Sezon Pucharu Polski Open 125/Moto3/Superstock 300 i Classic za nami - podsumowanie

Autor: Informacja prasowa 2017.10.10, 17:18 Drukuj

Wrzesień najczęściej jest miesiącem, w którym temperatura nie zaskakuje nas swoją wysokością, za to opady doskwierają coraz bardziej. Tak też było na ostatniej rundzie Wyścigowego Motocyklowego Pucharu Polski klas Open 125, Moto3, Superstock 300 i Classic która odbyła się 23 września na Autodromie Pomorze w Pszczółkach k. Gdańska. Relację z mijającego sezonu przygotował dla was Kamil Łabieniec, startujący w klasie Open 125.

Niestety ze względu na stan zdrowia nie mogłem wystartować już na poprzedniej rundzie, 5 sierpnia w Poznaniu, a także na rundzie ostatniej. Fatalna okazała się także runda III i IV w Poznaniu, podczas której, dzień po dniu zatarłem dwa silniki, czego finałem była konieczność wycofania się z obydwu rund. Jak więc widać, wyścigi to nie tylko wygrana, radość i sława. To także sprzęt, który czasem zawodzi. To także zdrowie, którego czasem nie ma. Wystarczy rozejrzeć się i bez problemu wskażemy, ilu zawodników poległo w bojach doznając kontuzji. Chyba najsłynniejszą kontuzją w wyścigach było złamanie nogi, jakiego doznał Valentino Rossi. Pisząc ten tekst właśnie oglądam jego występ w GP Aragon. Niesamowite, gość startuje w wyścigu 18 dni po złamaniu nogi! Kolejną kontuzję złapał Patryk "Kosa" Kosiniak. Kontuzjowanych jest też wielu zawodników dyscyplin pokrewnych, zatem przykłady można by mnożyć.

Sezon zaczęliśmy w Koszalinie. Swój występ na tym torze oceniam dostatecznie. Nie potrafiłem idealnie dopasować się do panujących warunków. Był to dla mnie jednak zupełnie nowy obiekt, którego musiałem się nauczyć. Moje problemy w mijającym sezonie pojawiły się już podczas II rundy w Pszczółkach. Pomimo faktu, że bardzo "leży" mi ten tor, to los wówczas odwrócił się do mnie dolną częścią pleców. Już w piątkowy dzień treningu miałem uślizg przodu na pierwszym zakręcie. Jednak crashpady Womet-Tech i rękawice Shima RS-1 zminimalizowały straty prawie do zera. Kwalifikacje przebiegły dobrze i zdobyłem drugie pole startowe. Niestety deszcz tuż przed wyścigiem odwrócił karty, ponieważ nie zdążyłem przygotować opon deszczowych. Tu wyraźnie było widać nieprzygotowanie, polegające na braku gotowych kół zapasowych z założonymi oponami deszczowymi. Wyścig też nie był udany. Debiutujący zawodnik z klasy Moto3 niewłaściwie ocenił sytuację i uderzył mnie w biodro, przekreślając swój, jak i mój występ tego dnia.

Trzecia i czwarta runda były połączone w jeden weekend wyścigowy. Tak ułożony kalendarz także okazał się dla mnie niesprzyjający. Awarię silnika miałem już w sobotę. Zatarł się cylinder, uniemożliwiając mi start w wyścigu. Przyczyna leżała po stronie uszczelki pod głowicą, która przepuściła ciecz chłodzącą do komory spalania i dalej do skrzynki korbowej. Resztę dnia spędziłem na wymianie silnika. Niedziela była dniem rozegrania czwartej rundy pucharu. Na pierwszej sesji rozgrzewkowej sytuacja się powtórzyła. Silnik uległ zatarciu. Tym razem błąd leżał po mojej stronie. Otóż nadmiernie rozgrzewając silnik przed wyjazdem na tor, spowodowałem wystąpienie zjawisk rozszerzalności cieplnej materiałów. Po wyjeździe z depo, pęd powietrza błyskawicznie ochłodził ciecz w chłodnicy. Ta, napływając do rozgrzanego cylindra, spowodowała jego obkurczenie. Niestety mocno rozgrzany tłok nadal był rozszerzony i to doprowadziło do zatarcia cylindra. Zabawa była skończona, a punkty do klasyfikacji generalnej z dwóch dni odleciały na pokładzie Boeinga startującego  z lotniska Poznań Ławica, tuż za ogrodzeniem toru.

Kolejna, piąta runda odbyła się na torze w Poznaniu. Niestety nie pojawiłem się na niej, choć bardzo żałowałem, ponieważ to była runda na nowej nitce toru - części kartingowej. Nikt z nas nie miał wcześniej styczności z tą częścią toru, zatem było to dla wszystkich nowe doświadczenie i urozmaicenie sezonu.

Szósta, ostatnia runda odbyła się w Pszczółkach. Wprawdzie nie było mnie na niej, ale wieści dobiegły moich uszu tuż po zakończeniu imprezy. Weekend był emocjonujący, obfitujący w nieprzewidziane zdarzenia. Obserwując tabelę sezonu byłem pewien, że Puchar Polski poszczególnych klas trafi w ręce faworytów. Jednak los nie tylko mnie potraktował surowo. W mojej klasie pretendentka do zwycięstwa, Magda Ciężka, poległa dwukrotnie w trakcie wyścigu. Niestety, korzystając z pomocy swojego mechanika naruszyła zasady zapisane w regulaminie mówiące o tym, że pomoc osób trzecich w trakcie wyścigu jest niedozwolona. Ten błąd wykorzystał drugi w klasyfikacji Marek Tomaszewski zgłaszając z powodzeniem protest. Powiecie, że to okrutne zachowanie, ale taki jest sport i takie są reguły zapisane w regulaminie, traktujące wszystkich zawodników jednakowo. Jeżeli regulamin pozwolił na taki ruch, to Marek wykorzystał tę drogę do zwycięstwa. Tym samym zwycięstwo w Pucharze Polski 2017 klasy Open 125 przypadło Markowi Tomaszewskiemu. Każdy z nas wkłada wiele serca, pracy i funduszy w starty i dopóki droga do zwycięstwa nie narusza cudzego dobra i zasad fair play może wykorzystywać wszelkie dozwolone środki. Druga strona medalu to sumienie każdego zawodnika z osobna, ale to sprawa indywidualna.

Gratulacje i do zobaczenia na wiosnę!

Klasyfikacja generalna sezonu 2017:

Klasa Open 125:

1. Miejsce Marek Tomaszewski - 93 pkt.
2. Miejsce Ciężka Magdalena - 83 pkt.
3. Miejsce Durynek Mariusz - 85 pkt.
4. Miejsce Widawski Radosław 64 pkt.
5. Miejsce Świerc Rafał - 60 pkt.
6. Miejsce Wilkos Jakub - 42 pkt.
7. Miejsce Kamil Łabieniec - 23 pkt.
8. Miejsce Krzykawski Bartosz - 0 pkt.
9. Miejsce Deka Bartosz - 0 pkt.

Klasa Moto3:

1. Miejsce Barcik Kamil - 126 pkt.
2. Miejsce Wieczorek Łukasz - 125 pkt.
3. Miejsce Borys Krzysztof - 94 pkt.
4. Miejsce Kuptel Piotr - 61 pkt.
5. Miejsce Zaperty Marcin - 58 pkt.
6. Miejsce Demaniuk Przemysław - 37 pkt.
7. Miejsce Meka Kamil - 26 pkt.
8. Miejsce Kalemba Jerzy - 19 pkt.
9. Miejsce Leszek Michał - 11 pkt.
10. Miejsce Krzemień Kamil - 8 pkt.

Klasa Superstock 300:

1. Miejsce Blin Daniel - 123 pkt.
2. Miejsce Kurek Filip - 94 pkt.
3. Miejsce Żbikowski Michał - 84 pkt.
4. Miejsce Romejko Piotr - 81 pkt.
5. Miejsce Durynek Mateusz - 76 pkt.
6. Miejsce Krzemień Kamil - 73 pkt.
7. Miejsce Płoszczyński Krystian - 49 pkt.
8. Miejsce Durynek Mariusz - 35 pkt.
9. Miejsce Wilk Szymon - 0 pkt.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę