
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 1
dzisiaj 11:39 Wiadomości
World Superbike przenosi się do USA
dzisiaj 11:05 WSBK
Triumph uznał, że przyszedł czas na wytoczenie ze zbrojowni ciężkiego kalibru. Jeśli nie masz w ofercie konkurenta dla GSa – nie liczysz się w tej grze. Powitajmy Tigera Explorera.
Każdy koncern prędzej czy później odczuwa potrzebę walki z BMW. Nie ma konieczności nikogo winić za takie zachowanie. Wszystko przez GSa. Ten motocykl stworzył osobny rynek, w którym inni też chcieliby zaistnieć. Obecnie jeśli nie masz w swojej ofercie czegoś, co w choć niewielki sposób zbliża się do idei BMW, po prostu nie liczysz się w tej grze. Triumph potrzebował czegoś ciężkiego kalibru. I właśnie nam to zaprezentował.
Pakujesz? No trochę…
Opis aparycji Explorera można by zamknąć w jednym zdaniu: to po prostu przypakowany Tiger 800. Triumphowi udała się rzecz bardzo trudna. Producenci często popełniają widowiskowe błędy przy procesie zwiększania danego motocykla. Chcą dodać mu powagi i siły, a wychodzi ociężały kloc, który zgubił gdzieś swój cały polot i zwinność zaklętą w stylistyce. Explorer mimo, że wygląda wyraźnie potężniej, nadal jest schludny, a nawet trochę groźny. Po prostu nabrał masy, ale dobrze ją wyrzeźbił. Podoba mi się rama, geometryczne przetłoczenia na zbiorniku paliwa, masywny przód. Nie podoba mi się dramatycznie kolosalny wydech podyktowany widzimisiami ekoterrorystów z Brukseli, który każdy o zdrowych zmysłach tuż po zakupie powinien przerobić na chlebak, i zamontować coś, co wydobędzie prawdziwy hałas z potężnego trzycylindrowca. Swoją drogą, chyba tylko Super Tenere 1200 ma większy układ wydechowy, który wygląda jak mały kufer boczny.
Wielka Trójca
Explorer ma największy rzędowy, trzycylindrowy silnik, jaki Triumph kiedykolwiek skonstruował. Jeśli nie liczyć Rocketa III, który tak naprawdę nie jest motocyklem, ale lokomotywą. Tak, wiem, skrupulatni wąsacze w monoklach i kamizelkach wertują właśnie historię Triumpha i dane techniczne, ale jedyne co tam znajdą to liczba 1180 w pojemności silnika Daytony 1200 i Trophy 1200, a tutaj centymetrów sześciennych mamy 1215. Moc ustalono na 135 KM, co znacząco przewyższa GSa, ale z kolei nadal odbiega od Multistrady. Do tego mamy 122 Nm momentu obrotowego, co jest wartością rozsądną. Rzędowe trzycylindrówki Triumpha są dla kogoś, kto nie lubi rzędowych czwórek, V-ki kojarzą mu się z Harleyem, a na boxery nie chce nawet patrzeć. Prawdę mówiąc, silniki te doskonale łączą w sobie elastyczność i mocarny dolny zakres obrotów. I brzmią jak szczytujący tyranozaur. Jest jednak jedna sprawa, która ogromnie mnie zastanawia. Skoro Explorer ma być czymś innym, niż Tiger 1050, czymś, co ma jednak mieć możliwość zjechania z drogi utwardzonej i zdecydowanie mocniej zbliżyć się uniwersalnością do GS, dlaczego na pokładzie jest tempomat? Proszę mnie źle nie zrozumieć. Tempomat to cudowna rzecz. Można czerpać radość z jazdy na zupełnie nowym, wyluzowanym poziomie i jeść hotdoga, ale dlaczego ten gadżet się tu znajduje? Pachnie mi to nieco zainstalowaniem na siłę jakiegoś bajeru, którego GS nie ma.
Aby nikt nie zrobił sobie krzywdy spuszczając ze smyczy wszystkie ze 122 niutonometrów, na pokładzie znajduje się kontrola trakcji, którą oczywiście można wyłączyć. To nie koniec elektroniki. Obejmuje ona także manetkę gazu, co fachowo zwie się ride-by-wire. Aby jak najbardziej uprościć eksploatację motocykla, zastosowano w nim napęd wałem, co dla Triumpha jest novum.
Wszędołaz?
Tiger 1050, i nie da się tego ukryć w żaden sposób, miał opony w rozmiarze i o przeznaczeniu szosowym. Explorer posiada ogumienie dokładnie takie, jak GS, czyli 110/80/19 i 150/70/17. Bieżnik oczywiście nie wygląda na przesadnie offroadowy, ale można przyjąć, że jazda Explorerem poza utwardzoną drogą będzie możliwa. Zawieszenie na tle konkurencji z Włoch i Niemiec wygląda skromnie. Z przodu jest wprawdzie spory USD o średnicy goleni 46mm, ale nie ma on żadnej regulacji, a z tyłu monoshock z możliwością regulacji wstępnego naprężenia i tłumienia odbicia. Można jednak spokojnie przyjąć, że Explorer nie został stworzony do latania po kilkumetrowych hopkach i jazdy w błocie. Biorąc pod uwagę offroad, który sprowadza się do polnej drogi czy szutru, zawieszenie poradzi sobie bez problemu. Podobną specyfikację podwozia mamy w Hondzie Crosstourer, o równie ograniczonych właściwościach offroadowych i znacznie większej od Triumpha masie.
Eksploracja rynku Europejskiego
Powiedzmy sobie szczerze, Explorer, przynajmniej na papierze, nie wywołuje niczego, co można określić mianem szoku. Rozsądna moc, rozsądny moment obrotowy, sensowne bajery i bardzo atrakcyjna stylistyka. Dobrze, że powstał, bo jest potrzebnym dopełnieniem oferty i rozsądnym zawodnikiem w pojedynku między turystycznymi enduro. Fakt faktem, pojawienie się Explorera było nieuniknione. W tej klasie robi się coraz bardziej ciekawie. Niedługo testy porównawcze zaczną przypominać pampeluńskie gonitwy byków i nikt nie będzie się przejmował sportowymi litrami, ale wszyscy będą bacznie śledzić to, co dzieje się w środowisku podróżnych enduraków. Explorer nie będzie miał łatwo. O ile konkurowanie z mniej kultowym F800GS jest stosunkowo łatwe, o tyle wysoka poprzeczka w postaci legendarnego R1200GS jest trudna do przeskoczenia. Nie trudno się domyślić, że głównym rynkiem dla Explorera będzie Europa. W USA motocykliści nie uznają kompromisów między zabawą w offroad a wygodnym podróżowaniem. Szanse Explorera na rynku podyktowane będą w głównej mierze prywatnymi upodobaniami motocyklistów i tym, że ktoś może po prostu bardziej wierzyć w Triumpha niż w motocykle innych firm. Pozostaje jedynie czekać na odpowiedź Harleya-Davidsona i MV Agusty.
|
||||||||||
Dane techniczne:
| Silnik: 3 cylindrowy rzędowy, DOHC |
| Pojemność: 1215 cm3 |
| Średnica i skok tłoka: 85x71,4 mm |
| Moc: 135 KM przy 9000 obr/min |
| Moment obrotowy: 122 Nm przy 6400 obr/min |
| Przeniesienie napędów: wał napędowy |
| Zasilanie: wtrysk paliwa, ride-by-wire |
| Rama: stalowa kratownicowa |
| Zawieszenie przód: USD 46mm Kayaba |
| Zawieszenie tył: Monoshock Kayaba, regulacja wstępnego napięcia i tłumienia odbicia |
| Hamulce przód: 2x305mm, 4tłoczkowe zaciski Nissin |
| Hamulce tył: 1x282mm, 2tłoczkowy zacisk Nissin |
| Opona przód: 110/80/18 |
| Opona tył: 150/70/17 |
| Masa na mokro: 259 kg |
| Wysokość siedzenia: 837-857mm |
| Zbiornik paliwa: 20 litrów |
KOMENTARZE (21) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
To Gs musi dorwać Triumpha !!!!!!!!!!!
odpowiedzZaniedługo wyjdzie nowy GS i angole znowu będą w d***, szykuje się kolejna zrzyna z bmw. Może i przykry to fakt, ale to bejca rozdaje tu karty, reszta tylko goni
odpowiedzMoże i rozdaje w kategorii limuzyn dla pierników ale goście od KTMów 990 Adv (co jeździlili też GSami) twierdzą, że radocha na KTMie jest dwa razy większa a na ryjach zamiast banana mają całą skrzynkę :)
odpowiedzSuper.... To się nazywa właśnie test motocyklowy. Pięknie napisany na podstawie samego wyglądu, autor wie jaki jest motocykl. Nie co te te gazetki, że chcą jeździć aby coś napisać o motocyklu. I w dodatku tu mamy za ... » czytaj dalej
odpowiedzTo nie jest test. To jest prezentacja modelu, opis rozwiązań w nim zawartych, itd.. Test opublikujemy wtedy gdy tym motocyklem pojeździmy.
odpowiedzCzyli co? Po prostu przepisanie katalogu, bo jak rozumiem, osoba, która to pisała na żywo motocykla nie widziała? Buhahaha.....
odpowiedzWSZYSTKO PIEKNIE ALE JAK CZYTAM I SLYSZE 3 CYLINDRY TO MI SLABO, JAKOS MI TO ZLATUJE DAEWOO TICO I BASTA ....
odpowiedzTempomat, a dlaczego nie? Jakby lista wyposażenia BMW była skromna...Dla mnie tempomat fajna sprawa na dużych przelotach. Polecam autorowi machnąć 940km w ciągu dnia a potem zapytam się czego mu brakowało.
odpowiedzMachnąłem 1100km w ciągu jednego dnia (werona-kraków). Jedyne czego mi brakowało to zapasowy tyłek :D Ale fakt, że tempomat to stosunkowo niedrogi, a przydatny dodatek.
odpowiedzPozostaje jedynie czekać na odpowiedź Harleya-Davidsona i MV Agusty. ;d no w koncu jedna i 2 marka maja wiele wspolnego ze sprzetami enduro i turystycznymi hehe
odpowiedzPrzeczytałem o szczytującym tyranozaurze i już wiedziałem, ze to teks pana Boczka
odpowiedzbrakuje zdjęcia od strony wału
odpowiedzOsobiście przesiadłem się z BMW właśnie do Triumpha. Trochę w innej kategorii bo Speed 2011, jestem bardzo zadowolony - zrobione już 12 tysięcy km. Jeżeli Explorer będzie miał tylko przynajmniej podobną charakterystykę - ... » czytaj dalej
odpowiedzkolego podaj mi swojego maila bo planuje zakup Tigera 800 i mam pytanko moj mail psmoku@poczta.onet.pl
odpowiedzPodoba mi się jak autor sam doszedł do tego dlaczego w nowym Triumphie zainstalowano tempomat. "W USA motocykliści nie uznają kompromisów między zabawą w offroad a wygodnym podróżowaniem." Dlatego jest robiony na Europę. I ... » czytaj dalej
odpowiedzHarry mial calkiem przyzwoita konkurencje dla GSa - Buella Ulyssesa, ale ze 2 lata temu zamknal calego Buella i pewnie za szybko go nie otworzy.
odpowiedzW Polsce nie będzie łatwo bo przedstawiciel Triumpha i serwis tej marki pozostawiają wiele do życzenia
odpowiedzPamiętaj, że dealer Triumpha w Polsce się zmienił, więc powinno być teraz już tylko lepiej.
odpowiedzWedług mojej wiedzy to przedstawicielem jest Intercars, czy coś się zmieniło?
odpowiedzNic sie tutaj nie zmieniło. Nie zmieniło sie te to ze IC to najgorszy importer motocykli w Polsce, wiec mamy pozamiatane.
odpowiedz