Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
W 1989 roku kupiłem nową TS. Po wzorowym dotarciu i szanowaniu silnika, raz cudem z wiatrem w plecy rozbujała się do 140km/h. Więcej nie była w stanie nawet zipnąć. Wcześniej o dziesięć lat, miałem ze sklepu nową CZ 350 i ta jeździła nawet 150 km/h. Jeżdżę motocyklem pół wieku, dziś nowym Suzuki 650 DL. Mam wiele miłości do jednośladu, ale prawda jest brzydsza niż w waszych chwalipięckich postach. Proszę nie piszcie więc bzdur, o waszych wybitnych osiągach na starych i zajeżdżonych miotłach....