Olaf wje¿d¿a na podium. Dzieciak z Polski, który ju¿ je¼dzi jak zawodowiec
Olaf Kozłowski nie ma jeszcze prawa jazdy, ale na torze czuje się pewniej niż niejeden dorosły motocyklista. Ma jedenaście lat, a jego kalendarz jest wypełniony po brzegi startami, treningami i podróżami po Europie.
Tam, gdzie inni hamują, on dokręca gaz. Pod koniec czerwca Olaf pokazał, że nie tylko ma talent, ale potrafi go użyć z zimną krwią. II runda FIM MiniGP Czech na torze w Pisek Hradiste była jego. Dwa wyścigi, dwie wygrane, zero dyskusji. Po zaciętym pojedynku z Jankiem pokazał, że miejsce numer jeden na mecie to nie przypadek, ale efekt ciężkiej roboty i pełnego skupienia. Prosto z Czech Olaf ruszył do Włoch, gdzie dostał dziką kartę do CIV Miniracing Italy na torze w Modenie. Już na treningach pokazał tempo godne czołówki Ohvale 160 i wyglądało na to, że szykuje się widowiskowy weekend. Sytuację skomplikował jednak przepis - Olaf musiał założyć pożyczony silnik. Po zmianie wszystko się zmieniło - proste stały się jego przekleństwem, a wyjścia z zakrętów straciły swoją dynamikę. Mimo to nie odpuścił. W kwalifikacjach zdobył P11, w SuperPole przeskoczył na dziesiąte i z tej pozycji wystartował do wyścigu.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Pierwszy bieg zaczął się świetnie, ale na końcu prostej Olaf stracił aż pięć pozycji. Do końca walczył na łukach, ale maszyna nie pozwoliła mu wrócić na czoło - zakończył na P12. Drugi wyścig, rozegrany na mokrej nawierzchni, był strategiczną kalkulacją. Nie mając drugiego motocykla, Olaf pojechał bardzo zachowawczo, by nie zaryzykować kraksy przed kolejnym startem. I słusznie - już cztery dni później był na Slovakia Ring karting, gdzie w IV Rundzie FIM MiniGP Czech ponownie pokazał klasę, dwukrotnie stając na najwyższym stopniu podium i umacniając pozycję lidera cyklu. A że adrenaliny mu mało, w niedzielę został jeszcze na torze, by kibicować starszym kolegom podczas Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski.
Lider klasyfikacji FIM MiniGP Czech nie przechodzi niezauważony. Olaf został zaproszony na MotoGP w Brnie. Spotka się z zawodnikami, odwiedzi padok i będzie wspierał Milana, który startuje z dziką kartą w klasie Moto2. Mały zawodnik, wielkie emocje. A przecież to wszystko zaczęło się od pierwszych kółek na kartingowym torze w wieku sześciu lat. Szybko okazało się, że nie jeździ jak początkujący. Gdy pojawił się na pokazowych jazdach Pucharu Polski Pitbike, jego czasy dorównywały najlepszym.
W wieku ośmiu lat Olaf rozjechał cały sezon. 14 zwycięstw w 16 wyścigach w Pucharze i Mistrzostwach Polski Pitbike oraz Motocyklowych Mistrzostwach Śląska. Pozostałe dwa miejsca na podium to efekt problemów technicznych. Zgarnął wszystko - mistrzostwo Polski, Puchar Polski i tytuł Mistrza Śląska. Po sezonie 2022 przesiadł się na Ohvale 110 i zaczął trenować w Hiszpanii z najlepszymi dzieciakami z Europy. W 2023 zadebiutował w Mistrzostwach Czech i z miejsca został wicemistrzem, ustępując tylko zawodnikowi starszemu o rok z wyścigowej rodziny.
Rok później nie było już zmiłuj. Olaf Kozłowski został Mistrzem Czech Ohvale 160. I to nie jest koniec tej historii. To dopiero początek.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze