Dwukołowy robot, który goni zawodników trialu i freestyle motocrossu. Jeszcze trochę i pokona człowieka?
Ultra Mobile Vehicle (UMV) opracowany przez Robotics and AI Institute (RAI) to dwukołowy robot, który umie więcej niż niejeden pasjonat trialu czy FMX.
Konstrukcja UMV przypomina odchudzoną wersję motocykla trialowego - bez kierownicy, siedziska czy widocznego układu napędowego, ale z zachowaniem podstawowej sylwetki jednośladu. Posiada dwa koła, z czego przednie może się skręcać, a w centralnej części umieszczono korpus z zestawem siłowników zdolnych do przesuwania masy w pionie. To właśnie przesuwanie masy jest jednym z głównych mechanizmów, dzięki którym robot potrafi zachować równowagę, wykonywać skoki i poruszać się po nieregularnym terenie. W przeciwieństwie do wielu klasycznych robotów balansujących, UMV nie wykorzystuje żyroskopów ani żyro-stabilizatorów - cała jego kontrola opiera się na dynamicznej manipulacji środkiem ciężkości i precyzyjnym sterowaniu ruchem kół.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Tym, co wyróżnia UMV na tle innych robotów mobilnych, jest zaawansowane uczenie przez wzmocnienie (reinforcement learning), dzięki któremu maszyna nie jest programowana w sposób tradycyjny, lecz sama nabywa umiejętności poprzez interakcję ze środowiskiem. Robot uczy się najpierw w symulacji komputerowej, trenując setki godzin, zanim przeniesie wyuczone zachowania do rzeczywistości. Dzięki tej metodzie UMV potrafi wykonywać zadziwiające manewry: potrafi jeździć do tyłu, skakać na wysokość przewyższającą swoją konstrukcję, zeskakiwać ze stołów, wjeżdżać po schodach, utrzymywać równowagę w miejscu, a nawet poruszać się po wąskich krawędziach. Wszystkie te umiejętności przywodzą na myśl triki wykonywane przez zawodników motocrossu freestyle czy rowerowego trialu, gdzie precyzja, zwinność i umiejętność kontrolowania środka ciężkości stanowią fundament każdego ruchu.
Inspiracje motocyklowe są wyraźnie widoczne w filozofii działania UMV. Zdolność do wykonywania bunny hopów, wheelie czy jazdy na tylnym kole, choć w przypadku robota nieco inaczej zrealizowana, nawiązuje oczywiście do ewolucji znanych z dyscyplin takich jak trial motocyklowy, FMX czy street stunt. Tyle że tu nie ma zawodnika - to maszyna sama ocenia balans, kąt nachylenia i moment wybicia, by z powodzeniem pokonać przeszkodę. UMV przypomina więc maszynowego zawodnika, który dzięki sztucznej inteligencji opanował arkana balansowania i ruchu dynamicznego w sposób wcześniej zarezerwowany wyłącznie dla ludzi. Trochę to przerażające, nie uważacie?
Na razie Ultra Mobile Vehicle pozostaje prototypem badawczym. Co dalej? Być może w przyszłości znajdzie miejsce w działaniach ratunkowych, gdzie zwinność i zdolność do pokonywania trudnego terenu mogą ratować ludzkie życie. W środowiskach miejskich UMV mógłby posłużyć do logistyki, dostarczając przesyłki w miejsca niedostępne dla klasycznych pojazdów. Z kolei w edukacji i badaniach stanie się zapewne platformą do testowania nowych algorytmów sztucznej inteligencji i robotyki ruchu. W zasadzie możemy nawet wyobrazić sobie organizację zawodów robotów wykonujących ewolucje. Co w rodzaju technologicznego odpowiednika X Games, gdzie zamiast ludzi, skaczą maszyny. Niemożliwe? To zobaczcie jeszcze raz, co już teraz potrafi ten cudak.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze