tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Rajd Dakar 2011 - hat-trick Łukasza Łaskawca!
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Rajd Dakar 2011 - hat-trick Łukasza Łaskawca!

Autor: Eristof 2011.01.12, 07:12 2 Drukuj

20-latek spod Olkusza wczoraj trzeci dzień z rzędu zamkn±ł podium klasyfikacji kierowców quadów

Słowo „pustynia” zazwyczaj kojarzy się z ogromn± powierzchni± terenu pokrytego grz±skim, spalonym słońcem piachem. Atacama jest jednak wyj±tkowo zdradliwa i niebezpieczna. Zawodnicy Rajdu Dakar wiedz±, że sypki piasek, po którym jad± z ogromn± prędko¶ci±, po chwili może przeistoczyć się w twarde podłoże, pełne uskoków i ostrych kamieni. Kierowcy, którzy o tym zapominaj± często płac± za to słon± cenę upadku, awarii pojazdu, a nawet przedwczesnego zakończenia udziału w maratonie.

Po takich wła¶nie terenach przebiegała trasa dziewi±tego etapu Rajdu Dakar 2011, poprowadzona wokół miasta Copiapo. Odcinek, choć był stosunkowo krótki – 235 km OSu i 35 km dojazdówki – do łatwych w żadnym wypadku nie należał. W skutek równoległych startów dziesięcio i dwudziestoosobowych grup motocyklistów powstały ogromne chmury kurzu, który znacznie utrudniał orientację w pustynnym terenie. Problemy z odnajdywaniem drogi dodatkowo potęgowała wszechobecna mgła.

Zaskoczeniem były liczne błędy nawigacyjne pierwszej dziesi±tki kierowców jedno¶ladów, w tym jad±cych w niej takich znamienito¶ci, jak Marc Coma, Cyril Despres, czy Francisco Lopez Contardo. Zajęli oni wczoraj dopiero 7. (Despres), 9. (Coma) i 10. (Lopez) lokaty. Pocz±tkowo ¶wietnie jechał Helder Rodrigues. Przez większo¶ć trasy to on prowadził w stawce motocyklowej, ale i on zgubił trasę. Po odnalezieniu drogi, 15 km przed met± w Yamasze Portugalczyka skończyło się paliwo. Gdyby nie Felipe Prohens, który użyczył mu benzyny Rodrigues mógłby być na mecie znacznie dalej niż na 32. pozycji, jak± zdobył. Najmniej błędów popełnił bezpo¶redni rywal Jacka Czachora w klasyfikacji generalnej – Jonah Street, jad±cy również Yamah±. Drugi czas zdobył Frans Verhoeven (BMW), a trzeci był David Casteu (Sherco). Kapitan Orlen Teamu do Copiapo powrócił z 16. czasem, trac±c do Amerykanina 11’13’’. Marek D±browski miał wczoraj drobn± przygodę, na szczę¶cie nie tak poważn±, jak przed kilkoma laty, kiedy to doznał poważnej kontuzji barku. Tym razem skończyło się na skręconej kostce. Ból niestety nie pozwolił zdobyć Polakowi wyższej lokaty niż 31.

„Start był skonstruowany pod k±tem mojego motocykla. Duża moc pozwoliła mi go wygrać i mogłem uciekać grupie. Na trasie panowała straszna mgła. Na trzydziestym kilometrze wpadła na nas czołówka rajdu, która się pogubiła. Gdy oni do nas doł±czyli powstała chmura kurzu. Ciężko było jechać, bo nic nie było widać. W połowie etapu wpadłem w koleinę, noga weszła mi pod motocykl. PóĽniej mnie bardzo bolała i musiałem trochę zwolnić.” – powiedział Marek D±browski.

„Nie przepadam za takimi startami. Jest bardzo niebezpiecznie, a trasa kilka metrów dalej przechodziła w bardzo ostre kamienie. Wszyscy za wszelk± cenę chcieli jechać szybko. Starałem się kontrolować rywali z mojej grupy. PóĽniej wjechali¶my w bardzo piaszczyst± partię, tam dominowały urwane wydmy i camel grass. Dodatkowo jechali¶my we mgle. Nic nie było widać, niektórzy zawodnicy ¶ci±gali gogle. Ja czy¶ciłem je co chwilę ręk±. Trafili¶my na czołow± grupę dziesięciu motocyklistów, którzy startowali przed nami, ale się pogubili. Dalej ruszyli¶my razem. Był taki kurz, że nic nie było widać. Ale goniłem, odjechałem na wydmach i mam dobry wynik.” – dodał Jacek Czachor.

Wci±ż zachwyca swoj± jazd± – odpukać, by nie zapeszyć – Łukasz Łaskawiec. 20-latek spod Olkusza wczoraj trzeci dzień z rzędu zamkn±ł podium klasyfikacji kierowców quadów. Do lidera wtorkowego etapu, którym został Patronelli Mistrz Europy rajdów Baja stracił 10’15’’. O pięć minut szybszy od „Łokera”  był – już nie tyle jego nestor, co kolega z zespołu – Josef Machacek. Polak wci±ż plasuje się na szóstym szczeblu drabiny najlepszych kierowców quadów, trac±c pół godziny do pi±tego Declercka.

Po fatalnym poniedziałku do równej jazdy powrócił Krzysztof Hołowczyc, będ±cy na mecie w Copiapo szósty. „Powrót” jednak nie jest tu chyba najlepiej pasuj±cym słowem do sytuacji załogi BMW X-Raid w barwach Orlen Teamu, gdyż do ósmego dnia walki radziła ona sobie znakomicie na trasie Rajdu Dakar. Wczoraj po prostu auta BMW jechał, tak jak powinny jechać cały rajd, czyli bez przebitych kół, awarii silników i innych podobnych usterek. Nawet Peterhansel, który dojechał do mety dziewi±tego OSu na czwartym miejscu cieszył się, że nie złapał żadnego kapcia i nie miał problemów z przegrzewaj±cym się silnikiem.

„Czysty, dobry OS. Musieli¶my wyprzedzić aż siedem samochodów i to był problem. Dużo ryzykowali¶my. Jechali¶my po naprawdę trudnych wydmach, ale nie zakopali¶my się ani razu i wszystko poszło dobrze. Z samochodem nic złego się nie działo.” – powiedział na mecie Krzysztof Hołowczyc. 

Pierwsze trzy miejsca przypadły nie komu innemu, jak zespołowi fabrycznemu Volkswagena. Końsk± dawkę emocji ponownie dostarczyli kierowcy samochodów z numerami bocznymi 300 oraz 302, czyli Carlos Sainz i Nasser Al-Attiyah. Rajdowcy teamu VW Motorsport prawie cały OS jechali zderzak w zderzak. Ostatecznie lepszy okazał się „El Matador”, który odrobił do lideruj±cego w tabeli Katarczyka 1’56’’. Trzecie miejsce obj±ł po walce z dziewięciokrotnym zwycięzc± Dakaru Giniel De Villiers.

O godzinie 3:30 nad ranem naszego czasu na mecie OSu nie ma jeszcze polskiej załogi ciężarówki MAN, w której to podróżuj± Grzegorz Baran i Rafał Marton. Na przedostatnim punkcie kontroli czasu reprezentanci Team Speed Factory plasowali się na 17. miejscu, ale ponad dwadzie¶cia maszyn pokonało już trasę. Nieoficjalnie dowiedzieli¶my się, że pomagali oni postawić na koła jedn± z ciężarówek, która przewróciła się na wydmach.

Dzi¶ karawana Rajdu Dakar 2011 pożegna się z Chile i powróci do Argentyny. Uczestników rajdu czeka do pokonania 862 km, z czego odcinek specjalny stanowi zaledwie 176 km. Pamiętajmy jednak, że jest to już 10. dzień morderczej walki zawodników nie tylko z ciężkimi terenami, ale także z przeciwno¶ciami losu i własnymi słabo¶ciami. Wszystko może się wydarzyć.

Fot. www.dakar.com; Petr Lusk

Copiapo-Copiapo Dakar 2011 etap 9
Dakar 2011 etap 9

Reklama


NAS Analytics TAG

Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
dakar 2011 lukasz laskawiec 021
dakar 2011 machacek josef km racing 03
dakar 2011 machacek laskawiec km racing 04
Holek Copiapo-Copiapo Dakar 2011
Krzysztof Holowczyc Orlen Team BMW X-Raid
motocyklisci na trasie 9 etapu rajdu dakar 2011
motocyklisci na trasie rajdu dakar 2011
quad Can-am Dakar 2011 etap 9
Rajd Dakar 2011 motocyklista KTM
Stefan Petrehansel BMW Monster X-Raid
zawodnik na quadzie Yamaha rajd dakar 2011
ciezarowka tatra dakar 2011
Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarze
Autor:Blacholek 12/01/2011 20:24

a filmik? :(

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę