro. W czym tkwią różnice? Przede wszystkim w założeniach. W momencie, gdy F 650 GS to motocykl skierowany do mniej wymagającego użytkownika, można powiedzieć sprzęt idący w stronę podkreślenia cech uniwersalnych, F 800 GS stawia na bardziej bezkompromisowe podejście do tematu turystyki. „Osiemsetka” jest nie tylko inaczej zestrojona, ale także dużo bardziej bogato wyposażona. Posiada widelec USD z przodu o większym skoku, w 650 zastosowano klasyczny układ. Zwiększenie skoku z przodu i z tyłu powiększyło prześwit motocykla. Nie przeszkodziło to w zamontowaniu solidne wyglądającej płyty pod silnik. Z offroadowych detali w oczy rzucają się także seryjnie mocowane handguardy, dualsportowe opony i masywne osłony chłodnic. Żadnej z tych rzeczy nie uświadczycie w F 650 GS. A co powiecie na to, że silnik jest o 14 KM mocniejszy? Ergonomia i jednostka napędowa Za sterami w BMW można poczuć się jak w domu. O ile nikomu nie przeszkadza szeroka kierownica. Najważniejsze jednak, że niskie osoby nie są rozciągnięte pomiędzy manetkami, a podnóżkami. Szeroko rozstawione dłonie i racjonalnie ustawione stopy, można zaryzykować stwierdzenie, że w linii środkowej motocykla, generują wyprostowaną i wygodną pozycję. Duży plus. Zestaw przyrządów w testowanej przez nas wersji był okazały. Możliwość wyłączenia ABSu, podgrzewane manetki i... zapalniczka? Kto to widział, żeby globtrotter palił papierosy? Oczywiście chodzi o gniazdo zasilania, do którego można podłączyć np. GPS. Całość dobrze rozmieszczona na kierownicy, w zasięgu kciuków kierowcy (zapalniczka w zasięgu kciuka nie była). Do tego przyciski są duże, a ilustrowane oznaczenia ich funkcji czytelne. Szkoda tylko, że F 800 GS zastosowano pokrętny system włączania kierunkowskazów. Prawym kciukiem w prawo, lewym w lewo. Okej, można się do tego przyzwyczaić, ale gryzie się to z ogólną ergonomicznością motocykla i dobrym feelingiem. Może to kwestia mojego intelektualnego rozgarnięcia, ale często zdarzało się, że w momencie wyłączania kierunkowskazu zamykałem sobie nagle przepustnice. Kiedy jest mokro, a jest się aktualnie w mocnym złożeniu, pojawia się problem. Dwucylindrowa jednostka, szeroko opisywana przy okazji naszego testu BMW F800S , cicho burczy pod zadupkiem. Silnik to ostoja spokoju i przewidywalności. W tym momencie powinien pojawić się tekst, że w chwilach potrzebnych „pokazuje pazur”. To nieprawda. On nie pokazuje pazura, bo to nie jest typ motocykla, który miałby to robić. Ten sprzęt płynie. Lekko wchodzące biegi, precyzyjnie pracujące sprzęgło. Przewidywalne przyspieszanie w połączeniu z elastycznością rzadko spotykaną w tym przedziale pojemnościowym - nic dodać nic ująć. Zawieszenie i heble Jedziemy w zestawie kierowca, „plecaczek” (chodź ciężko mi opisywać tym słowem redakcyjnego fotografa) i zapakowany zestaw kufrów. Sytuacja teoretycznie taka, w której najczęściej będzie znajdował się ten pojazd. Kocie łby, popękane betonowe płyty – nic nie poruszy F 800 GS. Motocykl jak lodołamacz przedziera się przez typowe polski drogi. Dynamiczne hamowanie i złamanie jednośladu w ostry prawy łuk, na nieco lepszej nawierzchni. Układ hamulcowy spisuje się świetnie. Opcjonalny ABS można oczywiście wyłączyć, ale nie jest on przesadnie czuły i interweniuje tylko w ekstremalnych momentach. W testowanym przez nas egzemplarzu założono nieco lepsze, bardziej szosowe opony, co czuć. BMW neutralnie łamie się w zakręt, trzymając obraną przez szofera linię. Tendencje do niespodziewanych ruchów występują tylko wtedy, kiedy pasażer ma dość i próbuje się ewakuować. Brzydal Bla, bla o gustach się nie dyskutuje. Dyskutuje się. Jeżeli komuś podoba się GS (którykolwiek), to tak jakby powiedzieć, że leżący przy drodze szop, przed którym w nocy lekko przyspieszyła czeska ciężarówka, jest piękny. Ok, może u naszych zachodnich sąsiadów ktoś by z tego zrobił sztukę. Tak czy inaczej, F 800 GS jest brzydki. Kanciasty, niesymetryczny, jakby trochę chory. Nawet perłowa biel nie odwraca od tego uwagi. Tyle tylko, że ten typ jednoślad wcale nie musi się podobać. Musi być funkcjonalny, a tutaj na każdym kroki widać staroszkolne „form follows function”. Czy to w wielkości świetnie chroniących przed brudem błotników, czy w jakości działania świateł, czy wreszcie w łatwości obsługi (opcjonalnego) zestawu kufrów. Sumując Denerwujące kierunkowskazy, lekkie nurkowanie przy hamowaniu i nudny silnik nie powinny przysłonić ważnej informacji – to na prawdę dobry motocykl. GS jest wygodny, dobrze wykończony i posiada multum właściwości, głównie tych turystycznych. Jestem w stanie uwierzyć, że tym sprzętem da się objechać świat. Więcej – nie mam pomysłu jak wytłumaczyć to, że ludzie wolą objeżdżać świat R1200GS, aniżeli tym. Jedno „ale” pojawia się podczas bardziej uniwersalnego użytkowania. Czy rzeczywiście te offroadowe bajery są potrzebne? I wtedy w odpowiedzi pojawia się F650GS, zwłaszcza, że jest prawie 6 tysięcy złotych tańszy. Teraz już wiecie, po co BMW tak namieszało z modelami?
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
KOMENTARZE (31) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Moim zdaniem F 800 GS nie nadaje się zupełnie do turystki szosowej. Zwiedziłem pół Europy na dość nie nadającym się motocyklu jak CBR600RR :-) i gdy wsiadłem na jazdę próbną F 800 GS po 60km miałem dość. Motocykl wibruje ... » czytaj dalej
odpowiedzwibruje przy 120? na pewno na jeździe próbnej dali ci f 800 gs? co do siedziska to masz rację ale jeżeli wziąć pod uwagę wystające cylindry boksera z 1200 to jak dla mnie GS 1200 odpada bo jednak nie czarujmy się, jazda... » czytaj dalej
odpowiedzWow! Dawno nie czytałam artykułu o jednym z lepszych motocykli napisanym przez kogoś kto chyba się na niech nie do końca zna i ta "zapalniczka" ... A - jak się pisze artykuł o teście motocykla to trzeba go porządnie ... » czytaj dalej
odpowiedzWcale, że nie: Bóg Mnie Wyróżnił :-) Ale jak ktoś jest przyzwyczajony do szlifierek, to żaden GS mu nie przypasi :-P
odpowiedzWidać, że autor guzik wie o tym motocyklu. Gniazdko zapalniczki??? To jest pomniejszone wejście DIN i małego palca tam się nie wsadzi, typowego wejścia do zapalniczki tym bardziej nie... Handbary w standardzie??? W F800GS???... » czytaj dalej
odpowiedzMnie zastanowiła 'zapalniczka'... ZAPALNICZKA ??? chyba sie komuś pomyliło gniazdo zasilania do GPSa ;) Motocykl jest w porządku, chociaż ma swoje minusy, których w artykule autor nie ujął jak potrzeba.
odpowiedzTeż uważam F800GS za lepszy sprzęt do podróżowania od R1200GS. Mniejsza masa, lepsza poręczność, koła szprychowe, nie wystają żadne cylindry. Przy wywrotce wystarczy się otrzepać i jechać dalej. Poza tym wykorbienie wału ... » czytaj dalej
odpowiedzKażdemu odpowiada co innego, ale powiedziałbym raczej, że F800GS jest nie tyle lepszy do samego podróżowania, co do wypraw z zacięciem terenowym. Głównie ze względu na mniejszą masę. Leżałem dużym GS w błocie, piachu i na... » czytaj dalej
odpowiedzDawno nie czytałem bardziej dennego testu. Autor bardzo mało obiektywny i chyba nigdy nie jechał R1200GS skoro się zastanawia dlaczego na tym większym ludzie świat przemierzają.... bo jest o niebo wygodniejszy. Bardzo ... » czytaj dalej
odpowiedz....zwłaszcza gdy trzeba go podnosić 8my raz z gleby.
odpowiedza ja mam pytanko: moc i moment podobne jak w TDM'ie 850, czy "leniwosc" i przewidywalnosc tego GS'a mozna porownac wlasnie do TDMy?
odpowiedzTroche maly zbiornik paliwa jak na turystyka...
odpowiedzZwróć jednak uwagę jak mało pali - te dane są prawdziwe, przejechałem takim motocyklem koło 1000 km i spalanie nie przekraczało 5,2 l / 100 km. Przy 16 litrowym zbiorniku daje to zasięg ponad 300 km. Poza tym, o czym nie... » czytaj dalej
odpowiedzJa zrobiłem dużym GSem 20 000km i spalanie też rzadko przekracza 5l, co daje zasięg ponad 400km. A przy zbiorniku z Adventure'a grubo ponad 500km. Tak mały zbiornik w turyście jak w F800GS to pomyłka...
odpowiedzDalej upieram sie, ze zbiornik jest za maly. TDM pali mniej niz 5 l/100 km (przejechalem ponad 6 tys km, tryb mieszany, glownie maisto) czyli daje mi wiekszy dystans o prawie 100 km! W rozwinietych krajach to wystarczy, ale... » czytaj dalej
odpowiedzDlatego napisałem że dla prawdziwych podróżników jest opcja TT i że osobiście preferuję dodatkowe kanistry. TDM-y oczywiście w żaden sposób nie chcę dyskredytować, nawet przez chwilę byłem bliski jej kupna. pozdrawiam
odpowiedzLC4wro, możesz coś więcej swoich wrażeń o tym motocyklu napisać? poważnie zastanawiam się nad jego kupnem. Rozważam jeszcze tramka, jest troche słabszy ale sporo tańszy. Przeznaczenie to wypady w różne części europy, może... » czytaj dalej
odpowiedzHej, mam nadzieję że będzie obiektywnie, bo nikt mi nie płaci za opinie, ale przyznaję że jestem fanem pomarańcz. Do rzeczy: jeśli cię stać na BMW to powiem że różnica w cenie między nim (nią?) a Trampkiem jest w pełni... » czytaj dalej
odpowiedzdzięki za odpowiedź. w zasadzie 800gs to jest chyba dokładnie to czego szukam, szkoda że tak cenowo mocno odstaje od konkurencji. ale chyba warto. zastanawiałem się też nad tą nową tenerą ale jak się plecaczkowi... » czytaj dalej
odpowiedzlewizna ten "test". Autor nawet nie raczył wspomnieć o naprawdę istotnych różnicach między f650gs a f800gs: koło o większej średnicy z przodu, opony dętkowe. Pewnie nawet nie miał o tym pojęcia. Miał pojęcie natomiast o ... » czytaj dalej
odpowiedzSterowanie kierunkami wymaga przyzwyczajenia. Ale nie ma innego układu pozwalającego niezależnie od pochylenia sterować kierunkami i wszystkimi innymi dźwigniami jednocześnie. Nie wiem czy odrywanie kciuka od kierownicy w ... » czytaj dalej
odpowiedzja tez wole uklad 3-przyciskowy ktory mialem w poprzednim moto. duzo latwiej wylaczyc migacz szczegolnie gdy operujemy sprzeglem. moim zdaniem 3-przyciski - szybsze i prostsze ale kazdy lubi co innego.
odpowiedzMnie łatwiej przestawić się było po 8 latach z układu "tradycyjnego" na ten stosowany przez BMW niż po 3 latach z systemu BMW z powrotem na japoński.
odpowiedzTego nie zdetektowalem. Ale "dobrym feelingiem"? Ni pies ni wydra. Zygac sie chce czytajac podobne potwory. Czyzby z lepetyny wytelepalo jezyk ojczysty? Dramat.
odpowiedzNo właśnie! 1 tarcza? Autor jeździł f650, czy jednak f800? Ciekawe, że nie zauważono wibracji generowanych przez silnik pojawiających się powyżej 130km/h...
odpowiedzZnowu byk...jedna tarcza z przodu??
odpowiedzFaktycznie - byk :) Wersja F800 GS posiada dwie tarcze z przodu - tak jak model widoczny na zdjeciach, natomiast wersja F650 posiada jedna tarcze.
odpowiedz