Pol Tarres: chwile grozy na trasie Africa Eco Race
Gdzie byśmy byli bez Pola Tarresa? To człowiek, który od lat dostarcza nam najbardziej spektakularnych chwil w świecie motocykli.
Czy to podczas zmagań na Erzbergrodeo na swojej Yamaha Tenere 700, czy bijąc rekordy wysokości jazdy, Tarres zawsze jest w centrum uwagi. Jego wyczyny są tak niesamowite, że czasem zapominamy, że w gruncie rzeczy jest zwykłym śmiertelnikiem. No dobrze, może niezupełnie zwykłym, ale jednak czasem grawitacja przypomina mu, kto tu rządzi.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Wyświetl ten post na Instagramie
Ostatnio Pol zaliczył "małą" wpadkę, która na pewno zapisze się w jego życiorysie, ale miejmy nadzieję, że nie odbije mocno na zdrowiu. Na swoim Instagramie napisał: "Dzięki za wszystkie wiadomości wsparcia. Wczoraj zaliczyłem najcięższy wypadek w życiu. Byłem nieprzytomny przez 5 do 8 minut. Nic nie pamiętam, ale sądząc po stanie motocykla, to było naprawdę mocne uderzenie. Jestem wdzięczny, że nadal mogę tu być, ponieważ całą siłę uderzenia przyjęły moja głowa i szyja..." Czyli klasyczne: "Nic mi nie jest, tylko motocykl już chyba nie pojedzie."
Do incydentu doszło podczas Africa Eco Race, a konkretnie na drugim dniu wyścigu, przy 111. kilometrze trasy. Na szczęście Guillaume Borne znalazł Tarresa chwilę po zdarzeniu i natychmiast wezwał pomoc. Jak się okazało, Pol skończył z poobijanymi żebrami i krwiakami na nodze, a na miejsce wypadku przyleciał helikopter medyczny. Ale najbardziej niepokojący był fakt, że był nieprzytomny przez kilka minut, co ostatecznie zmusiło go do wycofania się z wyścigu.
W rajdach terenowych, jak w ruletce: nigdy nie wiesz, co cię czeka. Przypomnijmy sobie tragiczne wydarzenia z Rajdu Dakar 2024, gdy Carles Falcón zmarł po obrażeniach odniesionych na drugim etapie. Na szczęście Pol może teraz odpocząć i dojść do siebie. Trzymamy kciuki za jego szybki powrót do zdrowia.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze