Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Kolego - też jestem motocyklistą i uważam, że wielu kierowców aut nie pojmuje do czego służy lewy pas ALE w tym konkretnym przypadku wina jest ewidentnie po stronie motocyklisty wyprzedzającego prawym pasem. Zauważ że motocyklista z kamerką jedzie dużo szybciej niż każdy inny kierowca na tej drodze. Zbliża się do BMW (które fakt nie powinno jechać lewym pasem ALE zwróć uwagę na to, że motocyklista z kamerką też nie powinien jechać lewym pasem bo z tyłu dużo szybciej jechał drugi motocyklista) i w tym momencie kierowca auta zmienia pas na prawy aby puścić motocykl. To że motocykl wyprzedzał prawym pasem jest winą innego motocyklisty - tego co jechał za autem. Nagle znikąd pojawia się na nim inny motocyklista. Fakt jest taki - motocyklista z kamerką jedzie szybciej niż wszyscy a motocyklista wyprzedzający prawym pasem po prostu zapierdziela a nie jedzie - ogarnij jak szybko się pojawił. Szczęście że nie było kontaktu auta z motocyklem. To co - może auto miało odfrunąć aby zrobić dwa pasy wolne dla motocyklów ?