Dwuko³owy robot, który goni zawodników trialu i freestyle motocrossu. Jeszcze trochê i pokona cz³owieka?
Ultra Mobile Vehicle (UMV) opracowany przez Robotics and AI Institute (RAI) to dwukołowy robot, który umie więcej niż niejeden pasjonat trialu czy FMX.
Konstrukcja UMV przypomina odchudzoną wersję motocykla trialowego - bez kierownicy, siedziska czy widocznego układu napędowego, ale z zachowaniem podstawowej sylwetki jednośladu. Posiada dwa koła, z czego przednie może się skręcać, a w centralnej części umieszczono korpus z zestawem siłowników zdolnych do przesuwania masy w pionie. To właśnie przesuwanie masy jest jednym z głównych mechanizmów, dzięki którym robot potrafi zachować równowagę, wykonywać skoki i poruszać się po nieregularnym terenie. W przeciwieństwie do wielu klasycznych robotów balansujących, UMV nie wykorzystuje żyroskopów ani żyro-stabilizatorów - cała jego kontrola opiera się na dynamicznej manipulacji środkiem ciężkości i precyzyjnym sterowaniu ruchem kół.
Tym, co wyróżnia UMV na tle innych robotów mobilnych, jest zaawansowane uczenie przez wzmocnienie (reinforcement learning), dzięki któremu maszyna nie jest programowana w sposób tradycyjny, lecz sama nabywa umiejętności poprzez interakcję ze środowiskiem. Robot uczy się najpierw w symulacji komputerowej, trenując setki godzin, zanim przeniesie wyuczone zachowania do rzeczywistości. Dzięki tej metodzie UMV potrafi wykonywać zadziwiające manewry: potrafi jeździć do tyłu, skakać na wysokość przewyższającą swoją konstrukcję, zeskakiwać ze stołów, wjeżdżać po schodach, utrzymywać równowagę w miejscu, a nawet poruszać się po wąskich krawędziach. Wszystkie te umiejętności przywodzą na myśl triki wykonywane przez zawodników motocrossu freestyle czy rowerowego trialu, gdzie precyzja, zwinność i umiejętność kontrolowania środka ciężkości stanowią fundament każdego ruchu.
Inspiracje motocyklowe są wyraźnie widoczne w filozofii działania UMV. Zdolność do wykonywania bunny hopów, wheelie czy jazdy na tylnym kole, choć w przypadku robota nieco inaczej zrealizowana, nawiązuje oczywiście do ewolucji znanych z dyscyplin takich jak trial motocyklowy, FMX czy street stunt. Tyle że tu nie ma zawodnika - to maszyna sama ocenia balans, kąt nachylenia i moment wybicia, by z powodzeniem pokonać przeszkodę. UMV przypomina więc maszynowego zawodnika, który dzięki sztucznej inteligencji opanował arkana balansowania i ruchu dynamicznego w sposób wcześniej zarezerwowany wyłącznie dla ludzi. Trochę to przerażające, nie uważacie?
Na razie Ultra Mobile Vehicle pozostaje prototypem badawczym. Co dalej? Być może w przyszłości znajdzie miejsce w działaniach ratunkowych, gdzie zwinność i zdolność do pokonywania trudnego terenu mogą ratować ludzkie życie. W środowiskach miejskich UMV mógłby posłużyć do logistyki, dostarczając przesyłki w miejsca niedostępne dla klasycznych pojazdów. Z kolei w edukacji i badaniach stanie się zapewne platformą do testowania nowych algorytmów sztucznej inteligencji i robotyki ruchu. W zasadzie możemy nawet wyobrazić sobie organizację zawodów robotów wykonujących ewolucje. Co w rodzaju technologicznego odpowiednika X Games, gdzie zamiast ludzi, skaczą maszyny. Niemożliwe? To zobaczcie jeszcze raz, co już teraz potrafi ten cudak.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze