W sprawie o jazdę pod wpływem, oskarżona kobieta przyjechała… pijana
W jednym częstochowskich komisariatów policji doszło do nietypowej sytuacji. 39-letnia mieszkanka nieodległej miejscowości, wezwana na przesłuchanie w sprawie prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, postanowiła przyjechać na komisariat pijana. Na tym nie koniec.
Już od chwili wejścia na teren komisariatu kobieta zwróciła uwagę funkcjonariuszy. Jej chwiejny krok i bełkotliwa mowa od razu wzbudziły podejrzenia. Szybko okazało się, że intuicja policjantów była słuszna - 39-latka, wezwana w związku z podejrzeniem kierowania pod wpływem alkoholu, ponownie popełniła ten sam błąd. Tym razem dotarła na przesłuchanie swoim citroenem, z wysokim stężeniem alkoholu we krwi. Policjanci, widząc jej stan, zdecydowali się na dokładny pomiar alkomatem, ale tutaj zaczęły się prawdziwe "atrakcje".
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Zamiast poddać się badaniu, kobieta postanowiła przekonać jednego z funkcjonariuszy do nietypowego układu. "Dmuchnij za mnie, a kupię ci, co tylko będziesz chciał" - zaproponowała. Policjant jednak nie tylko odmówił, ale też przypomniał, że składanie propozycji tego typu to przestępstwo. Mimo ostrzeżeń 39-latka uparcie próbowała przekonać policjantów do odstąpienia od czynności sprawdzających jej stan fizyczny, najwyraźniej licząc, że uda jej się uniknąć odpowiedzialności. Jednak alkomat nie kłamie - wynik wskazał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Zatrzymana trafiła do policyjnego aresztu, a sprawa szybko nabrała tempa. Już następnego dnia kobieta usłyszała trzy zarzuty dotyczące kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Na tym jednak się nie skończyło. Za próbę przekupienia funkcjonariusza prokurator przedstawił jej dodatkowy zarzut korupcyjny, który grozi karą nawet do 8 lat więzienia.
Ostatecznie, decyzją prokuratora, zastosowano wobec kobiety poręczenie majątkowe oraz policyjny dozór. Ale nadal zagraża jej oczywiście 8 lat więzienia. Jak to było? Za głupotę się płaci?







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeNo cóż, przewartościowała swoją atrakcyjność!
Odpowiedz