tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Stunter13 w podróży po Europie - Hiszpania i Francja okiem stuntera NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Stunter13 w podróży po Europie - Hiszpania i Francja okiem stuntera

Autor: Stunter13 & Żmija 2010.11.09, 13:17 19 Drukuj

Początkowo plan wyjazdu miał być zupełnie inny. Miałem jedynie pojechać na premierę French Stunt Tour do Albi i związaną z nią stunt ustawką. Kiedy okazało się, że zastąpię Chrisa Pfeiffera na pokazach, które miał dawać we Francji, cały plan został wywrócony do góry nogami. Jak wiecie, na ostatnim pokazie w Kolonii Chris złamał sobie trzy żebra, co uniemożliwiło mu wystąpienie tydzień później przed francuską publicznością na Stunt Bike Show. Organizator imprezy poprosił zatem o wytypowanie najlepszego jego zdaniem stuntera, który mógłby go zastąpić. Nieoczekiwanie padło na mnie! Nie muszę chyba mówić, że nigdy wcześniej nie przypuszczałbym, że coś takiego będzie miało miejsce. Czułem się naprawdę wyróżniony! W ten oto sposób kilkudniowy wypad do Francji zamienił się w prawie trzytygodniową podróż po Europie.

Pokaz na Stunt Bike Show

Pokazy to właściwie rzecz, którą każdy stunter kocha robić najbardziej. To właśnie wtedy (w przeciwieństwie do zawodów) mamy czas na zabawę w z publicznością. Pod tym względem pokaz na SBS był niesamowity! Wyobraźcie sobie kilka tysięcy ludzi zebranych na dużym pasie, przypominającym pas startowy dla samolotów. Na mnie zrobiło to ogromne wrażenie.

NAS Analytics TAG

Cała impreza odbyła się w trakcie jednego dnia, co gwarantowało wszystkim dosyć sporą dawkę atrakcji. SBS to przede wszystkim zawody w stuncie dla klas o dużej, jak i małej pojemności. Nasze pokazy miały za zadanie tylko je uatrakcyjnić. Oprócz mnie, na zawodach wystąpiło także dwóch innych pro stunterów. Pierwszym był Duke, profesjonalny francuski stunter, który zajmuje się robieniem pokazów w całej Europie. Duke miał do swojej dyspozycji BMW S1000RR z przedłużonym wahaczem, który wykorzystuje do robienia bardzo szybkich driftów. Dodam tylko, że wykonuje je na trzecim lub czwartym biegu, czyli na mega prędkości!! Do technicznej jazdy Duke wyciągnął natomiast 600RR, zapewniając niezłą widowiskowość swojego show. Kolejnym z kolegów, który prezentował się przed zgromadzoną w Bordeaux publicznością, był Zoltan. Tego pana chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Z Angyalem miałem okazję konkurować na zawodach StuntGP International w Bydgoszczy, gdzie walczyliśmy o pierwsze miejsce. Jego show, jak zawsze było dopracowane zarówno pod względem technicznym, jak i widowiskowym, nieomalże do perfekcji. Co ciekawe, na miejscu nie zabrakło także Chrisa Pfeiffera, który przyleciał samolotem specjalnie po to, aby opowiedzieć swoim fanom, dlaczego tego dnia nie może wystąpić. Tuż po tym przyszła moja kolej. Miałem swoje dwadzieścia minut, żeby zrobić porządne show. Czułem nie lada presję. Chciałem wypaść jak najlepiej, w szczególności, że zastępowałem samego Mistrza. Starałem się z całych sił! Do mojego show wkleiłem nowe, dotychczas nigdzie nie pokazywane triki, nad którymi pracowałem przez ostatni czas. Publiczności najbardziej przypadły do gustu combosy na wprost. Cieszyło mnie to tym bardziej, że są to również moje ulubione triki. Im bardziej ludzie byli zadowoleni z pokazu tym lepiej mi się jeździło. W pewien sposób oni napędzają mnie, a ja ich. Asem w rękawie okazała się być także mała Honda XR50, którą jako ostatnią wyciągnąłem na plac boju. Już na sam koniec imprezy z Dukem i Zoltanem zrobiliśmy wspólne show, które było idealnym zakończeniem tego szalonego dnia.

Jak już wspomniałem, pokaz na Stunt Bike Show wpadł całkiem nieoczekiwanie do mojego grafiku. Od premiery filmu French Stunt Tour i związanej z nią stunt ustawki w Albi dzieliły go zaledwie dwa tygodnie. Postanowiłem zatem wraz z moja ekipą zostać przez ten czas we Francji i Hiszpanii, aby potrenować i pozwiedzać trochę. Można powiedzieć, że połączyłem przyjemne z pożytecznym. Takie wakacje w stunt wydaniu.

Trening z Big Jimem i Lolem w Bordeaux

Tuż po zakończeniu pokazów SBS zostałem w Bordeaux jeszcze jeden dzień, żeby potrenować z Big Jimem i Lolem - francuskimi stunterami. Mega wielki i całkowicie pusty parking, który spokojnie pomieściłby ponad stu latających stunterów, dawał nam nieograniczone pole popisu. Big Jim reprezentujący we Francji markę BMW przytaszczył na parking swoją F800R-kę. Największym zaskoczeniem był dla jednak mnie Lolo, który stuntował na starej F2. Wykonując te wszystkie tricki, z którymi inni mają problem na modelach nowszej generacji takich jak 636 czy f4i, Lolo udowodnił, że nawet na skatowanym sprzęcie za 500 euro można uprawiać stunt. Zdecydowanie ten chłopak ma nieziemskiego skilla! Ekstremalna jazda na starych sprzętach we Francji nie jest jednak niczym nowym. Stunt w tym kraju jest dosyć popularną formą spędzania wolnego czasu. Nawet jeśli motocykliści nie uprawiają go zawodowo, trenują dla frajdy, a do tego mega wypasione sprzęty nie są im potrzebne. Po prostu liczy się fun. Z pewnością w trakcie naszych treningów mieliśmy go całkiem sporo. Czas w Bordeaux dobiegał jednak końca i musieliśmy ruszać dalej w drogę. Po wizycie nad Oceanem Atlantyckim, gdzie przez chwilę poleniuchowaliśmy na plaży, udaliśmy się w dalszą podróż, tym razem do Hiszpanii.

Javi Almazan Lopez – ostre treningi w Hiszpanii

Pierwszym przystankiem w Hiszpanii było drugie co do wielkości miasto w tym państwie, czyli Barcelona. Spotkałem się tam z Javim Almazanem, który zaprosił nas do swojego domu i zabrał na kilka stunt miejscówek w różnych miastach Hiszpanii. W ten oto sposób dotarliśmy między innymi do miejscówki położonej niedaleko Barcelony, z której pochodzi wiele filmików grupy Rus Extreme. Tam przywitało nas całe towarzystwo hiszpańskich stunterów, z którymi trenowaliśmy od rana do późnej nocy. Jednym słowem jazda, jazda i tylko jazda! W Lloret De Mar odwiedziliśmy z kolei rosyjskiego stuntera Rome Bakieva, który na stałe mieszka już w Hiszpanii. Rome pokazał nam kawał długiej, prostej drogi, prowadzącej aż do przemysłowych fabryk. Nie dość, że było to bardzo klimatyczne miejsce, to jeszcze było dużo przestrzeni na combosy na wprost i inne zwariowane tricki, które postanowiliśmy przetrenować z Javim. Hałasowaliśmy i upalaliśmy jednak nasze sprzęty zbyt głośno, bo późnym wieczorem, już na koniec treningu, na miejscu zjawiła się także policja. Immunitetem okazała się być jednak inna narodowość, dzięki której mundurowi wręczyli nam jedynie słowne upomnienie. Czas spędzony z Javim, który zajeżdżając trzy do czterech silników w roku jest prawdziwym mordercą motocykli, będę z pewnością dobrze wspomniał.

Spotkanie z AC Fariasem i piękna Tarragona

W Barcelonie spotkałem również AC Fariasa, który całkiem niedawno przeprowadził się tam z malowniczej miejscowości Tarragona, oddalonej zaledwie o około 100 kilometrów. Przez wzgląd na problemy z kręgosłupem AC musiał zrezygnować z wyczynowej jazdy motocyklem. Wciąż jednak jeździ na rowerze, rolkach i różnych innych wynalazkach. Kiedy wybrałem się z nim na rowerową przejażdżkę po Barcelonie, muszę przyznać, że ledwo co go doganiałem. Myślę, że zagiąłby niejednego młodego człowieka, takiej kondycji można mu tylko pozazdrościć. Dzięki jego uprzejmości mieliśmy również okazję przez kilka dni pobyć we wspomnianej Tarragonie, gdzie AC ma swój dom położony nieopodal plaży. Na jego tyłach znajduje się mały plac pokryty betonem, który służy do ćwiczenia różnych technicznych trików. Tam właśnie miałem możliwość trenować na wszystkich jego sprzętach, jakie tylko miał w garażu. Pomimo, że AC nie zamierza powrócić do wyczynowej jazdy, to cały czas interesuje się stuntem. Doskonale wie, jakie triki czy style są na topie i ma nadzieję kontynuować sędziowanie na różnych zagranicznych zawodach. Korzystając z naszej obecności w Tarragonie, postanowiliśmy także spędzić trochę czasu na tamtejszej plaży. W przeciwieństwie do pogody w naszym kraju, w Hiszpanii słońca było pod dostatkiem. Znalazła się również chwila na zwiedzanie miasta i jego okolic.

O ile dni spędzałem najczęściej na wypoczynku, o tyle wieczorami ostro trenowałem. Moim towarzyszem był Huan, lokalny stunter, którego, jak sam mówi, do stuntu zainspirowała jazda AC Fariasa. Miejscówka, na której trenowaliśmy, była idealna praktycznie pod każdym względem, a dzięki sztucznemu oświetleniu mogliśmy trenować nawet w nocy. Po tym pobycie zrozumiałem, że to właśnie do Hiszpanii chciałbym wrócić jeszcze zapewne nie raz… Tymczasem po tygodniowej wizycie musiałem ją opuścić, bo termin premiery i stunt ustawki zbliżał się nieubłaganie.

Premiera French Stunt Tour i wielka sesja ponad dwustu stunterów na RSS6

RSS6 to impreza dedykowana w połowie kierowcom samochodów tuningowych, a w połowie stunterom, którzy zjechali się tam nie tylko z całej Francji, ale również i innych krajów Europy. Myślę, że spokojnie było tam ponad dwustu stunterów i nie wiem, czy gdziekolwiek indziej na świecie można było spotkać aż tylu trenujących w jednym miejscu. Organizator pomyślał właściwie o wszystkim. Zawodnikom wydzielono kilka oddzielnych stref do jazdy. Z jednej strony mieliśmy udostępniony wielki pas do jazdy w dwie strony, gdzie trenowaliśmy triki na nieco większej prędkości, z drugiej strony było wytyczone miejsce na robienie driftów. Jakby tego wszystkiego było mało, do naszej dyspozycji udostępniono także plac na pokazanie tych nieco bardziej technicznych trików. Jednym słowem kosmos! Dzień treningów naprawdę ciężko opisać słowami. Ilość zawodników, a przez co różnych stylów i technik jazdy urywał głowę. Chyba nikomu nie muszę mówić, że był to niesamowity widok!

W sobotni wieczór przyszedł czas na premierę filmu French Stunt Tour, na który wszyscy czekali przeszło rok czasu. Jest to jedna z największych, jak i najdłuższych stunt produkcji, jakie widziałem. Cały film trwa łącznie 2,5 godziny. Film jest profesjonalnie nakręcony i zmontowany. Pokazuje nie tylko wystrzelone w kosmos triki, ale także cały styl życia ludzi związanych ze stuntem. Obok znanych nazwisk pojawiają się także i inne interesujące postacie, które nie są związane ze znanymi stunt ustawkami czy zawodami. Myślę, że każdy, kto chociaż trochę interesuje się stuntem, będzie chciał obejrzeć ten film. ;) Warto również wspomnieć, że produkcja French Stunt Tour będzie dostępna także na Blu-Ray, można więc liczyć na prawdziwie krystaliczną jakość filmu!

Czas powrotu...

Wszystko, co dobre szybko się kończy. Po każdym powrocie z zawodów czy treningów przychodzi czas na krótką refleksję. Tym razem myślałem nad tym, jak dużo pracy mnie jeszcze czeka, jak wiele chciałbym się jeszcze nauczyć. Wyprawa do Francji i Hiszpanii była dla mnie nie lada inspiracją. Dała mi również niezłego kopa, mobilizując tym samym do dalszych treningów. Moje plany i marzenia, jak chyba każdego zawodnika, to dawać z siebie jak najwięcej, bo bez ciężkiej pracy nie ma sukcesu. Oczywiście bez talentu i pieniędzy także się nie obejdzie (chociaż te drugie w różny sposób można zdobyć), jednak najważniejsze jest trenować, trenować i jeszcze raz trenować, wyciskać z siebie, jak najwięcej się da.

Po powrocie miałem także chwilę, aby zastanowić się nad kolejnym sezonem. Oczywiste jest, że chciałbym wystartować w jeszcze większej ilości zawodów i zrobić jeszcze większą ilość pokazów. Chciałbym jednak dodatkowo wystartować na zawodach w USA, zobaczyć jaka jest różnica pomiędzy naszym, europejskim stylem jazdy, a tym, jaki reprezentują Amerykanie. Myślę, że byłaby to kolejna wyprawa, w trakcie której zdobyłbym nowe doświadczenia. Teraz jednak czas skoncentrować się na bieżących obowiązkach. Do dokończenia mam kilka zaległych filmików, których premiery jak zawsze będziecie mogli spodziewać się na Ścigacz.pl. Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was wszystkich! Pozdrawiam! Stunter13.

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
Motocykle u AC FariasaFrancja tuningowe samochody
EkipaGimnastyka na plazy
Parking jednosladowNa plazy
Moliniak i lokalesJak upakowac stunt busa
Port w HiszpaniiWidok na plaze
RSS tuning showSportowe samochody na RSS tuning show
Stunter13 surfuje na kamieniuStunter poranny spacer
widok na portW drodze
Uncle13 naprawa motocyklaPomnik zolnierza
AC Farias na rowerzeEkipa nad morzem
AC Farias Rafal PasierbekJavi Almazan Lopez Stunter13
Stunter13 AC Farias na motocyklachGizmo Stunter13
Rafal wspinaczka na palmeStunter13 na rowerze
Drift motocyklowy Rafal PasierbekHiszpanska ekipa stunt ustawka
Motocyklowe drifty w wykonaniu stunteraMotocyklowy drift Rafal Pasierbek
Przycierka Stunter13Rafal Pasierbek drifty na motocyklu
Rafal Pasierbek Stunter13 HiszpaniaRafal Pasierbek trening w Hiszpanii
S13 hiszpanska stunt ustawkaStunter13 drifty z przycierka
Stunty motocykloweStunt na Hondzie XR50
Akrobacje na motocykluAkrobacje na motocyklu Pasierbek Rafal
Combo cyrkle na zbiorniku Stunter13Combo cyrkle Stunter13
Cyrkle na motocyklu Stunter13Dirft motocyklowy na zbiorniku
EuroTrip Stunter13 w HiszpaniiFreestyle stunt na motocyklu
Hiszpanska stunt ustawka Stunter13Honda XR50 stunt
Honda XR 50 Stunter13Kierowanie noga na motocyklu
Komentarze 6
Pokaż wszystkie komentarze
Autor:vivatkamil 10/11/2010 01:02

hehe dobre

Odpowiedz
Autor: :) 10/11/2010 09:47

ślub z matką?

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę