Wypadek motocyklowy - wystarczy lekkie dotknięcie
dzisiaj 11:06 Wiadomości
Padnięty akumulator będzie dla wielu pierwszym tematem do ogarnięcia w sezonie 2011. Jak tego uniknąć? Jak bez posługiwania się mało dyplomatycznym słownictwem i bez nerwowego wertowania sklepów w poszukiwaniu właściwej baterii rozpocząć nowy sezon?
Jeszcze tylko kilka tygodni. Ostatnie ciepłe dni jedynie upewniły wszystkich, że wiosna prędzej czy później nadejdzie. Wtedy nie pozostanie nic innego, jak zejść do garażu, włożyć kluczyk do stacyjki i … przeżyć pierwsze w sezonie rozczarowanie? Padnięty akumulator będzie dla wielu pierwszym tematem do ogarnięcia w sezonie 2011. Jak tego uniknąć? Jak bez posługiwania się mało dyplomatycznym słownictwem i bez nerwowego wertowania sklepów w poszukiwaniu właściwej baterii (co może być problematyczne, gdy tysiące innych zapalonych miłośników wiosennych przejażdżek dokonywały będą tej samej operacji) rozpocząć nowy sezon?
Akumulator, aby sprawnie i długo działał, wymaga umiejętnej i regularnej obsługi okresowej. Podzespół ten wykazuje dużą wrażliwość na wszelkie zaniedbania serwisowe. Przyswojenie sobie podstawowej wiedzy na ten temat umożliwi nawet tym mało obeznanym z elektryką, uniknięcie wielu niepotrzebnych błędów, niestety powszechnych wśród użytkowników pojazdów. W przypadku motocykli problem jest znaczący, ponieważ zimą jednoślady z reguły stoją nieużywane. Ten okres jest dla akumulatora wręcz zabójczy, ponieważ bateria pozostawiona na pastwę losu niszczeje spokojnie w garażu. Wiosną okazuje się, że motocykl nie pali, a ładowanie prostownikiem nie pomaga i czeka nas zakup nowego i pozbycie się pieniędzy, które mogliśmy z przyjemnością wydać na paliwo do naszego rumaka. W celu uniknięcia tej przykrej sytuacji, wystarczy postępować zgodnie z naszymi poradami.
Rodzaje akumulatorów
We współczesnych motocyklach praktycznie stosuje się dwa rodzaje akumulatorów: kwasowe i żelowe. Wszystkie akumulatory kwasowe muszą być regularnie obsługiwane przez kontrolę poziomu i gęstości elektrolitu (nie sugerujmy się napisem na opakowaniu, że mamy do czynienia z akumulatorem bezobsługowym). W przypadku nowego akumulatora, wlewamy elektrolit do odpowiednich otworów w tzw. celach i szczelnie zamykamy. Warto wyposażyć się w okulary ochronne, które należy zakładać podczas tej czynności – nie ma sensu oszczędzać dziesięciu złotych na bezpieczeństwie (operacja oka będzie nas na pewno więcej kosztowała). Ubytki elektrolitu uzupełniamy tylko i wyłącznie wodą destylowaną. W czasie zimowania warto wymontować akumulator z motocykla i przechowywać go w temperaturze pokojowej, jednak z dala od źródeł otwartego ognia i w pomieszczeniu z dobrą wentylacją. Niska temperatura przyśpiesza proces samorozładowania naszej baterii.
Akumulatory żelowe nie wymagają od użytkownika konserwacji elektrolitu. Są zalewane tylko raz, wieczko jest niedemontowalne, są szczelne i mogą pracować w każdej pozycji. Ich obsługa sprowadza się do okresowego doładowywania i utrzymaniu w czystości
Potrzebny sprzęt
Do utrzymania akumulatora w sprawności potrzebujemy kilku prostych przyrządów. Pierwszym z nich jest miernik uniwersalny, nazywany też multimetrem; można go kupić w markecie za ok. 15 – 20 zł. Będzie on nam potrzebny do pomiarów napięcia, a później do diagnozowania usterek w instalacji elektrycznej. Jeśli mamy do czynienia z akumulatorem kwasowym – przyda się również areometr. Jest to prosty przyrząd do pomiaru gęstości cieczy, w naszym wypadku elektrolitu. Na popularnych portalach aukcyjnych możemy kupić areometr specjalnie przystosowany do akumulatorów za ok. 10 zł. Ten model jest prosty w obsłudze, ponieważ posiada kolorową podziałkę wskazującą stan elektrolitu.
Do prawidłowego użytkowania akumulatora niezbędny jest nam oczywiście prostownik. Można zaopatrzyć się w prostownik automatyczny, przystosowany do akumulatorów motocyklowych. Na wyposażeniu tego urządzenia mamy przewody zakończone kostką. Jest to bardzo praktyczny dodatek, ponieważ umożliwia nam doładowanie akumulatora bez konieczności demontażu kanapy lub osłon motocykla. Do ładowania można używać również samochodowego prostownika z regulacją. Wielu użytkowników motocykli uważa, że duży prąd ładowania przyśpieszy proces, pamiętajmy jednak, że ustawienie zbyt dużego prądu może spowodować utratę pojemności akumulatora i co za tym idzie, skrócenie jego żywotności.
Prawidłowe doładowywanie akumulatora
Aby zapobiec zasiarczaniu się płyt, lepiej jest podładować akumulator prądem dwa razy mniejszym od znamionowego. Oznacza to, że akumulator który ma pojemność elektryczną np. 8 Ah, ładujemy prądem o wartości 0,4 A przez 20 godzin. Ładowanie przeprowadzone powinno być co 4 tygodnie. Ponadto wskazane jest co trzy miesiące rozładowywać nieużywany akumulator do dopuszczalnej granicy tj. 10,5V, a następnie od razu naładować go ponownie prądem znamionowym. W celu rozładowania na zaciski akumulatora podłączamy żarówkę o mocy np. 55W. Równolegle do żarówki dołączamy woltomierz, na którym obserwujemy spadające napięcie. Prawidłowo naładowany akumulator powinien mieć na zaciskach ok. 12,8V. W przypadku akumulatorów żelowych postępujemy zgodnie z informacjami podanymi na obudowie bądź w instrukcji obsługi. Producenci sugerują tam często dwa sposoby ładowania czyli szybkie oraz pełne, nie polecam tego pierwszego, chyba, że w ostateczności i nasz akumulator wymaga tylko niewielkiego doładowania.
Prawidłowa eksploatacja akumulatora
Podstawowe zasady prawidłowego użytkowania akumulatorów motocyklowych można ująć w następujących punktach:
Problem znikającego prądu
Zdarza się, że pozostawiony na jedną noc motocykl, rano nie odpala. Sprawdzamy ładowanie, okazuje się prawidłowe, nie pomaga również wymiana akumulatora. Przyczyną problemu najprawdopodobniej jest rozładowanie przez np. uszkodzony odbiornik prądu. Rozładowanie akumulatora prądem upływu następuje przy wyłączonym zapłonie. Są odbiorniki, które nieprzerwanie pobierają prąd z akumulatora np. urządzenia alarmowe, zegarek czy pamięć radioodbiornika w niektórych motocyklach. Naprawa tej usterki jest prosta, wymaga wykonania poszczególnych czynności:
Test napięcia ładowania
Przed rozpoczęciem sezonu należy sprawdzić napięcie ładowania alternatora. Od tego parametru zależy, czy jazda będzie przyjemnością, czy staniemy gdzieś w szczerym polu. Motocyklistów obowiązuje całoroczny nakaz jady z włączonymi światłami, poza tym układy zapłonowe i wtryskowe pobierają niemałe moce, dlatego kontrola napięcia ładowania jest dla użytkownika motocykla bardzo ważna. W celu sprawdzenia napięcia ładowania należy:
Jeżeli napięcie ładowania nie mieści się w tych wartościach, oznacza uszkodzony regulator napięcia, alternator lub spadki w instalacji elektrycznej motocykla. O tym jak uporać się z tymi problemami, napiszę w kolejnym artykule.
KOMENTARZE (35) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
"Schemat pomiaru przy poszukiwaniu znikających prądów" - amatorom nie polecałbym zabaw z amperomierzem, a jeśli już, rysunek powinien być dokładniejszy!
odpowiedz"nie można dopuścić do rozładowania ogniw poniżej napięcia 1,75 V, gdyż grozi to zasiarczeniem płyt i utratą pojemności elektrycznej;". Znów się czepiam, ale skąd skopiowaliście ten tekst? Jak ma zrozumieć powyższy... » czytaj dalej
odpowiedzKonkurencji dziękuje za dobre rady.
odpowiedz"Dodatkowe odbiorniki prądu to potencjalne miejscu utraty prądu". Dodatkowe smarowanie masłem jest dodatkowym źródłem masła:) Ok czepiam się ale ja tak mam, a masła maślanego i literówek pełno w Waszych tekstach.
odpowiedzNo brawo mozna jeszcze zrobic kilka poradnikow o elektryce takich jak ten jasnych i przejrzystych ;) Jak tu jest obiecane czekam na nastepny poradnik ;)
odpowiedzŚwietny artykuł napisany bardzo zrozumiale. Poszerzył moje wiadomości na temat akumulatora.
odpowiedzSpox poradnik, tego brakowało na tej stronie..;)
odpowiedzfajny artykuł,wiele z tych spraw wiedziałem ale zawsze warto sobie przypomniec co nieco. dzieki Pozdrawiam
odpowiedzPrzypominam, że serwis nazywa się "ścigacz.pl". Informacji o motocyklach zabytkowych lub motorowerach należy szukać w innych portalach."
odpowiedza z akumulatorami 6v sprawa ma się identycznie. W każdym markecie (tesco, carrefour) że o sklepach motoryzacyjnych nie wspomnę są dostępne nieduże prostowniki z możliwością przełączenia napięcia 6v/12v. Odradzam te, które... » czytaj dalej
odpowiedzCzy na zdjęciu miernika czarny przewód nie powinien być podłączony pod COM?
odpowiedzZdjęcie miernika ma tylko charakter poglądowy.
odpowiedzKolejna bzdura na ścigaczu! W motocyklach szosowych nie stosuje się akumulatorów żelowych tylko AGM. Akumulatory żelowe mają za niski prąd rozruchowy.
odpowiedzNo ja bym tu dodał jeszcze krótką poradę jak dobrać akumulator do konkretnego moto, często kupujący swoje motocykle otrzymują je wraz z ledwo dychającym i nie koniecznie oryginalnym akumulatorem, więc stając przed zakupem ... » czytaj dalej
odpowiedzJa w mojej CBR'ce nie ładowałem jeszcze nigdy aku a motocykl jest z 2007 roku i ma orginalną bateryjkę zimuje w garażu gdzie temperatura w zimie rzadko jest większa niż 0 stopni. Jeszcze nidy nie miałem żadnych ... » czytaj dalej
odpowiedzWSZYSTKO SIĘ ZGADZA ALE W TAKI SPOSÓB SKRÓCISZ AKUMULATOROWI ŻYWOTNOŚĆ NAWET O 50%!!!
odpowiedzNa pierwsze wyposażenie zawsze są akumulatory z górnej półki,następny Ci już tyle nie pochodzi:)
odpowiedzDo czasu hehe...też tak miałem hehe ale do czasu...
odpowiedzspoko, ale trochę olewczo opisano rodzaje akumulatorów. Kiepsko by było jakby ktoś do bezobsługowego nieżelowego nalał elektrolitu "bo widać było już maty szklane", a to tak ma być i się nie wylewać. Niby obsługowy a ... » czytaj dalej
odpowiedzSUPER! takiego właśnie prostego, jasno opisanego poradnika brakowało. Mógłby być bardziej rozbudowany jeszcze, ale jest dobrze. Jak czytam czasem te poradniki, w których jeśli się nie jest obeznanym elektrykiem, czy ... » czytaj dalej
odpowiedzDziękuje. Tym właśnie kierowałem się pisząc ten artykuł.
odpowiedzartykuł bardzo przydatny. Tylko nie napisali nic o tym jak ruszyć rumaka przez kable z aku od samochodu:)
odpowiedzA jaki w tym problem? podłączasz moto do auta przez kable, uruchamiasz auto i motocykl, od razu pali.. przechodziłam przez to kilka razy na koniec sezonu. jesli masz kable i auto, to nie ma problemu.
odpowiedzTo też praktykowałem z pozytywnym skutkiem.
odpowiedzrównie dobrze można na popych ... ale czy to naprawde powinno sie znalezc w poradach serwisowania akumulatora...
odpowiedzFajnie, że pojawiają się takie artykuły, bo rzeczywiście ostatnie tygodnie sezonu były dla mnie trudne przez prblemy z aku. Miałam kiedyś na 7.30 do pracy, ale przez aku dojechałam na 10... Autor nie wspomniał nic o przekaźniku... » czytaj dalej
odpowiedzDziękuje za sugestie, uwzględnię ten problem w następnych publikacjach.
odpowiedzSuper ładnie tylko po co napisać taki artykuł na przykład wczesną jesienią, żeby zdążyli się przygotować ci co nie wiedzą. Proponuję felieton "Jak poprawnie ulepić bałwana" w okolicy Kwietnia ;)
odpowiedzPolecam akumulatory firmy MotoBatt - naprawde świetna jakość, kupiłem na zimę i nie żałuję, po 2 miesiacach stania odpalil bez mrugniecia okiem.
odpowiedzDo konserwacji zimowej, spokojnie można użyc ładowarki motocyklowej - są takowe nawet w sklepie scigacza - takowe urzadzenie podpinamy do aku i do pradu i samo zadba o ładowanie bez ryzyka przeładowania, rozładowywanie ... » czytaj dalej
odpowiedzKoledzy mam pytanie. Mam aq żelowe 12V 9Ah [motocykl CBR F3] Mam prostownik samoczynny ELSIN 12V 6A- posiada on wskaźnik naładowania itp- ale jest na 6A. Doładuje to aq w 1 cyklu? Nie posiada regulacji ładowania.
odpowiedzJa ładuje takie akumulatorami max ładowarką 1,5 A. około 24 godzin.twoja 6 moze być zamocna chyba ze 1 godzina ładowania i z 10 minut odpoczynku.
odpowiedzAkumulator ładujesz mniej więcej 1/10 mocy jaką on ma. Czyli jak jest akumulator 9Ah, to optymalny prąd ładowania to 0,9 A. Jak masz prostownik ładujący prądem do 6A, znaczy że możesz naładować akumulator do 60Ah. Pamiętaj... » czytaj dalej
odpowiedz