Pożar w fabryce baterii litowych. Kamery zarejestrowały moment zapłonu. Zginęły aż 22 osoby
Elektryczna rewolucja w branży motoryzacyjnej, w tym motocyklowej, niesie różne zmiany, koszty i... ryzyka.
Jednym z największych są zużyte baterie litowe. Wysokoenergetyczne akumulatory zasilające jednoślady i samochody są bardzo kłopotliwe w utylizacji, ale problemy mogą zacząć się już na etapie produkcji.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Serię wybuchów w fabryce produkującej baterie litowe niedaleko Seulu zainicjowała prawdopodobnie usterka jednej z baterii, chociaż oficjalnie nie podano jeszcze przyczyn katastrofalnego w skutkach pożaru. Nagranie z kamer przemysłowych ukazuje, jak przebiega cały proces, a przede wszystkim jego dynamikę i intensywność. Gaśnice użyte przez pracowników okazały się bezużyteczne.
Pożar w fabryce baterii litowych w Korei Południowej zabił co najmniej 22 osoby. Ogień pojawił się w poniedziałek rano (24.06) po eksplozji kilku ogniw baterii w fabryce Aricell w Hwaseong, mieście przemysłowym położonym około 45 km na południe od Seulu.
Wybuch nastąpił, gdy pracownicy pakowali towar w magazynie, w którym znajdowało się około 35 000 sztuk baterii. W momencie wybuchu w zakładzie pracowało około 70 osób. Na nagraniu z kamery przemysłowej w fabryce Aricell widać, że pracownicy próbowali ugasić pożar, który początkowo nie wyglądał groźnie. Ale sytuacja bardzo szybko się pogorszyła, nastąpiła seria wybuchów ogniw elektrycznych, pojawił się gęsty, toksyczny dym, a po chwili olbrzymi ogień. W pożarze zginęło aż 22 pracowników.
Południowokoreańskie ministerstwo pracy poinformowało, że zostanie wszczęte dochodzenie, którego celem będzie ustalenie, czy firma podjęła wystarczające środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom. Akcje S-Connect, właściciela większości udziałów w Aricell, spadły w poniedziałek o 23%.
Zgodnie z południowokoreańskim prawem właścicielom firm lub kierownictwu wyższego szczebla będzie grozić co najmniej rok więzienia, lub grzywna w wysokości do 1 mld wonów (około 2,9 mln zł), jeśli zostaną uznani za zaniedbanie w egzekwowaniu środków bezpieczeństwa w sytuacji, gdy doszło do śmiertelnego wypadku przy pracy.
Warto sobie uświadomić, że podobną dynamikę i przebieg mają również pożary pojazdów elektrycznych, w tym motocykli. W Internecie można znaleźć wiele takich przypadków. Chociaż statystyki pożarów elektryków wciąż nie wyglądają źle, to warto zauważyć, że odnotowujemy trend wzrostowy. Jeszcze w latach 2020-2021 w Polsce notowano dwa pożary elektryków w skali roku. W 2022 roku było to już siedem pożarów, a rok 2023 ostatecznie zamknął się liczbą 21 pożarów pojazdów zasilanych wyłącznie elektrycznie.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze