Rokon Trail-Breaker - prawdziwa offroadówka
dzisiaj 11:24 Wiadomości
Guy Martin zalicza potężny upadek
dzisiaj 10:46 Inne
Boczo na temat: ograniczenie prędkości 11
dzisiaj 10:09 Porady dla motocyklistów
|
Jeszcze nie tak dawano, jeśli ktoś w Ducati użył słowa „cruiser” skazywany był na dożywotnie drylowanie oliwek na banicji w zakładowej kantynie Znacie to? Siedzi dwóch gości w knajpie i jeden mówi do drugiego: „Słyszałeś, że Ducati robi cruisera?”. Na to drugi zakrztusza się piwem i pada na ziemię. Zaszokowaliśmy się, kiedy mocno stonowana i użytkowa Honda wypuściła najbardziej customowy sprzęt na rynku, VT1300CX Fury. Co mamy zatem myśleć na temat Diavela? Jest wielce prawdopodobne, że jeśli ktoś jeszcze nie tak dawno użył słowa „cruiser” w bolońskiej fabryce, skazywany był na dożywotnie drylowanie oliwek na banicji w zakładowej kantynie. Dawno temu pojawiła się plotka, a dokładniej zdjęcie przedstawiające coś motocyklopodobnego. Był to nawet nie tyle projekt koncepcyjny, co fantazja kogoś z bogatą wyobraźnią, której twórca dał upust tworząc w programie komputerowym cruisera z logiem Ducati. Informacja umarła cichą śmiercią, ponieważ nikt nie nawet nie przypuszczał, że Włosi mogą pokusić się o zrobienie czegoś, co można sklasyfikować jako cruiser. Mamy rok 2010, cruiser z „Ducati” w nazwie lada moment wchodzi do sprzedaży, a świat ma odwrócić się do góry nogami. Jak diabła malują? To jak Ducati Diavel wygląda, wszyscy wiedzieli już dawno. Ilość zdjęć szpiegowskich i kontrolowanych wycieków do prasy sprawiła, że Diavel pod względem popularności w mediach pobił nawet Krzysia Ibisza. Sam motocykl, mówiąc podwórkowo, jest muskularny jak cholera. Nawet nie wiem, do kogo można go porównać. Na pewno do kogoś dużego, mięsistego, z kastetem. Wielu zapewne sądzi, że stworzę wyniosły panegiryk na temat sylwetki nowego Ducata i owszem, prawdopodobnie stworzę, ale nie do końca. Przód motocykla jest katastrofalny. Ducati po raz kolejny dopuściło się błędu popełnionego już w przypadku Monstera 696. Tam też przedni reflektor miał na środku coś, co budzi skojarzenia z PRLowskim koszyczkiem na szklankę. W dodatku to, co znajduje się w Diavelu nad lampą jest niczym innym, jak rozpołowionym koszem na śmieci z marketu IKEA. Poza tym, motocykl wygląda jak milion dolarów i mógłbym powiedzieć mu sakramentalne „tak”. OK, smaczki. W felgach palce maczał Roland Sands. Lepszej rekomendacji nie trzeba. Zadupek, choć potężny, jest dość finezyjny, podobnie jak wmontowane weń kierunkowskazy i światła stopu. Rama tradycyjnie kratownicowa i wyeksponowana, tak jak przednie, obfite wloty powietrza, co z kolei sprowadza nas do skojarzeń z Monicą Bellucci. Ducati chyba musiało zasięgnąć pomocy w temacie tylnej opony, bo chyba po raz pierwszy mieli oni styczność z tak tłustym kapciem. Pomijając wspomnianą oponę, zdrowo prezentują się kolektory, wydech, rama czy tylny mono wahacz. Mimo tego, Ducati Diavel i tak pewnie nie uniknie kąśliwych docinków typu „to po prostu Monster na odżywkach”. Testa-rakietta Pod kratownicową ramą skrywa się doceniony już w Multistradzie 1200 silnik Testastretta Evoluzione. Zestawienie ze sobą wszystkich liczb daje efekt, który mówi sam za siebie. Sucha masa motocykla 210 kg, moc 162 KM, moment obrotowy 127 Nm. Można pokusić się o wysunięcie tezy, że takie wartości zapewnią jeźdźcowi doznania do tej pory zarezerwowane dla pilotów kamikadze, albo geparda. Jeśli ktoś budzi się rano myśląc, że jest kowadłem i nie robią na nim wrażenia konie mechaniczne i niutonometry, to może zrobią to elektro-bajery na pokładzie. Zacznijmy od trybów pracy silnika. W uproszczeniu jest to taki sam system jak w Multistradzie, z tą różnicą, że tutaj trybów jest trzy, bez „enduro”. W „sport” mamy pełną moc, bez żadnych pieszczot. W „touring” Dukat nadal dysponuje mocą 162 KM, ale reakcja na gaz nieco łagodnieje, a kontrola trakcji ustawia się na trzeci poziom (o tym za chwilę). Tryb „urban” zmniejsza moc do 100KM i z kontrolą trakcji na 5 poziomie ingerencji sprawia, że generalnie nieco mniej łatwo zaparkować w autobusie. Kontrola trakcji (DTC Ducati Traction Control) ma 8 stopniową regulację. Podobnie jak w Multistradzie, elektroniczną nianię można wyłączyć, ale moim zdaniem Ducati mogło pójść o krok dalej. Powinien być czwarty tryb pracy, o nazwie „nie interesuje mnie, że tylna opona kosztuje 350 Euro”, w którym kontrola trakcji byłaby całkowicie wyłączona, a maksymalny moment obrotowy byłby dostępny nie przy 8000 obr/min, ale np. przy 2000 obr/min. Pofantazjować zawsze można. Kwestie sterowności Wróćmy do liczb. W kategorii cruiserów masa około 230 kg jest śmieszna. Wyznacznikiem jak bardzo jest śmieszna, niech będzie fakt, że 44 konna Honda VT750, bądź co bądź należąca do kategorii cruiser, waży o 2 kilogramy więcej. W Diavelu mamy 300% więcej mocy. Nie można zignorować faktu, że bolończycy nazywają nowy motocykl „performance” i są święcie przekonani, że ludzie będą tym atakować zakręty w sportowy sposób. Trochę trudno w to uwierzyć, w momencie, gdy rozstaw osi równy jest 1590mm, a tylna opona jest w rozmiarze 240/45 (dla porównania, Suzuki Intruder C1800 – 240/55). Z przodu zawieszenie składa się z widelca USD Marzocchi o średnicy goleni 50mm i z pełną regulacją. Z tyłu jest monoshock mocowany systemem dźwigni, również z pełną regulacją, ale nikt nie wie gdzie się on dokładnie znajduje. Hamulce to najwyższa półka. Przód – tarcze 320mm i czterotłoczkowe monobloki Brembo, tył – tarcza 265 i zacisk dwutłoczkowy. ABS jako wyposażenie opcjonalne. Gdzie diabeł nie może, tam Ducati pośle Staram sobie wyobrazić, o ile taki ktoś w ogóle istnieje, typowego odbiorcę Diavela. To na pewno ktoś z upodobaniami do lansu. Zdanie o lekko obraźliwym zabarwieniu, ale prawdziwe. Ducati Diavel to król podkawiarnianych parkingów i wybiegu z miejskich ulic. Jedną z podstawowych cech power cruiserów jest prezencja, a w tym temacie Ducati Diavel odrobił zadanie domowe. O dziwo, wydaje się także najbardziej sensownym i cywilizowanym motocyklem w tej kategorii. Po co ludziom 200KM Yamahy V-Max, 221Nm Triumpha Rocket Roadstera, czy aparycja czołgu Suzuki Intrudera M1800. Oczywiście nie zmienia to faktu, że nowe dziecko Ducati będzie ultra szybkim pociskiem ulicznym, świetnie prezentującym się podczas niedzielnych parad i w chwili zawstydzania kolesi na litrach. Potwierdziło się zdanie, że w każdej plotce jest cień prawdy. Warto w tym momencie wspomnieć, że kiedyś mówiło się o skuterze Ducati…
Dane techniczne: |
|
| Silnik: | dwucylindrowy L-Twin, 4 zawory na cylinder Desmodromic, chłodzony cieczą |
| pojemność: | 1198.4 cm3 |
| średnica x skok tłoka: | 106 x 67.9 mm |
| stopień sprężenia: | 11,5:1 |
| moc maksymalna: | 162 KM przy 9000 obr/min |
| maksymalny moment obrotowy: | 127 Nm przy 8000 obr/min |
| układ zasilania: | elektroniczny wtrysk paliwa Mitsubishi |
| norma emisji: | euro 3 |
| skrzynia biegów: | 6 biegów |
| napęd: | łańcuch |
| sprzęgło: | mokre, wielotarczowe, sterowanie hydrauliczne |
| rama: | stalowa, kratownicowa Trellis |
| rozstaw osi | 1590 mm |
| kąt pochylenia główki ramy | 28 st |
| kąt skrętu | 70 st |
| przednie zawieszenie | Ohlins USD Marzocchi 50mm, pełna regulacja |
| przednia opona | 120/70 ZR17 |
| tylne zawieszenie | progresywny monoshock Sachs, pełna regulacja |
| tylna opona | 240/45/17 |
| hamulce przód | 2 tarcze półpływające 320 mm, radialne zaciski Brembo czterotłoczkowe, ABS jako opcja |
| hamulce tył | tarcza 245 mm, zacisk dwutłoczkowy |
| pojemność baku | 17 l |
| masa "na sucho" | 210 kg |
| wysokość siedzenia | 770 mm |
KOMENTARZE (43) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Przeczytałem Wasze komentarze i pozwalam sobie na kilka słów o Diavelu. Myślę, że w przeciwieństwie do wielu osób mam już trochę wiedzy na temat tego motocykla, zrobiłem nim w ciągu miesiąca 6500 km. I co? I jest zajebisty. ... » czytaj dalej
odpowiedzV-raod muscle i M1800R 2 też mają reflektor "jak rozgnieciona żaba". Rzecz gustu.
odpowiedzNIE WIEM JAK WY ALE JA JUZ ZNAM CENE TEGO POTWORA BYLEM W SALONIE W NIEMCZECH A DOKLADNIE W AACHEN NO I MAJA JUZ CENY TEGO BYKA: DIAVEL ABS -19,690 EURO DIAVEL CARBON RED ABS - 20,190 EURO
odpowiedzMimo wszystko, do takiego "świniaka" pasuje tylko nazwa MegaMonster ! :)
odpowiedzeeeeh dziś siedzialem na nim na salonie w mediolanie i naprawdę się w nim zakochałem, zreszta nie tylko ja , cieszył sie ogromnym zainteresowaniem, na pewno znajdzie sie na niego wiele chętnych, szkoda ze do pracy na codzień ... » czytaj dalej
odpowiedza ja widziałem tam sporo osób rozczarowanych tym motocyklem i do nich również i ja należę. Jest wykonany tandetnie i przód wyglada jak rozgnieciona żaba. Sam mam Dukola i nigdy w życiu nie kupiłbym go gdyby był takiej aparycji... » czytaj dalej
odpowiedzA morze niech redakcja na wiosne wydebi od dystrybutorow vmaxa i tego ducata i sprawdzicie je na 400m :) ale by to bylo widowisko!
odpowiedza moRZe nad moŻem to by było widowisko he he he...
odpowiedzKusząca idea. Najlepsze, że trudno wirtualnie wyłonić zwycięzcę. V-Max ciągnie jak samolot przy starcie, ale waży mniej więcej tyle, co dworzec Warszawa Wschodnia. Ducat nie odstaje aż tak cyframi, a jest znacznie, znacznie... » czytaj dalej
odpowiedzporównanie tych moto na 400 m jest moim zdaniem porpiostu nieuniknione jesli scigacz.pl tego niezrobi to ebdzie duzy żal;) ducat ma 160 km i wazy 235 kg plus 80 kg kierowca to 315 kg czyli jakies 515 km na tone vmax ma na... » czytaj dalej
odpowiedztaaa da liter bikom popalić, z tą oponą od walca, nie ma więcej mocy od żadnego litra tylko trochę moment obrotowy większy i co z tego jak w pierwszym zakręcie zostanie z tyłu tak czy owak.
odpowiedzmoment obrotowy niema zadnego znaczenia tylko jego przebieg a raczej przebieg mocy w km mechanicznych ten ducat ma 523 km na tone z 80 kg kierowca i pełnym bakiem a zx10r np ma jakies 660 km na tone wiec czy prosta czy zakret... » czytaj dalej
odpowiedzTo tak jakbyś kazał zmierzyć się w biegu na 100m Usainowi Boltowi i Justynie Steczkowskiej :)
odpowiedzna pierwszym zakrecie ? nie nie sportowe motocykle klasy 1000 ccm te najnowsze jak gsxr 1000 zx10r czy najmocniejsza s1000rr bede na prostej równiez szybsze od tego ducata nowe standardy wyznacza w swojej klasie motocykli... » czytaj dalej
odpowiedztoż to naprawdę jest diabeł :> podoba mi się... szatan z tej maszyny w istnym motocyklowym wcieleniu. Jednak Ducati to ma wygląd...oj ma
odpowiedz160 koni w crusierze o masie 235 kg z pelnym bakiem fajnie:) chyba nowy standard wyznacza ta maszyna:) dla mnie rewela:P
odpowiedzsuper wygląda i na pewno dobrze jeździ - szkoda, że nie mam 100 tys.
odpowiedzNa ostatnim zdjeciu widac zpalanie. 11,7 l / 100 km to nawet jak na takie osiagi calkiem sporo
odpowiedzA myślisz, że tysiące (r1, Fireblade itd.) to ile palą 6,5???
odpowiedzNa pewno nie 11l chyba że ktoś go ostro katuje moja R1 pali od 5,5 do ~8l
odpowiedzwidać że facet w zakrętach się na tym męczy...
odpowiedzJeszcze chwila i zaczną robić quady.
odpowiedzCałkiem fajny, ale jak tym jeździć crusierowo? Na co komu tyle KM w Crusierze?
odpowiedz"że generalnie nieco mniej łatwo zaparkować w autobusie" mniej łatwiej? :D ubaw po pachy...
odpowiedzJa wiem, gdzie jest tylny amortyzator :). Na zdjęciu z lewego profilu widać w "przerwie" pomiędzy wahaczem i ramą żółtą sprężynę, prawie poziomego amorka (amortyzator wygląda jak mocowany od spodu do ramy i wahacza) - jest... » czytaj dalej
odpowiedzspójrzcie jak kierowca musi walczyc z tym motocyklem w zakretach. Zsuwa caly tyłek z siedzenia zeby go polozyć w zakret. 240 mm - tylko dla lanserow;)
odpowiedzPrzechyla się bo przesiadł się ze sporta, a nie, że trudno się składa
odpowiedzteż mi to się rzuciło w oczy ;)
odpowiedzCeną podjedzie pod 100 tysi. Bez sensu.
odpowiedzA to spalanie - 11,7 l/100 km wg wskazania komputera - bezcenne! Piękno nie musi być koniecznie rozsądne. Mnie cieszy, że mogę nasycić oczy i z czystym sumieniem powiedzieć, że dziękuję, ale nie. Tym niemniej szacunek dla... » czytaj dalej
odpowiedzTo jest spalanie przy zgaszonym silniku. Przy włączonym jest 3 razy większe.
odpowiedzi to w trybie riding mode, a co dopiero w trybie diavel mode ? :D
odpowiedzDiavel mode.... Dokładnie to miałem w mojej wizji....
odpowiedzMagiczny tryb zarezerwowany dla ducatissimibanditi... Kurczę, Brown o tym nie wspominał w "Kod dukata"!
odpowiedzwyglada jak kopia yamahy vmax- te "wloty" powietrza po obu stronach baku, ten wydech.
odpowiedzw sumie to kazdy motor jest podobny do siebie, kola, kiera, bak, lampa faktycznie widze to podobienstwo...
odpowiedz