Jechał pod pr±d, zabił motocyklistę i uciekł. Jest akt oskarżenia w sprawie gło¶nego wypadku
W lipcu 2025 r. doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęli motocyklista i jego 13-letni syn. Dopiero teraz prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Kierującemu samochodem grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności. Obaj mężczyźni byli wcześniej karani.
Jak informuje Fakt, prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Dawidowi F., który kierował samochodem oraz Mariuszowi P. - pasażerowi auta. Kierowca zostanie oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku, ucieczkę z miejsca zdarzenia, kierowanie samochodem pomimo zakazu, a także spożywanie alkoholu po popełnieniu przestępstwa i przed przeprowadzeniem badań. Pasażer odpowie za nieudzielenie pomocy poszkodowanym.
- Oskarżony Dawid F. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia korespondujące ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Wyjaśnił, że po zderzeniu zatrzymał pojazd i uciekł, gdyż spanikował i bał się konsekwencji, miał bowiem świadomość obowiązującego go zakazu prowadzenia pojazdów - wyjaśniał cytowany przez Fakt prok. Piotr Antoni Skiba.
Po ucieczce z miejsca zdarzenia kierujący Oplem, który uderzył w motocykl, wsiadł do taksówki i udał się do hostelu, w którym mieszkał. Po drodze miał kupić alkohol na stacji benzynowej i zacząć spożywać go jeszcze będąc w taksówce. Już wcześniej Dawid F. był karany za jazdę pod wpływem alkoholu. Z kolei Mariusz P. ma na koncie kary za czyny popełnione wobec bliskich.
Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku na warszawskiej Wisłostradzie doszło w dniu 10 lipca. Ojciec - ratownik medyczny - podróżował wraz z synem na motocyklu, kiedy wjechał w nich rozpędzony Opel, który poruszał się pod prąd na remontowanym odcinku trasy. Kierujący motocyklem zginął na miejscu, a 13-latek zmarł w szpitalu, do którego został przetransportowany śmigłowcem. Zanim sprawca wypadku się zatrzymał, miał uderzyć w jeszcze jeden motocykl i samochód.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeJaja jeszcze uci±ć żeby się przypadkiem nie rozmnażali.
Odpowiedz