
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 7
dzisiaj 11:39 Wiadomości
|
Sukces Kawasaki Z750 był tak duży, że powstała nowa klasa motocykli - nakedy wagi pół-cięzkiej. Dwóch młodych konkurentów rzuca się na koronę starego wyjadacza. Siedem lat temu Kawasaki wpadło na genialny pomysł. Wtedy na świecie panowały nakedy klasy 600, od 2004 roku Yamaha FZ6, a od kilku lat wcześniej Honda Hornet. Koncepcja Kawasaki była swoistą promocją, sokiem dodanym do butelki wódki. „Za te same pieniądze które u konkurencji musicie wydać na 600, od nas dostaniecie 750!” Zieloni zrezygnowali z produkcji gołej sześćsetki, ale wypuścili na rynek 750-tkę w bardzo atrakcyjnej cenie. Motocykl klienteli bardzo się spodobał. Miał mocniejszy i bardziej elastyczny niż sześćsetki silnik, dobrą skrzynię biegów i świetnie wyglądał w ubraniu przejętym od starszego brata Z1000 zaprezentowanego w 2003 roku. Jednak z uwagi na swoją rozrośniętą pojemność, Z750 nie mógł jednak być pełnoprawną konkurencją dla grupy gołych sześćsetek, do których w 2006 roku dołączył Suzuki GSR600. Mimo tego, sprzedawał się na tyle dobrze, że spowodował narodziny nowej klasy - nakedów wagi pół-ciężkiej. Dzięki temu powstały sprzęty Yamaha FZ8 i Suzuki GSR750, w pełni zalegalizowani konkurenci Zeta. Kawasaki miało i ma się dobrze, a próby ataku ze strony Suzuki i Yamahy zostały skwitowane nową wersją „R”. Stary, dobry, ładny Zet Wygląd w stosunku do zwykłego Z750 nie uległ zmianie. Jedyną drobną modyfikacją jest przeprojektowany kokpit. Wzornictwo na przestrzeni lat zmieniało się w sposób naturalny i podyktowany koniecznością liftingu. Nie można Kawasaki określić jako brzydkie. Centralna sekcja motocykla czyli silnik, rama i zbiornik paliwa wygląda muskularnie, filigranowy zadupek sterczy do góry, wydech też jest w porządku. Szkoda jednak, że projektanci nie zdecydowali się na zaaplikowanie choć części stylistyki z nowego Z1000, które wygląda jak bulterier. Silnik także nie został poddany żadnym modyfikacjom, bo szczerze mówiąc, nie było takiej potrzeby. Nadal zatem mamy czterocylindrową rzędówkę o pojemności 748 cm3 i mocy 106 KM. Zmiany zaczynają się w podwoziu. Przede wszystkim, widelec USD został przetransplantowany z Z1000 z 2009 roku i ma teraz możliwość ustawienia napięcia wstępnego i tłumienia odbicia. Tylny Uni-Trak także przeszedł modernizację i ma takie same opcje regulacji. W podstawowym modelu z przodu były klasyczne zaciski dwutłoczkowe. W Z750R znajdują się radialnie montowane zaciski czterotłoczkowe. Oprócz tego, nowy aluminiowy wahacz zajął miejsce stalowego. To wszystko w temacie zmian kryjących się pod literką „R”. Nie są one może dramatycznie istotne, ale na pewno pozytywne. R jak Rywal Kawasaki Z750, mimo, że było atrakcyjnym dla klienta posunięciem, nie mogło tak naprawdę być porównywane z sześćsetkami. Ogromny sukces rynkowy spowodował, że Zet stał się prowodyrem zupełnie nowej klasy motocykli. Atak na Kawasaki przybrał formę Yamahy FZ8 i Suzuki GSR750. Główną różnicą między tymi motocyklami jest ich wygląd. Głębsze analizy ujawnią, że Suzuki ma nieco mniej wyszukane podwozie i hamulce niż Yamaha, ale w gruncie rzeczy to bardzo podobne motocykle. Kawasaki od Yamahy i Suzuki jest o 13 kilogramów cięższe, co dla niektórych może wydawać się istotną wadą. Rzeczywistość jest jednak taka, że 99% ludzi kupujących Z750 nie myśli o użytkowaniu go w miejscu, gdzie kilogramy faktycznie mają duże znaczenie, czyli na torze. Ludzie ci kierują się głównie trzema rzeczami. Wyglądem, ceną i osiągami. W takiej kolejności. Do tej pory wszystkie te punkty nie stanowiły dla Z750 problemu. Z całej trójki, znana jest na razie tylko cena Yamahy, która wynosi 34900 zł. Ubiegłoroczna podstawowa wersja Z750 kosztuje 30900 zł. Jeżeli literka „R” nie podniesie diametralnie ceny, Kawa ma szanse zatrzymać tytuł lidera, który bezdyskusyjnie posiada. Prowokator Z750 to dość istotny motocykl. Osiągnął duży sukces za pomocą mądrej recepty i sposobu jej zrealizowania. Nie był przesadnie ambitny, nie był przesadnie wyrafinowany, ale był fajny. I nadal jest. Gusta są tematem subiektywnym, ale moim zdaniem z całej trójki Kawa wygląda najlepiej. Geometryczny przedni reflektor powoli staje się legendarny i tworzy charyzmę tego sprzętu. Design Yamahy nie jest niczym odkrywczym, a GSR750 nieco na siłę chce być modne i agresywne. Dodanie do nazwy modelu litery „R” i modyfikacje z tym związane to coś pozytywnego, ale nie wywołującego achów i ochów. Kawasaki mówi w ten sposób: „Dobrze, zrobiliście Zetowi dwóch rywali, ale nie przejmujemy się nimi na tyle, aby stawać na głowie i projektować szałowy motocykl od podstaw. Dzięki wam będziemy mieli dobre tło, aby pokazać jak dobra jest nasza 750-tka”. Dobrze, że tak się stało, bo lepsze zawieszenie i hamulce jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Dane techniczne:
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
KOMENTARZE (13) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
A co z konkurencją z poza Kraju Kwitnącej Wiśni, np. z Wielkiej Brytfanii? Triumph Street Triple jedynym parametrami nie ustępuje Z750 a w kwestii masy jest o klasę z przodu.
odpowiedzTriumphy sie sypia wiec to żadna konkurencja, szczegolnie ze w polsce jest najgorszy importer Triumpha chyba w całej Europie. Kup se a potem sie z nim bujaj.
odpowiedzChłopie przeczytaj sobie test Triumpha Tigera na dystansie 25000 kilometrów. Mechanika w tym moto jest bliska ideału. Co do importera i serwisu nie mogę się wypowiadać. Wiem tylko że ceny tych motocykli w Polsce są wzięte z... » czytaj dalej
odpowiedzTiger po 25tys.km jest niemal fabrycznie nowy!!! potwierdzam relacje z testu długo-dystansowego!
odpowiedzA w garazu obok mojego sprzeta stoi cieknaca Daytona z prebiegiem 4000km... Bez komentarza.
odpowiedzMam Z750 i rzeczywiście hamulce i zawieszenie w nim nie są najlepsze. Silnik i skrzynia biegów ok, czytelność wyświetlacza i zegara obrotów świetna. W nowym mógł pojawić się jeszcze wyświetlacz z informacją o zapiętym ... » czytaj dalej
odpowiedzZ750 jedzie prawie tak samo jak 1000. Hamulce rzeczywiście są słabe w ***... prawie jak w ER5.. zawias też trochę za miękki, więc jak to poprawili to może być świetny sprzęcik :)
odpowiedzWitam wszystkich. We Francji z750r ma kosztować 8599euro Suzuki GSR750 8000euro. Jeżeli Suzuki będzie się prowadziło lepiej niż z750 mimo skromnego zawieszenia to wybór jest prosty. Nie mówię tu o stylistyce motocykla bo ... » czytaj dalej
odpowiedzwagę ma większą niz sport a wiecie może czy wychodzi gabarytowo większy niz sport?
odpowiedzZ tych trzech motocykli najlepiej jak dla mnie wypada Z750R, Suzuki też zapowiadało sie fajnie ale kawa wygląda lepiej i agresywniej, zas FZ8 do mnie wogóle nie przemawia!!! ale też może jest fajnym motocyklem.
odpowiedz