Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 36
Pokaż wszystkie komentarzeno własnie !!!!! ja w zeszłym sezonie nie umiałem powsztrzymać emocji i wcisnąłem przedni hamulec do końca jak pies mi wybiegł i skączyło sie to usligiem przedniego koła motocykl poszedł bokiem i walnąłem w mur.........................!!!!!!!!!! A potem szpital, a motocykl za dobrze to noewyglądał Uwarzajcie na przedni hamulec!!!!!!!!!!
Odpowiedzteż się zdarzyło po deszczu:( jechałem do pracy, lekka górka, hamowałem przodem, tyłem, ale przód za mocno i się zblokował... czułem jak przednie koło "myszkuje" i nawet puszczenie przedniego hamulca już nie pomogło:(
Odpowiedzja podobnie - hamowałem przed wyjeżdżającym z podporządkowanej katamaranem ;) dodam, że oczywiście wyjechał nagle i w ostatniej chwili, do dziś mam obite biodro (a stało się to miesiąc temu) i bolący bark, moto porysowane i drobny uraz psychiczny; natychmiast i całkowicie wcisnąłem hamulec i koło musiało się zablokować; są tacy który mówią, że może to być nawyk wyniesiony z jazdy samochodem z ABS-em; trudno się w moim wypadku nie zgodzić: prawko (B) od 16 lat, już mój pierwszy samochód miał ABS, a jeździłem kilkoma... zdecydowanie trzeba się szkolić: raz by wyrobić w sobie dobre odruchy, dwa by pozbyć się starych, złych nawyków ;)
OdpowiedzUUUUU. Ja miałem sytuację kiedy na drogę(po deszczu) wbieglo mi dziecko!!!! Emocje, przedni do końca, ślizg kola w bok, gleba;( Lusterko rozbite, poobijana noga i ręka, plastiki podrapane no i duma ucierpiala... PS. To bylo na enduro, który zresztą wciąż jeżdżę:)
Odpowiedz