Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 44
Pokaż wszystkie komentarzesiedze w roznych sportach od dluzszego czasu, wielu z nim przypina sie etykietke ekstremalnych, w wiekszosci papierki nie istnieja, w czesci sa tylko formalnoscia w zeszlym roku zabralem sie za kat. A i sytuacja troche mnie zaskoczyla nie siedzac nigdy wczesniej na motocyklu, YBR250 plac mialem objechany w kazda strone po 2-3h, gdy wsiadlem na Gladiusa, myslalem, ze ktos sobie ze mnie jaja robi, 8mki zrobic sie NIE DA! kilka kolejnych godzin, 8mka wchodzila juz na kazdy sposob, ale niepewnosc zostala. EGZAMIN, mokro, slisko, zimno, egzaminator gbur, spotykam samych recydywistow, prawie nikt nie zdaje, ja cisne po slalomie tak jak teraz po kilku tys kilometrow bym nie pojechalbym, odkrecam, slizga sie tylne kolo, gleba, wtf, jak moglem nie zaliczyc obecnie egzamin minimalnie uproszczono, ale przejezdziwszy troche kilometrow w roznych warunkach mam watpiwosci czy zdalbym go ponownie, na pewno nie z marszu i mysle ze wiele osob mialoby problemy, zarowno zmiana przepisow jak i sposobu prowadzenia kursów jest według mnie idealnie trafiona, nie wyobrazam sobie z umiejetnosciami po kilku godzinach placu na 250tce wypuszczac ludzi na litrowe sporty, a przeciez to nie bylo nic niezwyklego, po kursie nie tylko mialem znacznie lepsza technike, ale tez swiadomosc ile jeszcze przede mna, uwazam, ze obecne prawo poszlo w swietna strone, motocyklista naprawde trzeba chciec zostac, teraz skutery do 125 jeszcze zmniejsza zainteresowanie mocnymi maszynami, na pewno wydzie to wszystkim na dobre
OdpowiedzBrak odpowiedzi do tego komentarza