Nie zauważył, że autostrada się kończy i spadł w przepaść
Tragiczna w skutkach okazała się przejażdżka motocyklem 57 latka z Torunia. Sprawa ma także charakter nieco groteskowy, wręcz absurdalny. Otóż, motocyklista najprawdopodobniej wracał z wycieczki do Torunia od strony Pabianic. Kierowca zdecydował się zignorować barierki przed nieczynnym odcinkiem drogi ekspresowej, po czym wjechał na nieużywany odcinek autostrady A1. Po kilku kilometrach motocyklista wraz z pasażerką (żoną) spadł w przepaść. Skończył się nie tylko asfalt ale także sama droga, która prowadziła do urwiska i położonego 8 metrów niżej rowu.
Żona motocyklisty poniosła śmierć na miejscu, motocyklista trafił w stanie krytycznym do szpitala. Zdarzenie miało miejsce 13 kwietnia tego roku, a śledztwo i przerzucanie winy między urzędnikami trwa. Wszyscy zadają ciągle powtarzające się pytanie - jak to się stało, że motocyklista jednak wjechał na zamkniętą drogę? Odpowiedź jest banalnie prosta - ludzki błąd + założenie, że wszystko będzie dobrze.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Łódzka policja jest zdziwiona, że tak dojrzały wiekiem kierowca wykazał się brakiem wyobraźni. GDDKiA tłumaczy, że wszystkie oznaczenia były takie jakie powinny być. Wspominany odcinek autostrady przeżywa trudne chwile i do użytku będzie oddany pewnie w okolicach roku 2016. Póki co, autostrada ciągle zmaga się z czerwonymi pieczątkami świadczącymi o jej nieużyteczności, nieudanymi przetargami i wszystkim tym, co sprawia, że nie można nią jeździć.
Wróćmy jednak do głównego wątku. Ten dramatyczny przykład niezastosowania się do blokad i znaków pokazuje, jak tragiczne w skutkach mogą być nieprzemyślane decyzje. Śmierć i wypadki naturalnie są czymś, z czym trudno się pogodzić, ale czasami zadajemy sobie pytania, które są równie trudne jak odpowiedzi na nie.
Czekamy na Wasze opinie.







Komentarze 8
Pokaż wszystkie komentarzeprzepaść nie patrzyła w lusterka...
OdpowiedzMiał pasję i pozostał jej wierny! Jeśli udało się wylansować hasło "motocykle są wszędzie", jeśli ostatnio widziałem motocyklistę jadącego po chodniku, to niby dlaczego ludzie z pasją mieliby robić wyjątek dla zamkniętych odcinków autostrad?
Odpowiedzale patol
Odpowiedztak wam ryży obiecywał na euro autostrady, no i są - prawdziwie europejskie te drogi, rly. srać na to, teraz czas wam założyć viatole na kierownice! to jest prio!
OdpowiedzKiedy wydarzy się wypadek i będą poszkodowani a może i trupy... Jak motocyklista jest młody to robi to co kocha, to jego pasja, życie itp. Jak jest stary to jest pierdoła, ma gdzieś znaki, brak ...
Odpowiedzhttp://inspiros.pl/wp-content/uploads/2009/08/AmberOne-Jedz-na-wakacje-Autostrada-A1-pomorskie-akcja-rpomocyjna.jpg
Odpowiedzpewnie nawigacja wygrała ze znakami :D
OdpowiedzBrak drzew uśpił jego czujność... ale... jeśli zginąć to na motorze.
Odpowiedz