
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 5
dzisiaj 11:39 Wiadomości
Spójrzcie ma niego. Wygląda jak rozbita na tulipana butelka
„Złote środki” w motocyklach są ostatnio modne. Kawasaki Z750 cieszy się niezmienną popularnością od lat, teraz wyszła jego nowa, ulepszona wersja, a Yamaha niedawno zaszturmowała tę niszę pojemnościową swoją FZ8. Pojawił się zatem pomysł, żeby do lubianego GSR600 dodać kolejne centymetry sześcienne. Gołe 750-tki mają teraz swoją osobną, pełnoprawną klasę. Pytanie brzmi, czy pompowanie jej ma sens?
Uwaga, ostry pies
Jeśli jesteś ułożonym pracownikiem krawatowej korporacji, pewnie zastanawiasz się, dlaczego w liceum wszystkie laski szalały za twoim aroganckim, chamskim kumplem. Ktoś w Suzuki chyba ma podobne wspomnienia z przeszłości. Ten ktoś teraz pracuje w dziale projektowania, zebrał wnioski ze szkoły i pojechał po pełnej bandzie. Spod ołówka zrodził się zupełny zawadiaka. Spójrzcie na niego. Wygląda jak rozbita na tulipana butelka. Na sylwetce GSRa trudno znaleźć miejsce, gdzie coś nie jest ostre i kanciaste. Jest to motocykl zaprojektowany zdecydowanie bardziej bezkompromisowo niż 600-tka. Widać to najwyraźniej przy przedniej lampie. Ten, kto jest za nią odpowiedzialny, zaszalał, a jego szef był w tym czasie w toalecie. W nowej 750-tce zadupek wizualnie zmalał, a to dzięki przeniesieniu układu wydechowego w klasyczne miejsce. Niestety, końcówka wydechu jest okropna, nie ma innych słów, aby to określić. Sam jej kształt jest nawet ok., ale chromowana nakładka budzi skojarzenia z chińszczyzną. Odświeżony został także kokpit. Tarcza analogowego obrotomierza jest większa, podobnie jak cyfrowy wyświetlacz, który teraz mamy tylko jeden. Warto wspomnieć, że można ustawić jasność zegarów.
Sprawdzone rozwiązania techniczne
Jednostka napędowa GSR750 znalazła się w nim za pomocą popularnego zabiegu przeszczepienia silnika z motocykla sportowego marki. W tym przypadku z pieca Suzuki GSX-R 750 ostało się 106 KM, czyli dokładnie tyle co w Yamasze FZ8. Nieco lepiej wygląda sprawa z momentem obrotowym. GSR750 ma go 80 Nm, czyli o 15 Nm więcej, niż GSR600. Co więcej, inżynierowie poprawili jego krzywą. Kolokwialnie mówiąc, motocykl ma mieć większego buta na niskich i średnich obrotach. GSR600 był w czołówce jeśli chodzi o elastyczność silnika i jego wigor w dolnej skali obrotów.
Miejmy nadzieję, że przekonstruowana rama będzie mniej podatna na uszkodzenia będące wynikiem gleb. 600-tka nie zbiera w tej kwestii najlepszych komentarzy użytkowników skarżących sie na zbyt delikatną ramę pękającą przy niezbyt groźnie wyglądających wywrotkach. Zawieszenie to konstrukcja podobna do tej z Yamahy FZ8. Z przodu USD z regulacją napięcia, z tyłu monoshock bez regulacji. Zdumienie budzi zastosowanie prymitywnego tylnego wahacza, wykonanego ze stalowej belki o prostokątnym przekroju. Przecież przerabialiśmy to już w pierwszych Banditach. Mniejszy brat dysponuje tutaj fajnym, aluminiowym wahaczem. Księgowy mocno zadziałał swoją bezlitosną pieczątką także w kwestii hamulców. Tylny hebel jest dokładnie taki sam, jak w GSR600, ale co bardziej zaskakujące, przedni jest gorszy! Sześćsetka miała z przodu zaciski czterotłoczkowe, tutaj mamy zaciski dwutłoczkowe. Tani sposób zwrócenia uwagi publiczności jedynie większą pojemnością i mocą? System ABS będzie dostępny za dopłatą i zwiększy masę motocykla o 4 kilogramy.
Kto mieczem wojuje…
Przez długi czas klasa nakedów w pojemności 750 nie istniała. Chyba, że zaliczymy do niej Kawasaki Z750 na siłę upychane do testów porównawczych sześćsetek, co nie do końca miało sens. Dziś w tym litrażu utworzyła się nie tylko osobna klasa. Co ciekawe, klientela nie wiedziała, że chce nakedów w pojemności 750, póki im jej tego nie wmówiono. Yamaha zapatrzyła się na świetnie sprzedający się Z750 jakby nie rozumiejąc czemu ten motocykl jest tak popularny. A jest on popularny ponieważ fajnie wygląda i jest tani. Tymczasem Yamaha stworzyła motocykl który nie jest ani ładniejszy, ani tym bardziej tańszy. Zgadnijcie teraz czy FZ8 dobrze się sprzedaje? Macie rację – nie sprzedaje się dobrze. Niestety podobną drogą jak Yamaha poszło najwyraźniej Suzuki, choć tutaj ciągle czekamy na oficjalny cennik 2011. Co by jednak nie mówić wyścig zbrojeń prowadzić może do paradoksalnej sytuacji, gdzie z jednej strony motocykle są większe, mocniejsze, ale aby ciąć koszty są jednocześnie gorzej wyposażone. Gdzie tu zatem postęp?
Co na to konkurencja? Jednakowe wręcz parametry techniczne posiada Yamaha FZ8. Nowe Kawasaki Z750R na sezon 2011 jest jeszcze bardziej dopracowane, ma w pełni regulowane zawieszenia. Jedyną sensowną, „niewymiarową” gołą sześćsetką, która może rywalizować w takim zestawieniu, zdaje się być testowany przez nas niedawno Triumph Street Triple R.
Czy leci z nami logika?
W materiałach prasowych czytamy, że Suzuki GSR750 jest gotów na podbój wszelkich bulwarów, nocnych metropolii, starych dzielnic przemysłowych, słowem – miasta. Jego przeznaczenie najlepiej jednak oddaje stwierdzenie „entertaining naked bike”. Słowo „entartaing” oznacza „rozrywkowy” i zdaje się to być idealne sprecyzowanie misji nowego sprzętu Suzuki. I do tego momentu wszystko wygląda wspaniale. Motocykl ze szpanerskim wzornictwem wyjeżdża na ulice i ma zaspokoić potrzeby klienteli, która docelowo ma nim być zachwycona. Zastanówmy się jednak. Za większą kasę dostajemy większą pojemność, większą moc, ale osiągi bez dramatycznej zmiany. Co więcej, za większą kasę otrzymujemy motocykl w pewnych miejscach technicznie gorszy, niż jego poprzednik. Gdzie tu sens? Suzuki wydaje się być nie tyle wypełnieniem katalogu, ale motocyklem zaprojektowanym po to, aby nie wypaść głupio przy konkurentach, którzy już takie sprzęty mają.
Dane Techniczne:
| Silnik – 749 cm3, 4 cylindry, rozrząd DOHC |
| Chłodzenie – cieczą |
| Średnica i skok tłoka – 72mmx46mm |
| Stopień sprężania – 12,3:1 |
| Zasilanie – wtrysk paliwa |
| Skrzynia biegów – 6 biegowa |
| Moc – 106 KM |
| Moment obrotowy – 80 Nm |
| Zawieszenie przód – widelec USD, regulacja napięcia wstępnego sprężyny |
| Zawieszenie tył – monoshock |
| Rozstaw osi – 1450mm |
| Prześwit – 145mm |
| Wysokość kanapy – 815mm |
| Hamulce przód – 2x310mm, zacisk 2-tłoczkowy |
| Hamulce tył – 1x240mm, zacisk 1-tłoczkowy |
| Pojemność zbiornika paliwa – 17,5 l |
| Pojemność zbiornika oleju – 3,9 l |
KOMENTARZE (30) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
jak dla mnie zatrważające są oszczędności... tak samo jak rok czy dwa temu gladius dostał lapme z żarówką zamiast led. tak samo teraz gsr 750 ma niby widelec usd z przodu a zamiast zacisków radialnych dostał zwyczajne ... » czytaj dalej
odpowiedzBredzisz... GSR 600 nie miał radialnych hamulców to po pierwsze a po drugie piszesz głupoty.... To że został ''wykastrowany'' w porównaniu do GSX-R 750 to przecież nic nowego. Przy osiągach jakie ma - jak sam zauważyłeś -... » czytaj dalej
odpowiedzej sory ale co to jest?;> tu nie jest pare błedów, tych błedów jest w pi**u ...czy na tej stronie już nikt nie sprawdza poprawności danych i tekstów??? żałosne.przecież to jest na stronie głównej!;] Mówicie ze z reklam ... » czytaj dalej
odpowiedzProfesor Miodek z Onetu się znalazł. Idź lepiej forfitera karmić.
odpowiedzwidać, że gsr750 do klasy premium (ducati monster 796) nie ma nawet startu.
odpowiedzDucati monster 796??? Tylko ładnie wygląda i brzmi... Po za tym zajmuje ostatnie miejsca w testach porównawczych do tego absurdalna cena w Polsce w której nawet nie ma regulacji przedniego zawieszenia. Ładny gniot klasy... » czytaj dalej
odpowiedzmusi być dużo tańszy od Z750 jeśli nie będzie jego dni są policzone.
odpowiedznie ładny, nie fajny, zawsze będzie kojarzył się Z750
odpowiedzJeżdże GSR 600, wg mnie powinni byli zostawić wydech pod siedzeniem jak i kierunkowaskazy w owiewkach przednich... A tak to ok :)
odpowiedzWybór w nakedach jest spory. Do wyboru do koloru. Ja na następnego sprzęta wybieram bestie spod znaku kawasaki - Z750:) Jak dla mnie niedościgniony design
odpowiedzW tekście jest parę błędów: po pierwsze masa gsr 600 ABS wynosi 213kg a 750 ABS 215 kg - więc nowy model jest tylko 2 kg cięższy. Dla wersji bez ABS różnica jest podobna i na pewno nie wynosi 8kg... Co do hamulców to jakim ... » czytaj dalej
odpowiedzdlaczego go zrobiono ? poprostu bo wiele osób posiadając moto klasy 750 uważa się za lepszych, 600 i litrów jest dużo a oni należą do innej nieco osobnej grupy, tak mawia mój kolega, ktory posiada gsxr 750
odpowiedzMoże a raczej na pewno nie będę obiektywny ale jako zwolennik golasów powiem że świat nie idzie w dobrym kierunku . Jest tu coraz mniej charakteru motocykla w motocyklu i te oszczędności na hamulcach to głupota. Pewnie co ... » czytaj dalej
odpowiedzFajny, ale fajniejszy dla mnie osobiście jest GSR 600. Ładniejszy wahacz i kierunki w owiewkach, no i nie wygląda aż tak star trekowo jak 750.
odpowiedzFajny ,ciekawe tylko czy jest mały jak skuter czy normalny
odpowiedzProjektanci tego czegos chyba wzorowali się na Romet Division 249 ;)
odpowiedzWyglada jakby byl wyklepany po jakimś wypadku.
odpowiedz"Yamaha zapatrzyła się na świetnie sprzedający się Z750 jakby nie rozumiejąc czemu" Kawasaki nie yamaha sie zdaje.
odpowiedzczytanie ze zrozumieniem się kłania: "Yamaha zapatrzyła się na świetnie sprzedający się Z750 jakby nie rozumiejąc czemu ten motocykl jest tak popularny. A jest on popularny ponieważ fajnie wygląda i jest tani. Tymczasem... » czytaj dalej
odpowiedzwybacz asz w pelni racje. 39stopni goraczki dae sie we znaki ;/ dzieki za sprostowanie pozdrawiam
odpowiedzA jak dla mnie, to genialnie wygląda :) Szczególnie w bieli :P
odpowiedzNigdy wiecej nie kupie Naked'a! Fajnie to wyglada, ale praktycznosci nie ma zadnej...
odpowiedzA kto tu mowi o praktycznosci . Nakedy sa dla tych ktorym sie wydaje, ze potrafia na tyle jezdzic zeby na nich szalec.
odpowiedzNa trasy nie, ale w miescie jest duzo lepszy od plastikow... Widocznie jazde na moto znasz z gta czy motogp
odpowiedzNiestety dziecko, musze cie rozczarowac, nigdy w to nie gralem. Wole ten czas spedzac na TDMie...
odpowiedzSuzuki zabrnęło w ślepą uliczkę pozerstwa stylu. Podobnie jak Kawasaki robi zbyt ciężkie motocykle. Lekki motocykl sypiący gromami z wydechu to jedyne co potrzebne w mieście. I pod tym względem nic nigdy Triumpha Speed ... » czytaj dalej
odpowiedzA co, objechał cię skuterzysta? ;P
odpowiedz