Dodaj odpowiedź
Polecamy

Aktualności
Wiadomości
Ciężkie czasy w Milwaukee: Harley-Davidson zapowiada redukcje pracowników
dzisiaj 10:47 0
reklama
|
|
sklep Ścigacz
Polecamy

Aktualności
Wiadomości
dzisiaj 10:47 0
|
|
sklep Ścigacz
Ja na codzień jeżdżę K1200R Sport po Warszawie. Może motocykl nie jest szczytem poręczności (ze względu na swoją długość) ale spokojnie daje sobie radę w ruchu - jest bardzo stateczny przy niskich prędkościach przez co wogóle nie czuć jego masy. Co do BK to raz spróbowałem na dniach otwartych (45 min. wycieczka krętymi rogami po okolicach Krakowa) i że w miom odczuciu fatalnie wygląda to nie ważne ale to że siedzi się na nim jak na kiblu w samolocie to już nie jestem mu w stanie wybaczyć. Przy wzroście 180 cm nie należę do osób wysokich a podczas jazdy przez dziwaczne ukształtowanie plastików nie mogłem przytulić nóg do baku (jazda w rozkroku...?!?) Co do mocy to w tej klasie motocykli nie ma co dyskutować...z pewnością mistrzom prostej koni nie zabraknie. Różnica jest (i to spora) przy pokonywaniu zakrętów. BK prowadzi się zdecydowanie lepiej niż wóz drabiniasty ale do...szukam dobrego słowa ...finezji zestrojenia zawieszenia beemki naprawdę DUŻO mu brakuje. Tak nawiasem dziwie się że ambasadorem (bo tak się to chyba nazywa) BK jest Saleta - chłop jak dąb - jak on się na nim mieści (btw chciałbym zobaczyć jego fotki w ruchu - facet musi wyglądać jakby na psie jeździł :P