Triumph Thunderbird Storm - burza z piorunami

Autor: Łukasz “Boczo” Tomanek 2011.04.11, 13:10 9 Drukuj

Wygląda jak ktoś z wyrokiem, brzmi jak inwazja, jeździ prawie jak nie-cruiser. Thunderbird Storm rozpęta burzę. Przynajmniej w swojej klasie.

Kiedy Triumph Thunderbird ujrzał światło dzienne, na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że to mądre posunięcie marketingowe i dopełnienie oferty. Być może producent chciał, aby tak to wyglądało, ale główny motyw był zupełnie inny. Thunderbird powstał dla ludzi, którzy chcą mieć potężny, brytyjski krążownik, ale których Rocket męczy lub przytłacza. Jak nie interpretować by genezy powstania, motocykl się udał. Spodobał się nawet Lovtzy, człowiekowi, który cruisery stawia na równi z komunizmem i malarią. Źli chłopcy zawsze są w modzie, dlatego też wychuchany, chromowany krążownik poszedł do baru, wszczął bójkę, dostał po mordzie, wyhodował zarost i zrobił tatuaż. W ten oto sposób mamy przed sobą wersję Storm - Thunderbirda nakarmionego testosteronem. Jest jednak pewien problem. Podstawowy model był przeznaczony dla ludzi, których Rocket onieśmiela. Storm zaciera tą granicę i robi to bardzo głośno.

I’m bad

Wygląd Thunderbirda Storma nie podpalił mi spodni. Oczywiście mimo to, motocykl prezentuje się na tyle dobrze, że zwraca uwagę ludzi w każdym wieku i z każdej grupy społecznej. Zwraca ich uwagę, nawet jeśli tego nie chcą, ale o tym za chwilę. Większość ludzi reaguje na niego słowami „Wow, ale fajny Har… zaraz, Triumph?”. No właśnie, mamy tutaj sporo podobieństw. Cały wizerunek najbardziej przypomina Harleya Fat Boba (przednie lampy, a zwłaszcza risery i kierownica), czego w sumie nie można uznać za obrazę. Zbiornik paliwa jest alarmująco podobny do tego z Intrudera M1500, tylna lampa także, a tylny błotnik wygląda jak ten w Hondzie Shadow Black Spirit. Tak czy siak, całość składa się na dobrze wyglądający sprzęt, co wiele osób potwierdziło. Spójrzcie tylko na bryłę silnika. Wygląda, jakby ją wyrzeźbiono, a nie zmontowano na taśmie.

Cruisery mają to do siebie, że sprawiają wrażenie wygodnych, ale przy dłuższej jeździe wychodzą na jaw błędy ergonomiczne. Triumph nie ma takich problemów, a geometria ułożenia ciała kierowcy jest niemal idealna. Tłusta kierownica sama ląduje w rękach, ugięcie nóg jest krążownicze, ale nie przesadnie, a siedzenie komfortowe. Jedyną dziwną sprawą okazała się boczna stopka. Jest wyjątkowo długa i aby złożyć ją siedząc na motocyklu, trzeba dość mocno wyciągnąć nogę. Nie wiem też dlaczego wszyscy producenci uparcie montują w swoich cruiserach wielkie, płaskie klamki sprzęgła. Nie potrafię znaleźć ani jednej funkcjonalnej cechy takiego rozwiązania.

Ihaaaaaaaaa!!

Dokładnie to krzyczałem, kiedy pierwszy raz odwinąłem manetkę gazu w opór. Uwielbiam duże V2. Z każdym z nich chciałbym mieć gorący romans. Rzędową dwucylindrówkę Triumpha chciałbym zabrać na romantyczną kolację, do kina na film z Hugh Grantem, a później do parku, gdzie wyśpiewywałbym jej serenady miłosne przy blasku księżyca. Ten silnik na nowo definiuje słowo „genialny”. Cechą charakterystyczną dużych widlaków jest fakt, że czasami zachowują się jak pies, który chce zerwać się ze smyczy. Szarpią, warczą, szczekają, trzęsą się. W Stormie takich rzeczy nie można doświadczyć. Doświadczyć można natomiast zupełnie nowego sposobu na urwanie głowy. W tym momencie należy wyjaśnić pojęcie „Big Bore”. Do podstawowego modelu był oferowany zestaw zwiększający pojemność z 1597 cm3 do 1699 cm3. W Stormie mamy ten zestaw od razu, co oznacza 97 KM i 156 Nm. Przy 2950 obr/min. Całe to szaleństwo jest przenoszone na 200-milimetrową oponę za pomocą cichego, niebrudzącego pasa napędowego i sześciobiegowej skrzyni biegów. Ostatnie przełożenie pełni funkcję turlacza autostradowego, ale zaprawdę powiadam, że odwinąwszy gaz choć minimalnie, krajobraz zmieni się natychmiastowo.

Silnik R2 ma przestawione o 270 stopni czopy wału korbowego, co w rezultacie upodobnia jego pracę do konwencjonalnego V2. Czuć i słuchać jednak różnicę. I bardzo dobrze, bo spektakl dźwiękowy, jaki oferują nam wydechy z kolekcji „sąsiedzi cię znienawidzą” jest fenomenalny. Przy schodzeniu z obrotów silnik brzmi jak nurkujący myśliwiec P-47, a przy gwałtownym odjęciu gazu na pierwszym i drugim biegu strzela z wydechów. To nie koniec. Strzela nie jednocześnie, ale naprzemiennie. Apokalipsa w stereo? Dwucylindrowiec wybacza wiele błędów i trzeba się naprawdę postarać, aby zrobić coś głupiego. Wkręcanie na obroty odbywa się w pozornie leniwy sposób, ale patrząc na przesuniętą o 500 obr/min wskazówkę obrotomierza szybko orientujemy się, że jedziemy 40 km/h szybciej.

To skręca

W moim prywatnym rankingu najlepiej skręcających cruiserów (tak, prowadzę takie coś…) Storm idzie na pierwsze miejsce ex aequo z aż-niedowierzalnie-dobrze-jeżdżącym-zakręty Intruzem M1500. Mimo, że zawieszenie (klasyczny widelec i dwa wielkie amortyzatory) zwiastuje leniwy tryb jazdy, to w rzeczywistości podwozie działa i to działa wyjątkowo sprawnie nawet wtedy, kiedy przypomnimy sobie, że to nie Harley-Davidson z zawieszeniem typu springer. Motocykl nie stawia absolutnie żadnych oporów przy nadawaniu mu kierunku, a przy próbach szybkiego pokonywania zakrętów trzeba tylko pamiętać, że całość z płynami waży 339 kg. Wtedy ujarzmianie tego kolosa przy akompaniamencie myśliwca z II Wojny Światowej staje się naprawdę satysfakcjonujące. Prowadzeniu sprzyja tylne ogumienie, które wbrew cruiserowej modzie nie ma metra szerokości. Tylną 17-calową obręcz obuto w oponę o rozmiarze 200/50/17 (ciekawostka – Suzuki B-King i Kawasaki ZX12R mają dokładnie takie same opony). Storm ma na pokładzie świetne hamulce. Z przodu dwie tarcze 310mm i 4-tłoczkowe zaciski Nissin, z tyłu tarcza 310mm i 2-tłoczkowy zacisk Brembo. Nasz egzemplarz był dozbrojony w układ ABS, który został przetestowany na remontowanej, pokrytej wszystkim tylko nie asfaltem drodze krajowej nr 8 w czasie deszczu.

Chromowe wojny

Storm zrobi to, do czego obliguje go jego nazwa, czyli rozpęta burzę w klasie power-cruiserów. Stanie się tak dlatego, że to motocykl w zasadzie bez wad. Jest o wiele lepiej wykonany, niż wszystko z dopiskiem „Intruder”, zjada HD Fat Boba pod względem prowadzenia i dynamiki, a Yamaha Midnight Star 1900 przypomina przy nim kościół na dwóch kołach. Jedyną sensowną konkurencją zdaje się być równie mocny i równie głośny Victory Hammer S. Jeśli Triumph nie poszedłby utartymi szlakami jeśli chodzi o stylistykę i zaprojektował motocykl w sposób bardziej oryginalny, mówiąc kolokwialnie byłoby pozamiatane.

Mini Rocket?

Triumph Thunderbird zaspokajał potrzeby ludzi, którzy nie mają potwierdzonej klinicznie niestabilności psychicznej, nie chcą przesadzać sekwoi, nie chcą uprawiać logistyki budowlanej i nie chcą Rocketa III Roadstera. Storm wkracza nieco w ten szalony, ciężki, przesiąknięty momentem obrotowym świat, ale jedną nogą nadal jest w krainie funkcjonalności, komfortu i radości z użytkowania. W oczach przechodniów będziesz niegrzecznym chłopcem, a kiedy zobaczą logo na zbiorniku, będziesz niegrzecznym chłopcem z klasą.

Konkurenci:
prawy profil Suzuki Intruder C1800R
Intruder M1500 test gory
Suzuki Intruder M1800R
Triumph Rocket III Classic

Dane techniczne

Typ silnika: Dwucylindrowy w układzie rzędowym, chłodzony cieczą, DOHC
Pojemność 1699 cm3
Średnica x skok tłoka 107,1 x 94.3mm
Stopień sprężania 9,7:1
Moc maksymalna 97 KM przy 5200 obr/min
Moment obrotowy 156 Nm przy 2950 obr/min
Obroty maksymalne 6500 obr/min
Zasilanie Wtrysk paliwa, osobne sterowanie dla każdego cylindra
Alternator 630W
Akumulator 18Ah
Układ wydechowy Ze stali nierdzewnej, z dwoma tłumikami, sonda lambda z układem katalitycznego dopalania spalin, EURO3
Zapłon Cyfrowy
Średnica gardzieli 42mm
Przeniesienie napędu
Przeniesienie wstępne Koła zębate
Przeniesienie końcowe Pas napędowy, zębaty
Sprzęgło Mokre, wielotarczowe
Skrzynia biegów 6-stopniowa, o stałym zazębieniu
Ilość oleju 4,2 litra
Podwozie
Rama Stalowa, grzbietowa
Wahacz Stalowy, dwustronny, dwa elementy resorująco-tłumiące
Koło przednie Aluminiowe, 5-szprychowe, 19 x 3,5 cala
Koło tylne Aluminiowe, 5-szprychowe, 17 x 6 cala
Opona przednia 120/70 R19 Metzeler Marathon ME880
Opona tylna 200/50 R17 Metzeler Marathon ME880
Zawieszenie przednie Widelec Showa, skok 120 mm, średnica 47 mm
Zawieszenie tylne Dwa elementy resorująco tłumiące Showa, 5-stopniowa regulacja napięcia wstępnego
Hamulce przednie Dwie tarcze 310 mm, zaciski 4-tłoczkowe Nissin
Hamulce tylne Tarcza 310 mm, zacisk 2 tłoczkowy Brembo
ABS Opcjonalny, dwukanałowy
Przyrządy pokładowe Zainstalowane w konsoli na zbiorniku paliwa. Wskazania prędkości, obrotów silnika, przebieg całkowity, dzienny 1, dzienny 2, poziom paliwa, zasięg, zegar.
Oswietlenie
Światło przednie H4 60/55W pojedynczy reflektor
Światło tylne LED
Kierunkowskazy Automatycznie wyłączane
Rozmiary i wagi
Długość 2340 mm
Szerokość 880 mm
Wysokość 1120 mm
Wysokość siodła 700 mm
Rozstaw osi 1615 mm
Kąt gł. ramy / wyprzedzenie 32°/151.3mm
Pojemność baku 22 litry
Prześwit 140 mm
Masa sucha 308 kg
Masa do jazdy 339 kg
Masa dopuszczalna 561 kg
Zdjęcia

Dział Testy napędza:

logo castrol power1

Podczas testów jeździmy na paliwach BP Ultimate

ultimate helios

Triumph Storm na UlicyTriumph Thunderbird Storm lewa strona
dym duzo dymu Triumph Thunderbird Stormjazda Triumph Thunderbird Storm
gora Triumph Thunderbird Stormod gory Triumph Thunderbird Storm
Triumph Thunderbird Storm mroczneThunderbird Storm tunel
Triumph Thunderbird Storm zakret lewy przodod tylu jazda Triumph Thunderbird Storm
brudne poludnie Triumph Thunderbird Stormlewy profil Triumph Thunderbird Storm
Triumph Thunderbird Storm lewy przodmroczna dzielnica Triumph Thunderbird Storm
Triumph Thunderbird Storm prawy przodw czerni Triumph Thunderbird Storm
logo Triumph Thunderbird StormTriumph Thunderbird Storm nazwa
wallE Triumph Thunderbird StormTriumph Thunderbird Storm burza
Triumph Thunderbird Storm migaczTriumph Thunderbird Storm manetka
pas napedowy Triumph Thunderbird Stormzeberka Triumph Thunderbird Storm
kolej Triumph Thunderbird Stormprzednie kolo Triumph Thunderbird Storm
przod Triumph Thunderbird Stormod tylu Triumph Thunderbird Storm
Triumph Thunderbird Storm prawy bokkonsola Triumph Thunderbird Storm
sekcja centralna Triumph Thunderbird Stormsexy Triumph Thunderbird Storm
siemka co tam Triumph Thunderbird StormTriumph Thunderbird Storm amortyzator
risery Triumph Thunderbird StormTriumph Thunderbird Storm silnik
Triumph Thunderbird Storm tylna lampaTriumph Thunderbird Storm tylne siedzenie
Triumph Thunderbird Storm zbiornik paliwazacisk Triumph Thunderbird Storm
Komentarze 6
Pokaż wszystkie komentarze
Autor:wefs 11/04/2011 15:45

Ładne bydle

Odpowiedz
Autor: easy-rider 11/04/2011 21:35

Popieram, łobuz taki

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę