Transgothica Maraton - etap IV
W nagrodê za ukoñczenie najd³u¿szego, wtorkowego etapu Transgothica Maraton - Hannibala, kolejnego dnia na zawodników czeka³ „wypoczynkowy”, bo zaledwie 70-kilometrowy odcinek w okolicach Koronowa. Niektórzy zbyt serio potraktowali zapewnienia organizatora o relaksacyjnym charakterze etapu i postanowili za¿yæ na nim k±pieli.
Wszystkie próby na trasie klasy Trophy by³y przeszkodami z wod±. W jednym miejscu nieco p³ytsz±, w innym du¿o g³êbsz±. Czasem pod tafl± niepozornego stawu kry³y siê prawdziwe zasadzki. Na w³asnej skórze przekona³ siê o tym Piotr „Pit Bull” Karpiuk, którego fantazyjne auto o smoczej fizjonomii niemal w ca³o¶ci schowa³o siê pod wod±. Kilkudziesiêciominutowa k±piel wyra¼nie orze¼wi³a terenówkê, która po wyci±gniêciu na brzeg, wkrótce, jakby nigdy nic, zapali³a silnik, by kontynuowaæ jazdê! ¦wiadkowie tego cudu wci±¿ nie mog± uwierzyæ, co zobaczyli.
Na kolejnej przeszkodzie, która równie¿ polega³a na przeprawie przez le¶ny staw, „Pit Bull” mia³ okazjê odwdziêczyæ siê swym wybawcom – Rafa³owi P³uciennikowi i Maurycemu Wolnemu, którzy pomogli mu wydostaæ siê z opresji. Teraz to ich Jeep tkwi³ w zielonych odmêtach wody zawieszony na pó³metrowym pieñku. Nawet ich w³asna wyci±garka mechaniczna nie by³a w stanie im pomóc. Wspólnymi si³ami Wranglera uda³o siê wreszcie wydostaæ na brzeg. D³ug zosta³ sp³acony.
Po przygodach „Pit Bulla”, P³uciennika, a tak¿e Mirka Koz³a, który w stawie pozrywa³ liny wyci±garek, niewielu odwa¿y³o siê, by zmierzyæ siê po nich z wodnymi przeszkodami. Czasem warto omin±æ zadanie i zainkasowaæ karê czasow±, oszczêdzaj±c jednak samochód.
G³êboka woda nie odstrasza³a jednak kierowców quadów. Ich pojazdy wyposa¿one w du¿e opony maj± znakomit± wyporno¶æ, dlatego nieobci±¿one po prostu nie ton±! Zawodnicy zwykle przeprawiali siê przez wodê z lin± wyci±garki, a nastêpnie przeci±gali swój pojazd na drug± stronê! „Chyba faktycznie jest bardzo szczelna” - nie móg³ wyj¶æ z podziwu nad swoj± Hond± Jaros³aw Ma³kus, widz±c, ¿e silnik wci±¿ pracuje.
W klasie Trophy trwa piêkny pojedynek Roberta Kufla i Marka Schwarza. Obaj zawodnicy kieruj± potê¿nymi maszynami, wyposa¿onymi w zwolnice i kilkusetkonne silniki. Kufel ma jednak przewagê ponad pó³torej godziny, dlatego – je¶li nie zdarzy siê nic niespodziewanego – mo¿e czuæ siê ju¿ niemal pewnym zwyciêzc±. Jego pilot, a zarazem konstruktor auta, Dominik Samosiuk, nie zostawia jednak nic przypadkowi. Wczoraj wieczorem dok³adnie sprawdza³ ka¿d± ¶rubkê w aucie.
W klasie Cross-Country czo³owych zawodników dziel± du¿o mniejsze ró¿nice czasowe. Tu za¿arta walka o zwyciêstwo trwaæ bêdzie do samego koñca. ¦rodowy etap by³ bardzo pechowy dla Jarka Kazberuka, w którego Pajero nieustannie gas³ silnik. Zwykle jednak b³yskawicznie odpala³, ale raz nie pozwala³ siê uruchomiæ przez kilkadziesi±t minut. Zawodnicy, choæ rozebrali auto na drobne czê¶ci, wci±¿ nie znaj± przyczyny usterki.
W czwartek rajdowcy znów zmierz± siê z d³ugim, blisko 300-kilometrowym etapem. Kto my¶li jeszcze o awansie w klasyfikacji koñcowej, bêdzie musia³ wcisn±æ mocniej peda³ gazu. W pi±tek ju¿ meta!




Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze