tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Piorunem na szczyt. Oto najszybsze Ducati Multistrada w historii

Piorunem na szczyt. Oto najszybsze Ducati Multistrada w historii

Autor: Konrad Bartnik 2018.05.25, 13:10 Drukuj

Ducati powraca w tym roku do wyścigu Pikes Peak International Hill Climb z jasno określonym celem - zwycięstwem w klasie ciężkiej i pobiciem rekordu, który w 2017 roku ustanowił Chris Fillmore na KTM Super Duke 1290 R. Włoskie maszyny, które mają tego dokonać, to dwie zmodyfikowane Multistrady 1260, na których pojadą dwaj wcześniejsi rekordziści - Carlin Dunne i Codie Vahsholtz.

Położony w stanie Colorado Pikes Peak to najwyższy szczyt południowej części Gór Skalistych. Wyścig krętą drogą na sam wierzchołek, znajdujący się na wysokości ponad 4300 m n.p.m., odbywa się tu od 1916 roku. Podzielony jest na kilkanaście klas, biorą w nim udział auta, ciężarówki, quady i motocykle. Pikes Peak International Hill Climb to szaleństwo zakrętów - na liczącej 20 km trasie jest ich dokładnie 156, a kręta szosa wznosi się ze średnim nachyleniem 7,2%. Dawniej ścigano się po mieszanej nawierzchni asfaltowo-szutrowej, a od 2011 roku trasę w całości pokryto asfaltem.

Aktualny rekord przejazdu w kategorii motocykli ciężkich należy do Chrisa Fillmore’a, który w zeszłym roku na swoim KTM Super Duke 1290 R wykręcił czas 9:49:625. Stało się to solą w oku amerykańskiego oddziału Ducati - wcześniej kilka lat z rzędu wygrywały tu Multistrady. Wystarczy wspomnieć, że najmocniejsza i najbardziej sportowa wersja tego motocykla nosi nazwę właśnie Pikes Peak.

W tym roku Ducati wraca na krętą trasę w towarzystwie doświadczonego Carlina Dunne, trzykrotnego zwycięzcy wyścigu oraz Codiego Vahsholtza, który w zeszłym roku ustanowił tu rekord w klasie średniej na Husqvarnie Supermoto. Bronią obu panów będą zmodyfikowane Multistrady 1260 Pikes Peak.

Oba motocykle zaczęły swoje życie jako standardowe egzemplarze, które zjechały z taśmy w Bolonii. Pierwszy etap przeróbek to zmniejszenie masy przez wyrzucenie wszystkich niepotrzebnych w wyścigu elementów - przedniej i tylnej lampy, osłony silnika i osłon dłoni. Następnie fabryczne aluminiowe felgi zastąpiono magnezowymi od firmy OZ, dołożono tytanowy tłumik Termignoni i specjalne zawieszenie Ohlinsa, zmodyfikowane przez firmę Race Tech.

Pojawiły się akcesoryjne podnóżki firmy Rizmo, pozwalające na głębsze przechyły w zakrętach, a przednie hamulce Brembo zbliżono do specyfikacji WSBK. Zmodyfikowano także elektronikę sterującą silnikiem - nowy kod całkowicie ignoruje normy Euro 4, dzięki czemu piec zyskał nowy oddech. Oprócz zwiększenia mocy poprawiono także pracę przy mniejszej ilości tlenu, dostępnej na wysokości ponad 4000 m n.p.m.

Jak widać, motocykle prezentują się niezwykle bojowo. Czy to wystarczy, by odebrać tytuł KTM? Przekonamy się o tym już 24 czerwca, gdy wystartuje PIkes Peak International Hill Climb 2018.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę