
Killing The Streets 2 - pełna wersja filmu 2
dzisiaj 14:03 Stunt
Motocykliści dzieciom w Centrum Zdrowia Dziecka
dzisiaj 13:39 Wiadomości
|
Huston, wracamy na ziemię… Trudno oprzeć się wrażeniu, że któregoś dnia ktoś w Hondzie obudził się i krytycznym wzorkiem ogarnął otaczającą nas rzeczywistość. Zobaczył w niej wyścig zbrojeń w motocyklowej branży, galopujące ceny paliw i coraz bardziej zapchane metropolie. Westchnął tylko i szepnął pod nosem: „Dobra, wracamy na ziemię”. Przed wami owoc tych przemyśleń – Honda NC700S/X Wzornictwo przemysłowe W dzisiejszych czasach nie można wypuścić na rynek brzydkiego motocykla. Tak już nas ewolucja ukształtowała, że konsumpcjonizm ludzki ściśle powiązany jest ze wzrokiem. Obydwie Hondy z całą pewnością nie są brzydkie, ale nigdy nie zawisną na niczyjej ścianie w formie plakatu. Solidność, jak zresztą w przypadku większości produktów tego producenta, jest wszechobecna. W przypadku NC700S nie można oprzeć się wrażeniu, że została ona zaprojektowana by być narzędziem, nie fikuśną zabawką. Nie bije po oczach aerodynamicznym wlotami powietrza przy przedniej lampie i seksownymi końcówkami wydechu. NC700X z kolei designem upodabnia się do modnego gatunku turystycznych enduro i prezentuje się całkiem ciekawie, zwłaszcza ubrane w gmole i kufry. Wszyscy chcą wyglądać poważnie jak GS, całkowicie to rozumiemy. Mnie osobiście w obydwu tych motocyklach fascynuje rama. Wygląda jak koszyczek, w którym umieszczono, niemal w pozycji leżącej, silnik. Podobne rozwiązanie wizualno-techniczne można zobaczyć np. w BMW K1300R. Motocykl, dzięki zwartej jednostce napędowej jest wąski w talii. Będzie to miało fundamentalne znaczenie przy przeciskaniu się przez zakorkowane ulice, bo przecież do tego, czyli do codziennych dojazdów do pracy stworzona została ta maszyna. Przy małym spalaniu możliwe było zmniejszenie zbiornika paliwa i umieszczenie go pod siodłem. Nawet na 14 litrach zasięg jest bardzo dobry i zbliża się do 400 km. Brak baku w tradycyjnym miejscu pozwolił na zorganizowanie nad silnikiem pokaźnego schowka na… kask. Prawda, że genialne? Nie tyko narzędzie NC700S i NC700X są napędzane dokładnie tym samym silnikiem, który znajduje się w opisywanej już przez nas Integrze. Honda zaprojektowała go od zupełnych podstaw i zastosowała rozwiązania dla siebie nowe i nieznane w innych sprzętach. Zacznijmy od położenia samego silnika. W żadnym innym motocyklu, które obecnie oferuje Wielkie Skrzydło nie znajdziecie silnika, który jest tak mocno pochylony do przodu. Taka lokalizacja bardzo fajnie komponuje się z kratownicową ramą, ale założeniem nie było, przynajmniej docelowo, żeby ładnie to wyglądało, ale żeby znacznie obniżyć środek ciężkości. Przecież mają to być motocykle dla bardzo szerokiego grona odbiorców, w tym kobiet i początkujących kierowców. Niski środek ciężkości ułatwi im manewrowanie motocyklem na parkingu, przy niewielkich prędkościach i generalnie zwiększy pewność siebie. Sam piec jest bardzo ciekawy, bo nie jest to zwyczajna rzędowa dwójka, ale rzędowa dwójka z czopami wału korbowego przestawionymi o 270 stopni. Ten zabieg ma sprawić, że w całym tym byciu praktycznym narzędziem Honda będzie po prostu przyjemna w jeździe, a charakterystyka silnika i jego dźwięk będą przypominały V2. Bardzo dobry pomysł. Mała ciekawostka – zerknijcie na średnicę i skok tłoka NC700 (73x80mm) oraz stopień sprężania. Dokładnie takimi samymi wartościami charakteryzuje się silnik 1,4 w samochodzie Honda Civic. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że silnik w NC700 jest w sensie konstrukcyjnym po prostu jego połową. Niezłe, prawda? Niezłe jest także to, że Honda wykorzystała do maksimum możliwości jakie daje taka konfiguracja silnika. Przede wszystkim Japończycy zdecydowali się na zastosowanie dźwigienkowego układu rozrządu, co w sposób zasadniczy ogranicza koszty produkcji, a potem koszty eksploatacji. Tego typu układ zaworowy potrafi wyregulować uczeń pierwszej klasy technikum mechanicznego. Uproszczony może być także układ zasilania, na który składa się jeden korpus z pojedynczą gardzielą i dwoma osobnymi wtryskiwaczami. Mała średnica gardzieli (36mm) sprawia, że przy niskich obrotach cylindry są skuteczniej napełniane, paliwo lepiej wymieszane z powietrzem, a sam proces spalania dzięki temu staje się dużo bardziej efektywny. Niskie obroty pracy jednostki napędowej pozwoliły także na wydłużenie okresów międzyprzeglądowych. Klasycznie wyglądający układ wydechowy jest estetyczny i prosty, a tym samym również wpływa na obniżenie kosztów. Przydatne rzeczy Z mocą 51 KM i momentem obrotowym 60 Nm Hondy NC nie wygrają żadnego wyścigu na ¼ mili, ale jak twierdzi, całkiem zresztą sensownie, sam producent, większość kierowców motocykli w podobnej klasie pojemnościowej i tak nigdy nie przekracza 140 km/h i nie kręci swoich sprzętów do czerwonego pola. I dokładnie takiego wyznacznika użyła Honda projektując silnik NC700 czyniąc go najbardziej dynamicznym dokładnie w takim zakresie pracy. Zarówno NC700S i NC700X będą mogły zostać zakupione z podwójnym sprzęgłem DCT. Jest to system drugiej generacji, nieco zmieniony w stosunku do VFR1200F. Tutaj DCT jest znacznie mniejsze i bardziej kompaktowe. Samo zmienianie biegów będzie się odbywało jeszcze płynniej i szybciej (w ciągu 70 milisekund). Mało tego, podwójne sprzęgło w NC700 potrafi się uczyć gdzie i w jaki sposób kierowca właśnie jedzie. Czy jest to ruch uliczny czy długa prosta, Honda będzie dostosowywała sposób zmiany biegów do aktualnej sytuacji. Na koniec najlepsze. W poprzedniej generacji DCT jeśli wcisnąłeś tryb manualny, biegi zmieniałeś przyciskami. Kropka. Teraz jednak jeśli kierowca będzie jechał na automacie, ale nagle będzie chciał np. wyprzedzić ciężarówkę, wystarczy (nadal jadąc na automacie) wbić przyciskiem w dół. Po wszystkim Honda sama zorientuje się, że wyprzedzenie zostało dokonane i powróci do trybu automatycznego. Nudne analizy zawieszenia Zawias w NC700 jest do bólu prosty i nieskomplikowany. Ale dokładnie taki miał być. Zastosowanie w pełni regulowanego USD Ohlinsa z nanoinżynierem w każdej goleni wystrzeliłoby cenę do stratosfery, a tego nie chcemy. Obydwa modele wyglądają pod tym względem tak samo: konwencjonalny widelec + monoshock mocowany dźwigniami. Jedyną różnicą jest skok zawieszenia, który w NC700X jest o 33,5mm większy (120mm<153,5mm). Co tyczy się hamowania, z przody mamy potężną tarczę 320mm z zaciskiem dwutłoczkowm, z tyłu 240mm z zaciskiem jednotłoczkowym. |
|
W wersji ABS w obydwu sprzętach do przedniego zacisku dochodzi jeden tłoczek. Bardzo ciekawie natomiast wyglądają cyfry jeśli chodzi o masę. W pełni zatankowane, z wszystkimi płynami NC700S waży 211 kg, a NC700X 214 kg. W przypadku podwójnego sprzęgła dochodzi do tego 4kg. Bardzo dobre wyniki, które okażą się szczególnie radosne dla osób o mniejszej krzepie.
Powiew świeżości czy powiem nostalgii?
NC700X, wszechstronny all-rounder, może stawać do boju z Kawasaki Verysem, Suzuki V-Stromem, bratnia Hondą Transalp i BMW F650GS. Oczywiście nie jest konkurencja do końca fair, ale uważamy, że NC nie jest na tle wyżej wymienionych w żaden sposób niepełnosprawna. NC700S natomiast wcale nie ma konkurencji, ale sama tworzy zupełnie nową (no dobrze, nie taką nową) klasę – motocykle budżetowo-użytkowe. W całej tej układance przestawionych czopów wału korbowego i kosmicznych podwójnych sprzęgieł niczym młody nicpoń podglądający dziewczyny w szatni wychyla się kwestia ceny. Oficjalnych informacji póki co nie ma. Honda bardzo stanowczo twierdzi, że będą to bardzo konkurencyjne cenowo motocykle w swoich klasach. Można zatem się zastanowić. Czy jest to faktyczny powiew świeżości tchnięty w znudzony już wyścigiem zbrojeń rynek, czy powiew tęsknoty za czasami, kiedy małe, praktyczne motocykle były w swoim zenicie? Jeszcze na długo przed pojawieniem się nowych Honda na rynku sygnalizowaliśmy, że na dzisiejszym motocyklowym rynku brak jest motocykli prostych, niedrogich, przystępnych dla szerokiego grona odbiorców. Motocykli takich jak GS500, czy CB500, których sprzedaż byłaby motorem napędowym rynku motocyklowego. Czyżby ludzie w Hondzie doszli do podobnych wniosków? Tak czy siak, w rezultacie dostajemy ciekawe, mądre i zwyczajnie fajne motocykle.
Dane techniczne
| Silnik: rzędowy, dwucylindrowy, SOHC, czopy wału przestawione o 270 stopni |
| Pojemność: 670 cm3 |
| Średnica i skok tłoka: 73x80mm |
| Moc: 51 KM przy 6250 obr/min |
| Moment obrotowy: 60 Nm przy 4750 obr/min |
| Skrzynia biegów: 6 biegowa, podwójne sprzęgło DCT (opcjonalnie) |
| Przeniesienie napędu: łańcuch |
| Zawiedzenie przód: konwencjonalny widelec teleskopowy 41mm (NC700S skok 120mm, NC700X skok 153,5mm) |
| Zawieszenie tył: monoshock HMAS (NC700S skok 120mm, NC700X skok 150mm) |
| Opona przód: 120/70/17 |
| Opona tył: 160/60/17 |
| Masa na mokro: NC700X – 214 kg, NC700S – 211 kg (z DCT + 4 kg) |
| Hamulec przód: 1x320mm, zacisk 3-tłoczkowy |
| Hamulec tył: 1x240mm, zacisk 1-tłoczkowy |
| Zbiornik paliwa: 14,1 litra |
KOMENTARZE (62) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Wiecie, co niedawno zrobiłem sobie prawo jazdy i tak zastanawiam się (na razie nie kupię) co byłoby dobre na początek. Brałem pod uwagę cbf 500, ale przecież po co jeśli można kupić cbf 600 na wtrysku, co niesie za sobą ... » czytaj dalej
odpowiedzCena NC700 22-22.500 zł, wersja wyższa ok. 24.500 zł. Byłem w Barcelonie na testach-rewelacja
odpowiedzJesli tylko ceny nie przekroczą tych co są we Włoszech to bedzie git, tam NC700 z manualem kosztuje 6600 euro, a to nie jest źle jak na nowość na początku sezonu, nawet jesli zaraz się przypomni o CBF600N do wyrwania ... » czytaj dalej
odpowiedzTo jednak trochę drogo. Granica 25 tys. zł może spowodować, że ludzie będą jednak się zastanawiać. Wedlug mnie ten sprzęt powinien kosztować jakieś 22.000 zl. Wówczas sukces byłby raczej gwarantowany.
odpowiedzSuzuki ma 400-setkę (GSR400), oczywiście w Japonii. Nie jest to w cale nowy motocykl. Ciekawe czy był kiedykolwiek zaprezentowany na europejskich targach? Ciekawi mnie też oficjalny powód niewprowadzenia, a nawet ... » czytaj dalej
odpowiedzWaldi bo widzisz, w Japonii zasadniczo nie oferuje się motocykli większych niż 400 cm. powodem są, mówiąc najprościej, wysokie opłaty wynikające z posiadania motocykla ponad 400 cm. Dlatego oferowane w Europie motocykle... » czytaj dalej
odpowiedzJestem za! :) Mam nadzieje, że te 2 gary będą dawać tyle frajdy ile daje Kawasaki ER-6
odpowiedzPanowie, no tak szczerze. Kto was uzywa swojego litra do czegos innego jak odcinka na 1 i 2 biegu i lans po miescie? Scigac sie nie ma gdzie, Lublin zamykaja, Poznan to kupa, zostaje mega ograniczony Radom. Po co wam 170-200 KM?
odpowiedzSmutna prawda - litr po prostu dobrze wygląda pod MC Donaldem (Wawa), pewnie dla tego ja mam brzydki motocykl i się z tego cieszę, przynajmniej widać że nie dla szpanu.
odpowiedzDziewczyne tez masz brzydka? Ze niby nie dla szpanu? ;D
odpowiedzZgadzam się z Tobą. Jak widzę tych pajaców na Marszałkowskiej to się zawsze usmiecham złosliwie. Banda cwaniaków, którzy muszą sie polansować tyłkiem upoconym w skórzanym kombinezonie, trzymając śmierdzącego bigmaca i fryty w... » czytaj dalej
odpowiedzHaha! Dobre podsumowanie :) Sam bym tego lepiej nie ujął P.S. Też mam ponad litra
odpowiedzhehe widzę ze kolegę *** ściska jak litry widzi? wiesz lepie co ja sobie myślę,denerwują mnie takie twoje aroganckie i ogólnikowe oceny..
odpowiedzJaka bieda...Rower z silnikiem od samochodu z kalkulatorem zamiast zegarów... Co Ci ludzie wymyślają, to nie mam do nich więcej pytań, a wszystko dla tego że spadł im obrót... Prędzej kupił bym za tą samą kasę 4 motocykle ... » czytaj dalej
odpowiedzCo ty dajesz w ogóle? Jesteś jakiś uprzedzony do takich zegarów? to sobie popatrz na diavela i napisz w komentarzu że zegary wyglądają jak kalkulator. Jak dla mnie nie ma potrzeby zwykłego obrotomierza bo to nie jest litrowy... » czytaj dalej
odpowiedzW Polsce jest duży problem z poprawnym serwisem maszyn i motocykle z XX wieku są często niezdatnymi do jazdy trupami. Ale fakt, jeśli masz dobrą sztukę to bardziej opłaca się dopieścić to co się ma niż ładować się w nowe,... » czytaj dalej
odpowiedzZawsze sobie należy zadać pytanie do czego jest nam dany pojazd potrzebny. Jeśli ma być środkiem poruszania to ta mała Honda jest ok. Tania w eksploatacji i prosta w obsłudze. Ale jeśli do zabawy, wzbudzania emocji - to ... » czytaj dalej
odpowiedzcena nowej hani ma byc w okolicach 25 tys. Co do ducati to powiedz mi kto to ma serwisowac jak sie popsuje? Poza tym jest drogie i kosztowne w ekspolatacji. Honda mysli fajnie, bo brakowalo sprzetu. ktory bedzie moca... » czytaj dalej
odpowiedzZabawa motocyklem o pojemności 1000 cm i blisko 200KM, który spali 10L / 100km... Wątpliwa przyjemności. Już niebawem 6 zł x 10 L (przejechanie 100km). Tutaj kończy się przyjemność..
odpowiedzpowoli ludzie w polsce zaczną dostrzegać zalety takich motocykli, ja ze swojej cb500 jestem mega zadowolony, spełnia moje potrzeby, i jakoś nie narzekam abym zostawał w tyle za dużo szybszymi motocyklami, po pierwsze nie ... » czytaj dalej
odpowiedzRACJA ,,, jak PALIWO TAKIE DROGIE , TO WAŻNE BY NIE ŻAR TYLE ZUPY II BEDĄ MIELI ZBYT NA NIEGO ,, TO TAK JAK Z AUTAMI ,,, TEZ BYM CHIAŁ BMW M5 ,, 500 PS ALE ILE TO ŻRE PALIWA ,,,,,,,,
odpowiedzWg mnie te moto sa genialne. Po co komu kolejne 200000 konne litry? Jesli faktycznie to bedzie palic tyle, to ja biore jedna.
odpowiedz211 kg i 214 kg to są liczy a nie cyfry.
odpowiedzAhahahah, o Boze, co za smutny przydupas! Twoje zycie serio musi byc koszmarnie nudne...
odpowiedzPrzeciwnie, zajbiście szczęśliwy a komentarz nie był do ciebie.
odpowiedzSzkoda, że producenci japońskiej czwórki bądź jednej ze znanych marek europejskich nie potrafia odczytać potrzeb rynku. Dlaczego nikt nie proponuje prostego i ekonomicznego motocykla do 50KM, typu GS500F !?? Przeciez ... » czytaj dalej
odpowiedzCzy was tu pod spodem ogarnela jakas zbiorowa paranoja? jak jest roznica miedzy 40KM a 60KM? taka ze i ten i ten poleci 180kmh tylko ze 60KM troche szybciej sie rozpedza i na tym i na tym sie zabijesz jak nie umiesz jezdzic, a... » czytaj dalej
odpowiedzSkuter to SKUTER ! Zainteresuj się czlowieku jakie sa koszty serwisowania T-Maxa 500, Burgmana 400 itp. Przejada 30.000 km i się zaczyna wymienianie połowy silnika. Dzięki, ale mnie to nie interesuję. Chcę motocykla, z normalna... » czytaj dalej
odpowiedzNo ale gdzie ten sukces rynkowy bedzie? W polsce? Ach i chyba tylko w Warszawie jeszcze i moze 3 innych wiekszych mastach. Oni wszyscy maja w polske bardzo gleboko nie powiem gdzie! A poza tym ja nie moge zrozumiec o co... » czytaj dalej
odpowiedzTwoje komentarze wynaturzają to, o czym tutaj mówimy. Sukces na danym rynku mierzymy taka miarą, jaką pozwala stosować dany rynek. Chyba nie zakwestionujesz faktu, że w latach 2004 - 2006 Suzuki GS500F było takim właśnie... » czytaj dalej
odpowiedzBo "wykształceni" ludzie od marketingu wmówili producentom, że nie potrzebujemy takich sprzętów. Przecież każdy motocyklista jeździ do odcinki... Rozumując z ich strony, rynek motocyklowy w Europie jest dosyć specyficzny, w... » czytaj dalej
odpowiedzWłasnie. Mial być motocykl klasy 400cc - wielkości Er6n ale z mniejszym silnikiem. i co? i nic. Nie ma... ech...
odpowiedzKawasaki UK oficjalnie powiedziało, że nie będą go sprowadzać bo "nie ma zainteresowania modelem". Pewnie dlatego, jak już zarobię na moto, kupie NC700S, albo w ogóle nic bo po prostu nie będzie mi się to opłacać.... » czytaj dalej
odpowiedzTe modele, które pokazałeś, to oferowane na rynek japoński ER-6. Ale prawda jest taka, że w polsce brakuje takich własnie prostych, ekonomicznych i sprawdzonych konstrukcji, jak GS500F czy CBF500. Gdyby jeden z producentów... » czytaj dalej
odpowiedzRozumiem brak sensu projektowania modelu pod wąską grupę klientów, ale oni przecież ten model mają już opracowany i go sprzedają. Dlaczego nie mają go w sklepach w EU, tym bardziej po zmianach w kategoriach? Przecież... » czytaj dalej
odpowiedzNic nie można dodać Waldek. Oto cała prawda. Na przykladzie ER-4 i ER-6, chodzi producentom tylko o to, aby nie robic sobie konkurencji i "nie psuc" sobie rynku. Wiadomo, że taką 400cc musieliby sprzedawać taniej niż ER-6. I... » czytaj dalej
odpowiedzwidzisz kolego to twoja potrzeba, ja np mam z gola inne, a jesli pojedziesz do krajow wyosko rozwinietych gdzie tak naprawde sprzedawane jest 90% produkcji wszystkich top endowych motocyklow to sie okaze ze tam potrzeby... » czytaj dalej
odpowiedzMieszkam w UK, niedługo przeprowadzam się gdzieś na obrzeża Londynu i chce kupić moto. Wyboru dla mnie nie ma, takich ludzi jak ja jest sporo. Nie potrzeba mi wrażeń na drodze a w tej chwili mam już auto, więc dam sobie... » czytaj dalej
odpowiedzZgadzam się z tobą. Tego samego oczekuje w Warszawie. Nie chce tych 100KM 600-setek. Chce kupić nowego nakeda klasy 500 cm o mocy ok. 40KM, ale takich motocykli nikt nie oferuje!! Paranoja. i tak nie ma gdzie jeździc... » czytaj dalej
odpowiedzTo ty chyba nigdy nie byłeś w wysoko rozwiniętych krajach. Francja, Włochy, Hiszpania, Portugalia - 90% jednośladów nie przekracza 500cc a większość z nich to 125-250.
odpowiedztak ale chyba skuterow! a rozmowa o motocyklach! przestan chlopie glupoty pisac, albo masz duze moto albo skutery, motocykle klasy 500cc i ponizej, sa bardzo zadkie! mowie z perspektywyy londynu w ktorym mieszkalem dosc... » czytaj dalej
odpowiedzKolejny babol, nie pisze się zadko tylko rzadko. No i oczywiście mówi się motocykli. I celuj w literki bo chyba coś piłeś :)
odpowiedzkolego mam w du.. idiotyczna polska ortografie. zrozumiales co napisalem? jesli tak to skomentuj cos merytorycznie a nie przyczepiaj sie do tego jak pisze. to cos takiego mniej wiecej jak: idzie dwoch polakow i widzi goscia i... » czytaj dalej
odpowiedzOK, sorry, zatem merytorycznie -> w Paryżu jest cała kupa 125tek, 250, 500 itp. sporo ludzi jeździ także R1200GS zgodzę się, ale nie można mówić że EU to tylko duże pojemności. Producenci wiedzą że w EU żyją ludzie podatni na... » czytaj dalej
odpowiedzParyz to ty widzales ale na pocztowkach chyba. Jesli tam jezdza 125, 250 i 500 to powiedz mi jakie? Przypominaam ze caly czas mowimy o motocyklach a nie skuterach! Twoja uwaga o sugesti tez troch kupy sie nie trzyma. Kazdy... » czytaj dalej
odpowiedzW d*** mam pocztówki, jeździ kupa sprzętu typu cb500 i łatane na sznurki 400 z lat 90. Nikt nie produkuje mniejszych maszyn na Europę to niby jak mają jeździć mniejszymi jak chcą nową. A skutery swoją drogą, u nas scooter =... » czytaj dalej
odpowiedzi co wydaje ci sie ze jak jakis producent wypuscilby motocykl miejski o poj 400-500cc to zawojowalby nim pol rynku w europie? sam sie zastanow, jakbys chcial 125-500cc to kupilbys pewnie skuter, a jesli cos szybszego to... » czytaj dalej
odpowiedzBzdury człowieku. Zwróć uwage jak sie sprzedawały motocykle klasy 500 cc w polsce w latach 2004 - 2007. Mowa konkretnie o modelu GS500 / GS500F. Wszystko schodziło "na pniu". Na koniec 2007 roku wyprzedawano wyłącznie ostatnie... » czytaj dalej
odpowiedznie wiem czy wy wszyscy macie problem z czytanie i rozumieniem tego co ja pisze? Co to znaczy hit rynkowy w segemncie motocyklowym w Polsce? jak jest rzad sprzedazy takiego motocykla? Teraz porownaj sobie skale do reszty... » czytaj dalej
odpowiedzSam sobie zaprzeczas tym komentarzem. Twierdzisz, że nie potrzba nam 500-setek typu GS500F, po czym na końcu mówisz, że czasy się zmieniły. NO WŁASNIE - ZMIENIŁY !! Rosnące ceny paliwa, sersiwu, ubezpieczeń. Tym bardziej... » czytaj dalej
odpowiedztroche zle zinterpertowales to co napisalem. Czasy sie zmienily to znaczy. Pensje poszly do gory. Polacy sa coraz bogatsi.
odpowiedz100% racji! Marketing kreuje nasze potrzeby, motocykl ma lśnić i brylować na prostej.
odpowiedzI trafiłeś w sedno. Sam myślę do miasta o kymco downtown 300i, jakby była fajna 400 w stylu tej hondy w max cenie kymco + 30% to brałbym Hondę.
odpowiedzWarto dodać, że badania dowodzą że osoby podatne na marketingowe manipulacje bardzo często mają problemy z podstawowymi zasadami ortograficznymi. Ale to tylko tak luźno związane z tematem.
odpowiedzZ kim Ty chcesz dyskutować, gość napisał "motocyklow" :) Brawo Honda, nie wszyscy motocykliści to lanserzy i zawodnicy GP.
odpowiedzmyślę, że ceny mimo wszystko nie będą zbyt konkurencyjne, patrząc na cenę VTR 250.
odpowiedzNo spokojnie, a CBR250 za 16kpln to zła cena?
odpowiedzDroga jak za taką gó_wnianą zabawkę!
odpowiedzWreszcie! Żeby tylko Honda dotrzymała obietnic o "bardzo konkurencyjnych" cenach
odpowiedzjak znam życie to wszystko rozbije sie o mało konkurencyjny kurs Euro...
odpowiedzNie zapominajcie o polski podatku od nowości :D
odpowiedz