
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 1
dzisiaj 11:39 Wiadomości
World Superbike przenosi się do USA
dzisiaj 11:05 WSBK
Współczesne motocykle naszpikowane są elektroniką i wymagają sprawnego zasilania prądem elektrycznym. Dobry akumulator tu nie wystarczy, musimy mieć również sprawny układ ładowania. W motocyklach szosowych nie instaluje się zazwyczaj iskrowników oraz układów zapłonowych typu CDI, dlatego brak ładowania równa się „nieplanowanemu postojowi w trasie”, mówiąc bardziej po ludzku – awarii. To zaś oznacza pasmo problemów i rozczarowań tym większych, jeżeli motocykl odmówi posłuszeństwa w jakimś egzotycznym kraju nieposiadającym infrastruktury serwisowej. W celu uniknięcia kłopotów w drodze, warto poświęcić kilka minut swojego czasu na poszerzenie zakresu wiedzy o diagnostyce i naprawie motocyklowych układów ładowania.
Rodzaje generatorów prądu
Czytelnicy portalu wymagają rzetelnej wiedzy na każdy temat związany z motocyklami, dlatego dokładnie opiszę rodzaje rozwiązań układów ładowania stosowane we współczesnych jednośladach. Pierwszy z nich to prądnica prądu przemiennego stosowana w skuterach małej pojemności i niektórych motocyklach terenowych. Taki układ jest stosowany w pojazdach, które mają niewiele odbiorników prądu z baterii. Światła są tam zasilane prądem przemiennym z innej cewki, również ukrytej pod kołem magnesowym. Zalety takiego rozwiązania to prostota i niezawodność oraz niska masa. Wadą jest mała moc, prądnica ładuje prawidłowo na średnich i dużych obrotach, na niskich wzrost napięcia mierzonego na akumulatorze jest „symboliczny”.
Najpopularniejszym generatorem prądu w motocyklach szosowych jest alternator. Słowo alternator pochodzi od angielskiego „alternating” tzn. przemienny. Jest to prądnica prądu przemiennego najczęściej trójfazowego. To rozwiązanie jest powszechnie stosowane w samochodach osobowych, ciężarowych i innych maszynach. We współczesnych motocyklach praktycznie stosuje się dwa rodzaje alternatorów:
Pierwsze rozwiązanie jest stosowane w niektórych ciężkich motocyklach np. marki BMW, Moto Guzzi, Harley Davidson oraz starszych motocyklach japońskich np. Honda CBX. Często występuje jako niezależny podzespół napędzany paskiem klinowym lub kołem zębatym od wału korbowego czyli tak samo jak w samochodach. Jego zalety to duża sprawność przetwarzania energii mechanicznej na elektryczną objawiająca się między innymi zdolnością oddawania maksymalnego prądu przy niewielkiej prędkości obrotowej wirnika oraz znaczna moc znamionowa, praca w „suchym środowisku” (bez oleju). Wady to duże rozmiary i masa jak na motocykl oraz zużywające się szczotki i pierścienie ślizgowe. Budowa takiego alternatora wygląda następująco. Uzwojenie prądotwórcze jest umieszczone na zewnątrz, co stwarza bardzo korzystne warunki chłodzenia. Uzwojenie wzbudzenia znajduje się natomiast wewnątrz wirującej magneśnicy na końcu której umieszczone są dwa pierścienie ślizgowe, które stykają się z grafitowymi szczotkami dostarczającymi prąd wzbudzenia. Obwód magnetyczny alternatora jest ukształtowany w specjalny sposób, dzięki czemu uzyskuje się automatyczne ograniczenie prądu przy nadmiernym obciążeniu. Prąd przemienny z alternatora trafia do trójfazowego prostownika, najczęściej w postaci dwóch płytek z wciśniętymi diodami. W motocyklach BMW, prostownik znajduje się pod pokrywą osłaniającą alternator i impulsator (element elektronicznego układu zapłonowego).
Najczęstsze usterki tego typu alternatora to:
Drugie rozwiązanie to alternator, którego wirnik składa się z magnesów trwałych. Jest to technologia zdecydowanie najbardziej rozpowszechniona we współczesnych motocyklach. Jego największą zaletą jest brak elementów stykowych. Tradycyjne alternatory nie wytrzymywały rosnących prędkości obrotowych silników motocyklowych, szybko zużywały się szczotki grafitowe i pierścienie ślizgowe tych urządzeń. Alternator jest zamontowany na wale korbowym po przeciwnej stronie od sprzęgła. W celu polepszenia odprowadzenia ciepła pracuje zanurzony w oleju silnikowym. Najczęściej stojan jest przykręcony do pokrywy osłaniającej alternator. To rozwiązanie jest o tyle wygodne do naprawy, że w celu demontażu uszkodzonego stojana nie musimy odkręcać koła magnesowego. Druga opcja to uzwojenie ukryte pod kołem magnesowym. Tutaj możliwości demontażu przez przeciętnego użytkownika motocykla kończą się, ponieważ koło należy odkręcić i zdemontować wyłącznie specjalnym ściągaczem. Zasada działania takiego generatora jest następująca: napięcie ze statora trafia do regulatora napięcia, w którym wbudowany mostek diodowy zamienia napięcie przemienne w stałe, następnie odpowiednie układy elektroniczne utrzymują je w zakresie od 13,8 do 14,5 woltów. Nadmiar mocy jest zwierany przez półprzewodniki do masy motocykla. Zasada działania regulatora napięcia wymusza oddawanie ciepła, dlatego obudowy regulatorów są wykonane ze stopu aluminium i użebrowane. Starszym rozwiązaniem były regulatory nieużebrowane przykręcone do ramy motocykla np. Yamaha Virago. Przy wymianie takiego urządzenia należy pamiętać o pokryciu pastą termoprzewodzącą przylegającej do ramy strony. Poprawi to znacznie zdolność oddawania ciepła przez regulator i zmniejszy prawdopodobieństwo uszkodzenia.
Jako ciekawostkę należy uznać fakt, że stojan naszego generatora jest ręcznie nawinięty miedzianym drutem pokrytym specjalną izolacyjną emalią, również w motocyklach pochodzących z Kraju Kwitnącej Wiśni. W państwie które posiada więcej automatów przemysłowych, niż wszystkie inne na świecie razem wzięte, nadal stosuje się tradycyjne metody produkcji (zapewne w małym warsztaciku siedzi stary Japończyk i nawija te stojany).
Najczęstsze usterki układu ładowania z takim alternatorem:
Jeżeli mamy uszkodzony stojan alternatora możemy go albo wymienić na nowy, albo przewinąć. Jeżeli cena nowego przerasta nasze możliwości finansowe lub posiadamy bardzo nietypowy model motocykla to czeka nas przewijanie. Nie radzę podejmować prób własnoręcznego naprawiania statora, chyba że mamy bardzo dużo wolnego czasu, anielską cierpliwość i ogromną odwagę. W Polsce warsztaty które przewijają stojany alternatorów i robią to dobrze można policzyć na palcach jednej ręki emerytowanego pracownika tartaku, a takich które udzielają gwarancji na zregenerowany podzespół jest jeszcze mniej. W swojej praktyce widziałem stojany nawinięte drutem aluminiowym lub „zalane” zwykłą farbą olejną zamiast żywicy.
Przyczyny uszkodzeń tego typu alternatorów:
Kierując się poprzednim artykułem, przeprowadziliśmy kontrolę napięcia ładowania. Co zrobić jeśli okazuje się nieprawidłowe? Pierwszą czynnością będzie ustalanie w jaki typ generatora jest wyposażony nasz motocykl.
Jeśli mamy do czynienia z prostą prądnicą prądu przemiennego wtedy:
Kiedy mamy do czynienia z alternatorem, w którym wirnik jest wyposażony w magnesy stałe:
W przypadku alternatora „typu samochodowego”:
Sprawdzamy uzwojenie wirnika:
Sprawdzamy uzwojenie statora:
Podstawowa wiedza o układach ładowania, może nam dosłownie uratować życie, tym bardziej, jeżeli podróżujemy motocyklem samotnie i musimy liczyć tylko na siebie. Uzbrojeni w multimetr za 15 złotych i podstawowy zestaw narzędzi możemy naprawić układ ładowania w drodze. Praktyka serwisanta pokazuje, że zdecydowana większość usterek to drobnostki np. wypalone gniazdko czy przerwany przewód. Zamiast wzywać pomocy, posiadając odpowiednią wiedzę jesteśmy w stanie pomóc sobie sami.
KOMENTARZE (11) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Kompetentny artykuł Panie Barszczewski! Tak 3mać,czekam na ciąg dalszy innych zagadnień!
odpowiedzDla takich komentarzy, aż chce się pisać artykuły. Dziękuje
odpowiedzBardzo dobry artykuł. Polecam dla początkujących.
odpowiedzNie bardzo ogarniam elektryke... Ten artykuł mi sporo pomógł:) Czekam na kolejne.
odpowiedzwgraj sobie adblock, ja reklam nie mam, a co do artykułu to świetna robota, mi się podoba
odpowiedzdokładnie, wystarczy do googla wpisać ad block , albo adblocker i po kłopocie.
odpowiedzJezu ile reklam mi tu wyskakuje że aż nie mogę nic zobaczyć bo połowę czasu zajmuje mi zamykanie okien. Beznadzieja, nerwicy już od tego dostaje ...
odpowiedzdobre. przebrnąłem. nie zrozumialem zbyt wiele, bo nawet nie probowalem :D ale bede widział gdzie szukać pomocy, jak mi się ładowanie skończy:) dzieki!!
odpowiedzJuż wiem co będę robił jak wrócę do domu:)
odpowiedz