Wstydliwa kontuzja Hopkinsa
John Hopkins nie miał dzisiaj okazji przejechać się po suchej nitce australijskiego toru na wyspie Filipa.
Anglo-Amerykanin z samego rana zabrał się do testowania deszczowych opon Bridgestone na swoim Kawasaki ZX-RR, jednak na 28 okrążeniu został katapultowany z pokładu swojej maszyny. 24'latek zbyt gwałtownie dodał gazu wychodząc z pierwszego, wyjątkowo szybkiego zakrętu i po chwili leżał już na asfalcie.
Reklama
Najczęściej kupowane w Polsce motocykle dostają teraz aż 6 LAT GWARANCJI »
Japońskie motocykle, które polscy motocykliści kupowali w ubiegłym roku najczęściej, są teraz do kupienia z 6-letnią opieką gwarancyjną. Kupujesz nowy i przez 6 lat nie martwisz się już o naprawy.
ZOBACZ MOTOCYKLE I SZCZEGÓŁY »
„Tor zaczynał powoli przesychać, więc starałem się wykręcić dobry czas." - wyjaśniał „Hopper". „Przesadziłem wychodząc z pierwszego zakrętu, tylne koło wpadło w uślizg, a ja przeleciałem przez kierownicę i wylądowałem na ziemi. Już wtedy wiedziałem, że będzie bolało. O własnych siłach wróciłem do garażu ale po chwili udałem się prosto do szpitala w Melbourne, gdzie lekarze potwierdzili, że oderwałem od kości połowę mięśnia odwodzącego. Nie jest to poważna, ale strasznie bolesna kontuzja. Mam więc nadzieję, że wrócę na tor podczas testów IRTA w Jerez." - zakończył zawodnik z numerem 21.
Póki co Hopkins wraca do Ameryki, gdzie kontuzją jego krocza zajmie się słynny chirurg sportowy, doktor Arthur Ting. Drugi z reprezentantów ekipy Kawasaki, Australijczyk Anthony West, pokonał dzisiaj 75 okrążeń i zanotował dopiero trzynasty czas.







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzetak, ale dzięki takiemu ujęciu tematu art zyskuje na pikanterii;)
OdpowiedzHmm...mięsnie dzielimy na przywodzace i odwodzace i nie musza to byc wcale miesnie krocza...nie widze tu więc zadnego wskazania że chodziło o krocze :)
OdpowiedzAle chodziło... ;-) Wystarczy zajrzeć na motogp.com
Odpowiedzto chyba nie chodzi o to żeby sprawdzać na motogp.com co jest napisane na scigacz.pl...to by sie robiło bez sensu :) chodzi o to, ze artykuł nie ma wiele wspólnego z tytułem...znaczy, autor nie napisał o który konkretnie miesień przywodzacy chodziło :)
OdpowiedzNapisałem czarno na białym, że chodzi o mięsień odwodz±cy w okolicach krocza. Ja też nie jestem medykiem, tylko motocyklist± ale jest tak jak napisałem i je¶li czego¶ nie rozumiesz, albo nie wierzysz w to co przeczytałe¶, to sprawdĽ sobie gdzie indziej i potwierdzi się to, co przeczytałe¶ tutaj
Odpowiedz